reklama

Ciąża po 40

Witam nie wiem co sie jej stało znów noc do bani obudziła się 2 razy z jakimiś strasznymi krzykami darła sie za pierwszym razem około 30 minut za drugim chyba dłużej i nic ani picie ,ani żel na ząbki,ani śpiewanie i tulenie ryk az chyba po kołysaniu i zmęczeniu znów usnęła ale to już kolejna moja niedospana nocka:-(:wściekła/y:.Co do jedzenia o Anka żuru nie daje ,a ja owszem w ilościach skromnych ale mała dostaje wszystko żeby właśnie cyrków nie było ,że nie zje .Jak każdy człek ma prawo do rzeczy które lubi i tych które lubi mniej lub wcale ale niech smaki zna przynajmniej tego co jemy na co dzień:tak:.U nas szaro buro więc Majuska wybieram się z Tobą choćby na chwilę na wakacje pod palmami:-)potem wracam jak w końcu wiosna się zdecyduje na przyjście i pozostanie na jakiś czas i płynnie w słoneczne lato sie zmieni:-D
 
reklama
Olena - widział ten młodszy jak opakowanie stało na stole w kuchni i jak jadł kanapkę to krzyczał ze on tego nie zje bo to nie był delma.
 
Widze ze temat jedzonkowy w rozkwicie... Karol olal butelke z mlekiem wieki temu (ku mojemu zalowi nieutulonemu, bo mnie tez dziecinstwo kojarzy sie z grysikiem z butli), nawet w nocy gnida nie dala sie nabrac i plula. Kaszki od czasu do czasu wciagnie, ale nie jest to ukochane jedzonko i naprawde tylko do czasu do czasu przejdzie. Metoda na przemycenie mleka jest namoczona w mleku maslana bulka, poza tym serki Danio ktore lubi i takie piano-serki z Lidla. Jogurty se tak, bez wiekszego zaangazowania. Budynie sa bleee. Poza tym od dawna je co chce, a ze jest wszystkozerny to nie wcinam mu sie za bardzo w to ile czego. Chce kielbase, to je kielbase, ostatnio wyzeral z zurku biala, pogryzajac sernikiem wydlubywanym paluchami prosto z blachy - troche i sie rzadko zrobilo jak zobaczylam wyrobisko w ciescie, ale jakos nie bylo efektow specjalnych.

Zoyka, z pieczonym miesem tez mamy problem, Karol zwykle je wypluwa, dlatego najczesciej robie jakies duszone mieska w sosie, ze szczegolnym uwzglednieniem poledwiczek z kurczaka. To sie w pyszczu rozplywa, wiec nie ma problemu. Jesli mam pieczone mieso, kroje je dosc drobno i mieszam z utluczonymi ziemniakami, czasem dolewajac kapke mleka, zeby sie zrobila taka prawie papka. Bywa ze papka opiewa na ziemniaki, miesko i zielony groszek (w calosci oczywiscie) i takie cos przechodzi juz spokojnie.
 
hełoł ... jedzeniowo :-D Kuba jak poczuje mleko, kaszkę to od razu wypluwa, wyjmuje z dzioba itd. ... ponoć w żłobku jada. Mięsa nie lubi i jest jazda... na rybę się rzuca w każdej postaci :-) Żurku zjadł kilka łyżek i mu smakował. Enter mi nadal nie działa i muszę pisać "ciurkiem" :-D Spaliśmy 12 godzin - nie pamiętam kiedy tak pospałam ostatnio :-D a poza tym rano sypał deszcz ze śniegiem :-( jest zimno i wilgotno ... zastanawiam się jakie Kubuli buty zakupić? będzie faza na półbuty ? czy od razu sandały ? Byłam w Bartku, Beeppi, Smyku i już głupia jestem. Kupiłam mu fajne sandałki ale sandałkowe i gumioki. Z zimowych przejdzie od razu w sandały ? myślałam o takich butkach ale nie wiem czy jest sens: Sklep internetowy sklep.bartek.com.pl :: W-71245/N73 sandałki ma takie: Sklep internetowy sklep.bartek.com.pl :: T-21363/Z61
 
Ostatnia edycja:
Hejka:)

U nas nocka dzisiaj w miare, tylko 2 jekniecia w nocy, doszlam do wniosku że me dziecie lubi jak oboje rodzice spia z nia w sypialni i uwaga.... chrapią, bo 2 ostatnie nocki mąż nocami w pracy siedział i nie miał kto dziecku chrapać....:-D, dzisiaj matka z koncertem sie dołączyła i dziecko błogo przespało 11h.


Ollena-no własnie słyszałam od mam kilkulatkow że ich dzieci jak byly mlodsze to jadły wszystko a potem wybiorczo, wiec chyba nie ma reguly.

Ja staram się młodej dawać teraz wszystko no prawie wszystko do spróbowania, wiem że żurku nie lubi, barszcz tez odpada ale pomidorowa, porowa no i czasem rosół to uwielbia
Ostatnio rzuca sie z apetytem na rybe-odkryłam niedawno rybe mirune-no po prostu szał jest-wczoraj wcieła 2 male co prawda kawałki ale do tego 2 ziemniaki i warzywa. Je mieso w kawałkach, warzywa lubi lekko twardawe tylko ziemniaczki purre. Staram sie żeby jak najwiecej gryzła, ale jak ma zły dzien to czasem tylko by danio waniliowe jadła które uwielbia i potrafi wciąć takie średnie jeszcze z owocami

Na świeta latała tylko z dziobem otwartym żeby jej sernika dawać.

Gotuje jej też razem z nami no chyba ze cos ostrego robimy to dostaje coś innego.

Tylko z owocami nie teges jak tylko zblizam sie z jabłkiem w rece albo gruszka czy bananem to fee-sama tez nie chce, przemycam jej w danio ale wgg mnie to nie metoda, no nic bede probowala moze sie przekona

Misia
-ja kupiłam młodej półbuty w Bartku i stoja, też sie zastanawiam czy aby od razu nie załoze jej sandały, ehh
 
Ostatnia edycja:
Misia te co to nie wiesz czy maja sens, to jak dla mnie sandalki na poczatek chodzenia. My na teraz mam pelne buciki, takie trzewiczki - nie wim czy kojarzysz, byl szal kiedys i nazywali to welury - zamszowy prosty trzewiczek, w miare miekki, usztywniona tylko pieta. Chcialabym jeszcze jakies "adidaski" podlapac, ale sandalki obowkazkowo z pelna pieta bede szukac.
 
Kłaczku ale Kubula teraz chodzi jeszcze w śniegowcach :-( bo jest śnieg regularny u nas... no dziś się nieco topić zaczął ... musimy jednak podjechać do bartka bo się okazało że kapcie w których już mie chodzi bo sa za krótkie maja wkladke 14,2 cm :baffled:
 
Misia te pierwsze bardzo fajne. Zobacz jeszcze takie Befado - Sklep internetowy
są fajne, piasek nie bezie wpadał i prawie na każdą pogodę.

wczoraj byłam poza Słupskeim i dopadłam Tesco. Serków Gucio niestety nei było, ale kupiłam fajne mrożone warzywa na patelnie. Robię właśnie gulasz z indyka z tymi warzywami, dodałam tylko paprykę i brokuła mrożonego. Licze ze Julce zasmakuje.

a tak Julka zajmuje się soba gdy ja nie zajmuję się sobą. Ładnie się bawi gdy jestem obok, a gdy niedawno kroiłam i smazylam mieso była tuz koło mnie.

Zobacz załącznik 550345
 
reklama
Kłaczku ale Kubula teraz chodzi jeszcze w śniegowcach :-( bo jest śnieg regularny u nas... no dziś się nieco topić zaczął ... musimy jednak podjechać do bartka bo się okazało że kapcie w których już mie chodzi bo sa za krótkie maja wkladke 14,2 cm :baffled:
My sie miescimy w 14,5cm z luzem. Karol chyba w ogole kopytko ma nieduze, bo kolezke ma w tych samych parametrach wzrostowych, a ze stopa o numer wieksza.

Kot mi nawial.:szok: Uchyliam drzwi na tylach domu, tyle co lancuszek popuscil, bylam pewna ze zaden ogon nie przejdzie, a Futro sie przecisnela. Cwaniara zawolana przyszla, ale jak zobaczyla ze ja do domu popycham, to zaczela lawirowac ku wolnosci. No, odwalilo jej! Zlapalam za dupe, zanioslam do domu, sprawdzilam stan zakocenia na wszelki wypadek - ilosc glow i ogonow sie zgadza.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry