reklama

Ciąża po 40

Olena - ze dziecko chce. a jak będzie chciało tylko kisiel to rodzic powinien ulec? Dziecko się rozwija i musi pic mleko , jeść warzywa, biało itd. Jeśli nie chce to trzeba kombinować inaczej ale to co musi trzeba dostarczyć.


Staram się aby Julka miała dużo produktów wartościowych a nei zapychaczy. Mleko kupuję Nan3 i raniutko pije tylko mleko, potem kaszka mleczno-ryzowa czasem z owocem jeśli mam.
Na obiad zawsze ma warzywa albo gotowane albo surowe. Jeśli gotuję nam ziemniaki to wrzucam kawałek brokuła albo kalafiorka pod koniec dla Julki . Ona warzywa chętnie zjada. Problem mam tylko z mięsem pieczonym bo suche .

Za mało gotuję zup. Pieczarkowej np nigdy nie robiłam a lubię.
 
reklama
Zoyka - uwierz mi, to nie takie proste z tym mlekiem. Jakub rano zjada serki, a wieczorem staram się kaszkę mannę łyżeczką. Mleka - NIE RUSZY!!!! wypluwa i tyle. Butelka to juz przeszłość.

Moje dziecko je w ciągu dnia nadal co 3 góra co 4 godziny, ale ostatni posiłek zjada miedzy 19-tą a 20-tą i nastepny dopiero rano o 9-tej. Serki zje, chleb zje, zupki, ziemniaczki z mięskiem, gołąbka wczoraj wciągnął, ryż, kasze, owoce - byle nie mleko w czystej postaci lub kaszki do picia.
 
Katrina - no nie wiem. Mi się kojarzy z dzieciństwa butla z rzadką kaszką manną. I ja i moje kuzynostwo pili taką długo, długo. Na siłę nic się nie da ale ważne ze jak nie chcą mleka to coś w zamian z nabiału a nie tylko np chleb z dżemem i na obiad naleśniki.
Nie mogę narzekać na jedzenie Julki. Jednak mam koleżankę , która ma niejadka i każdy posiłek to katorga( mimo, ze Hania ma juz 5 lat) Tak było zawsze..
U nas póki co dwie butle mleka dziennie są +kaszka na mleku.
 
Widze ze temat jedzeniowy naszych maluchów,
Z rozrzewnieniem wspominam czas kiedy mloda rano i wieczorem wypijała mleko z kaszka lub kleikiem z butli, potem byl czas wstętu do mleka.teraz sie ustabilizowala i pije z ranća samo mleko jeszcze z butli jakies 180-200ml, potem leci jakies drugie sniadanko typu kanapeczki, lub jajecznica z 1 jajka ktora uwielbia a i parowka nie pogardzi, obiAd woli 2 danie-ziemniaczki, warzywa i miecho, z zup tylko na gesto i tu lubi porową i pomidorowa reszta niezbyt podchodzi, na podwieczorek jakis budyn, danio itp plus owoce i tu musze sie natrudzic bo dziecie me owocow nie lubi na kolacje standardowo kaszka na gesto dana łyzeczka.

Ja dzisiaj mam wolne, moj małż czuwa przy dziecieciu więc wypilam sobie 2 drinki i nadrabiam net
 
Zoyka - znam ten ból. Alinka jest zupełnym przeciwieństwem Kuby jesli chodzi o jedzenie. Młody to głodomor, któremu wszystko pasuje i wszystko co dam, to zje. Z Alinka jest problem - chce jeść tylko to co lubi, a lubi tylko kilka potraw i jest wiecznie walka, bo nic nowego nie chce nawet spróbować, bo to jest niedobre!!!

Odnośnie Kuby to taka mała scenka teraz ze świąt. Byliśmy pierwszego dnia po obiedzie u siostry mojego męża. Kuba był juz zmęczony, leżał ze smokiem i pieluszką u męża na kolanach i juz przysypiał. ja siedziałam obok i nabrałam ochoty na ciasto. Nałożyłam je na talerzyk i w tym momencie dziecko usiadło i rozdziawiło dziobek.... nagle moce w niego wstapiły.
 
Cześć o 5 rano :-D
Marsa mego na czułości zebrało i mnie obudził, nie narzekam... miła pobudka:))) tyle że on chrapie dalej a ja już z kawą siedzę wyspana i zadowolona z życia:-D
Piszecie o kaszkach i Wam zazdroszczę bowiem Wanda na widok kaszki otwiera dzioba po czym artystycznie wypluwa całą zawartość buziaka na dekolt. Od urodzenia kaszek nie cierpi i nie ma opcji zapchania brzucha takim jedzeniem. Jest miłośnikiem mięsa, szyneczki, jajek i warzyw wszelkiego rodzaju zarówno w formie śniadania na kanapce czy obiadku. Zupy lubi gęste, rozgniatam jej jarzyny widelcem z odrobina mięsa do tego i wcina aż się uszy trzęsą a na drugie danie ziemniaczki podlane sosem z mięsem jakimś. Obojętnie co byleby było konkretnie. Ponadto jest fanką ryb smazonych i gotowanych i wtedy posiłek znika błyskawicznie. Na kolację jest drugi obiad :-D czyli zawsze jej odkładam coś z naszych garnków i podgrzewam. Zresztą od dawna nie gotuję dla niej osobno, jeżeli uważam że akurat obiad nie jest dla niej to dostaje słoiczek - nie podaję jej bigosu, żurku, smażonej kiełbasy. Golonkę z tatusiem wsuwała aż miło:))) u mnie przykleja się do ziemniaczków z sosem a ponadto zasmakowała w surówce z rzepy /tej angielskiej/ i kapuście kiszonej z cukrem.
Wanda ma skazę białkową i ograniczam podawanie mleka krowiego, serków i jogurtów. Bardzo je lubi, ale nadmiar powoduje suchą czerwoną skórę na buzi. Jeżeli zje dwa razy w tygodniu coś krowiego nie ma problemu, podawane codziennie wywołują alergię. Samo mleko jako mleko odpada w przedbiegach i długo jeszcze będę bazować na mm. Tutaj jest mm cow&gate i to jej najlepiej leży, jest dość tłuste i sycące dlatego poprawiła mi się ze spaniem. Czasami kupowałam jej inne marki i wtedy budziła się co chwilę. Zresztą zjada tak jak Zoyka pisze: 250 + 180 i czasami doje rano 60 ml. Dawkę dobową ma zaspokojoną w nocy, w ciągu dnia mleka nie ruszy. Deserkami są owoce albo jakieś ciasteczko biszkoptowe.
Majuśka u mnie sprawa śmietnika wygląda tak, że odsuwam ją od szafki wynoszę do pokoju a ona bez słowa się poddaje by po minucie w pełnym pędzie lecieć do kuchni i znowu grzebać. Nie ma buntu i krzyku, dziecię jest uparte i walka trwa już tydzień. Zastawiam śmietnik wózkiem z zablokowanymi kołami, ale jakże wygodnie wtedy myje mi się naczynia ni muszę mówić :baffled: W życiu nie widziałam tak upartego dziecka, jak sobie coś upatrzy to nie poddaje się godzinami i probuje psocić.
Axa przyczepności oponek na autostradach, odezwij się jak dojedzecie.
Andzike całkiem nieźle sobie poczynają dzieciaczki i super zdjęcie, będzie pamiątka :-D
 
O! Aniu , bardzo miła pobudka :-D

Kolejny dzień z napieprzającym łbem i szaroburościa błotno-wilgotną za oknem.
A dość tego!!!!!!

Zamiast kawy zabieram Was na wakejszyn

polinezja.jpg polinezja-francuska 1.jpg polinezja-francuska.jpg drinki-owoce-2.jpg
 

Załączniki

  • polinezja.jpg
    polinezja.jpg
    48,1 KB · Wyświetleń: 43
  • polinezja-francuska 1.jpg
    polinezja-francuska 1.jpg
    27,3 KB · Wyświetleń: 47
  • polinezja-francuska.jpg
    polinezja-francuska.jpg
    38,2 KB · Wyświetleń: 44
  • drinki-owoce-2.jpg
    drinki-owoce-2.jpg
    43,1 KB · Wyświetleń: 37
Zoyka ja mam z Patrykiem jak katrina z Alinka. Nie sprobuje nic z poza swojej listy...
Warzywa przemycam w zupach, czesto robie zupy krem zeby nie widzial co jest w srodku.
Ostatnio spotkalam sie z ze zdziwieniem bo dziecku nie wolno przemycac, ono ma jesc to na co ma ochote i nie wolno zmuszac. Patryk z warzyw je gotowany kalafior i brokul, duszona marchewke z wielkim bolem. Nie zmusze bo wszystko inne powoduje wielkiego pawia na dywanie, np tatus czasami go 'zmusza' do zjedzenia sera zoltego forma przekupstwa..nie raz byla wojna, krzyki (moje) i paw na dywanie. Koniec z tym. Nic nie zrobisz jesli dziecko nie chce.
Bialko? Patryk je duzo serkow bialych, pozniej mieso na obiad a jak nie ma to miksuje w zupie bo jak zobaczy mieso bez panierki gdziekolwiek to jest paw ;)
Co bys zrobila w takich warunkach? ja robie czasami 3 obiady..
A wszedzie grzmia zeby dzieci nie zmuszac do jedzenia i jesli chca jesc tylko nalesniki to dawac 3 razy dziennie.
Teraz sie ciesze, ze w lecie podje bo beda truskawki, jagody, maliny i zupki babcine z pysznych warzyw :-)
Aha, Katrina Patryk za malucha jadl wszystko, pozniej mu sie zmienilo wiec ja sie nie ciesze i nie napalam na to, ze Mia teraz je wszystko i jej to zostanie.
No i nie daje jej sosow, smazonego itp.
Zoyka pieczarkowa Mia juz jadla kilka dni temu i bardzo jej smakowala :-)

Mia wczoraj obudzila sie o 21 i do 23 z hakiem szalala, ja juz przysypialam a ona w lozeczku siedziala po ciemku i mietolila Elmo albo pieluche.
Dalam jej mleko w celu uspienia..haha jasne;) tak wiec zjadla o 23 i teraz nie chciala nic a jest 7.30. Mleko wiec idzie do lodowki i zje z nami sniadanie, przeciez jej nie zmusze;)

Majuska
jade z Toba!!!!!! od srody wiosna i tego sie trzymajmy!!
 
Ostatnia edycja:
Hej ,

a u nas słońce !!

M chory spał osobno. Pospaliśmy do prawie 8.

Olena - kombinowałabym z tymi warzywami tak jak Ty. Dobrze ze je twarożki. Trzeba kombinować,przemycać. No o to mi chodzi a nie się poddawać i ulegać.
Pamiętam jak przyjechały do nas pierwszy raz chłopaki MM. Ryż z sosem pieczeniowym amino , makaron z cukrem, chleb z delma i mielonką. Koniec repertuaru. To było dlatego ze takie nawyki wprowadziła im mama. Nie znali smaków. Nie chcieli jeść racuchów, naleśników z twarożkiem i owocami, pulpecików no Nie znali , po prostu nie znali.
Ale M opowiadał ze w pierwszym małżeństwie jadł garmażerkę z Polo marketu i nie było obiadów w domu. Dla gości - schabowy z sosem amino i koniec repertuaru.
 
reklama
Ale oni ta Delme wyczuwali, tzn brak delmy na kanapce? ja nawet nie wiem jak smakuje delma ;)
No i tez nie wiedzialabym co to sos amino to nie zjedliby u mnie nic?
nalesniki, racuchy...dziwne, ze nie chcieli sprobowac, dzieciaki uwielbiaja takie jedzonko, az dziwne ze matka im nie robi.

No podobno przemycanie nic nie da bo dziecko i tak pozniej nie tknie tego bez przemycania. A czy bedziesz dawac teraz na sile czy nie bedziesz to i tak kiedys zacznie jesc wszystko i tyle. Mm nigdy miesa nie jadl za mlodu a teraz mieso je non stop. Ja siedzialam nad obiadami 2-3h i jeczalam a dzis jem wszystko i nie malo. Patryk ma tak samo z posilkami. Wczoraj: sniadanie jadl 1,5h, zupe jadl 2h, drugie danie 1,5h, tylko kolacje w miare sprawnie. Wszystko liczylam z zegarkiem w reku... Nie oszalalabys?
Duzo bialka je na szczescie, nabialu. Wszyscy lamentowali, ze niejadek, trzeba badania zrobic. Zrobily sie przy okazji zlamania palca, idealnie wszystko wiec widocznie brak niektorych skladnikow mu nie szkodzi.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry