Cześć Laseczki!!!!!
Tak to ja mogę - żyć nie umierać!! Od chyba października pomieszkuje u nas koleżanka, która po nowym roku wraca do Pl. I z ta właśnie koleżanką poszłyśmy wczoraj do innej koleżanki. Położyłam mężowi dzieci spać (znaczy się razem je położyliśmy, żeby mógł spokojnej oglądnąć kolejną porażkę naszej re prezentacyji), a my sobie wolne zrobiłyśmy. Po drodze zahaczyłyśmy o Lidla, co by nabyć winko i tak się "rozerwałam nieco".
Gdy wróciłyśmy do domku (dokładnie 23.02) dzieci wraz z tatusiem spały grzecznie. Dostałam SMS-a z zaproszeniem na górę, oczywiście z zaproszenia skorzystałam (nie jednokrotnie hihi) i spałam do rana!!!!!!!!!!!! Kuba ładnie przespał noc - co mnie bardzo cieszy.
Flo, Misia, Ollena - Kuba dziś ładnie spał, więc nie mogę narzekać, choć katarek jeszcze trochę ma.
Misiu - Kubula śpi w łóżeczku turystycznym i akurat od strony główki są kółka, więc gdybym cos podłożyła, to pewnie zjechałyby. Poza tym mały tak się kręci w trakcie spania, że główkę ma raz od tej strony, raz tam, gdzie powinien mieć nóżki, a czasem zupełnie na ukos, zatem nie bardzo jest sens podnoszenia, bo za chwilę okazuje się, że zamiast mieć podniesioną wyżej główkę, to jest nóżkami do góry.
Pomijam już fakt, że śpi na klęcząco z dupką do góry.
Ollena - Vick nie mogę używać, bo Alinka i Kubuś mają po nim uczulenie.
Miłego dnia!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!