Anka_d, przeszlas koszmar, nie dziwie sie Twoim lekom. Wiesz co? Kiedy dostawalam cholery po tym jak sie okazalo ze podczas scanu po prostu operatorka zlala wykonanie NT, klelam jak szewc o dostawalam piany ze strachu ze moze dziecko ma jakas trisomie a ktos olal badanie, pewna moja kolezanka, matka autystyka z reszta, zadala mi jedno pytanie: "Co by to zmienilo?" Powiedzialam ze wolalabym wiedziec. "Po co? Usuniesz?" Uswiadomila mi, ze ta wiedza tak naprawde nic by nie zmienila i... piana mi opadla. To sa cholernie trudne tematy i decyzje ktorych podejmowania nikomu nie zycze. Zdarzylo i sie stac wobec zlego rokowania i zazdroscic matkom dzieci z porazeniem mozgowym, z ZD... Bo one mogly walczyc, a ja mialam patrzec jak moje dziecko umiera. Anka, cholernie Ci wspolczuje i tego co przeszlas i tego jak mozesz czuc sie teraz, jak mozesz sie bac. Tyle ze "szansa" na powtorzenie sie sytuacji jest praktycznie zadna, wiec pewnie nosisz pod sercem zdrowe malenstwo, ktore bedzie Wam pociecha.
Ewa, ja czekam na ten scan kontrolny - na pierwszym nie zrobiono centralnie nic, wiec wszystko bedzie teraz. W 22 tygodniu dopiero.