Hejka dziewczyny!! Ale produkujecie....

)))
Wróciłam właśnie z wizyty u gina, wszystko ok, mała "smoczyca " waży już 2 kg, ułożona jest główką do wyjścia czyli na dół, szyjka trzyma dzięki bogu bo się martwiłam, że ma sporo skurczy przepowiadających i czy czasem się nie skróciła....na wzmocnienie krwi dostałam Ascofer.
Straszny u nas upał, ciekawa jestem jak jutro, bo wybieram sie na pogrzeb koleżanki do Krakowa z rana, oby tylko żadnych nawałnic nie było:-(
Ja właśnie szukam jakiegoś fajnego fryzjera, potrzebuję pójść i się jakoś fajnie obciąć, ale sama nie wiem jak, więc musi ktoś mi pomóc podjąć decyzję, a włosy mam proste i drutowate, półdługie trzymam, ale muszę myć codziennie i myję szamponami wspomagającymi objętość i do tego daję tez odżywkę codziennie :-)
Misia nie zazdroszcze nocnych przygód, pomalutku się na to równiez psychicznie nastawiam, ale sama nie wiem co gorsze....teraz można przy maluchu który ucina spore drzemki w ciągu dnia również się chwilę zdrzemnąć, a później przy takim np. rocznym to młode wstanie o piątej lub szóstej i koniec , trzeba też wstac i pilnowac, żeby nic nie zmalowało, a w dzień to własciwie nie śpi, a jak już śpi to wtedy się nadrabia wszystkie zaległości domowe, chyba jednak wolę tego maluszka, które nie potrafi samo opuścić łóżeczka

))) Nawet jak w nocy trochę japę podrze

))