• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża po 40

O cholera, Zoyka, a to się porobiło :-(:-(:-( Biedna Julka i biedna Ty, musicie być umordowane... :no:
Dobrze, że od razu trafiliście do szpitala, trzymam kciuki, żeby Julce szybko się poprawiło! :tak:
 
reklama
Zoyka - o rany, biedactwa!
Trzymam kciuki za szybki powrót Julki do zdrowia.
A swoją drogą - niezależnie od tego czy okaże się że to zatrucie czy nie - powinnaś kategorycznie zabronić sąsiadce karmienia Julki.
 
Oj biedna Julaśka:-(&& za szybki powrót do zdrówka:tak:I jestem tego samego zdania co Flo(Swoja drogą mój szwagier dostał jelitówki teraz ma siostrzeniec tak więc może to ten wirus )mimo to niech sąsiadka nie dokarmia :no:
 
Zoyka trzymam mocno kciukasy!!!! Ciekawam co to, czy zatrucie czy wir, z drugiej strony wira gdzies trzeba złapać, czy była okazja ku temu?? ktoś z bliskich miał ? mam nadzieje, że ta sytuacja nauczy sąsiadkę czegoś:no::no: Obyście szybko do domu wróciły:tak::tak:
 
SOR - szpitalny oddział ratunkowy, teraz najpierw tu się trafia. Olena , sama pisałaś ze \Twoja Mama jest pielęgniarka na SOR.
Majuska - doktorka mi mówiła ze wira mogło przynieść któreś z nas i nawet nie wiedziało zea miało bo te dziecięce wiry tak mają, ze najpierw wymioty, potem temp potem sraczka a dorosły mógł miec jednorazowo lekki stolec.
 
reklama
Zoyka kciuki za szybki powrot do domu i niech Julka zdrowieje. Flo ma racje, powinnas zabronic sasiadce dokarmiac, bo co to za pomysly dawac dziecku takie potrawy skoro nie jest przyzwyczajone?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry