• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Ciąża po 40

Czesc
dzisiaj to na pewno pierwsza zwoluje na kawe. Obudzilam sie o 3 i nie moge juz zasnac. Wandula chrapie w moim lozku /shit!/ a Robert nie wrocil jeszcze z koncertu i podobno ma byc dzisiaj raniutko. Zobaczymy czy bedzie odsypial czy rzeczywiscie wroci do domu po 4 dniach :baffled: Mial byc wczoraj ale po koncercie pojechal w nocy do hotelu z Weekendem i zachlali paly wiec sie nie ruszal nigdzie samochodem. Oby oprocz kaca przywiozl do domu jakies porzadne pieniadze za obsluge imprezy.:-D Oczywiscie nie zrobil sobie z nimi zdjecia w ramach promocji tylko wyszarpal autograf dla Wanduli ktora ma swira na punkcie ich muzyki i tanczy jak zwariowana gdy ich slyszy. Podobno strasznie sie smiali z tego ze to najmlodszy ich fan :-D
Katrina pamietam jak Macka uczylam robienia na nocnik z tym ze on mial 2,5 roku tzn problem z nim byl bo siedzial w szynie do ukonczenia 9 miesiaca i potem z opoznieniem uczyl sie siedziec a swoj roczek z trudem przeraczkowal wiec wszystko szlo z opoznieniem. W kazdym razie w czerwcu zdjelam pieluchy a pampkow wtedy nie bylo jak wiesz :-D i dziecie latalo z golym tylkiem nad jeziorem. Siedzial na wakacjach miesiac, wrocil do domu i zdzwiony ze w pupe mokro bo przeciez we Wroclawiu nago biegac sie nie da :-D Szybko zalapal ze albo nocnik albo niewygoda :))) Filipa nauczyli w zlobku bardzo szybko korzystac z nocnika, bo w domu byl bunt i wrzask ze szkoda czasu na siedzenie. Tak sobie mysle, ze jezeli zgodnie z planem pojade w kwietniu do PL to tam cieplej i Wandula szybciej zlapie nocnik a potem juz na miejscu bedziemy trenowac siadanie i korzystanie :-D
Pies mi lazi pod nogami, wieje wiec zamknelam drzwi do pokoju zeby mi ciepelko nie uciekalo a temu za goraco. Majuska normalnie juz nie wiem co robic z kudlami bo rzuca wszedzie skoltuniony podszerstek a dredy mu na dupsku wisza. Czesanie godzine dziennie nic nie daje i sil zaczyna mi brakowac. Ogolic na lyso kundla??? Wczoraj znalazlam siersc w zamknietym pudelku masla, no qrfica mnie trafila nagla :baffled:
 
reklama
Majuska jesli tak mowisz z tym snem to moze i masz racje, to tez jest kwestia punktu widzenia :-))
A Packa faktycznie szalona, podobno takie sytuacje najlepiej przeczekac, przemilczec itd. Mia jak piszczy to tez juz nie uciszam tylko milkne az ona wykuma ze nic sie z tym nie robi i tez sie zamyka ;)
Pogoda serio az taka?? Musze zadzwonic do rodzicow i wypytac choc oni wczoraj na pogrzebie w Staszowie strasznie zmarzli, szczegolnie w kosciele.

Aniu ja sie obawiam, ze patrzac za okno i wysuwajac pewne wnioski to kwiecien w PL moze byc sniezny i mrozny i ja np nie nastawiam sie na upaly... wrecz na kurtki zimowe znowu;) Ale OBY bylo chociaz z 15!! :)
 
Katrina ja nie twierdze ,że akurat latem się uda z tym sisianiem ale z tego mi wynika,że wszyscy na lato liczymy:-).Dobry przykład jest bezcenny niestety raczej na Borysa nie mam co liczyć ;-)choć może :baffled:.Miałaś szczęście z tym chłopczykiem od którego Alinka załapała:tak:.Aniu 2,5 roku to raczej Maciek mieścił się w normie .U mnie Adam też po drugich urodzinach ,a śp Zbysiu jak miała 1,5 roku właśnie za sprawa przykładu brata.Ollena u nas tez dość ciepło ,a w kościele to trzeba czapki rozbierać ,a kurtki rozpinać.U nas proboszcz dba by kaloryfery były ciepłe jak na dworze chłodno.A co do snów bywają bardzo różne od takich nie wiadomo o co chodzących do bardzo głębokich i coś przekazujących .
 
Witam się po kawie.
W nocy temperatura spadła do -7 i od rana pada śnieg:baffled: echh... przylazła ta cholerna zima w końcu, mam nadzieję, że długo nie zabaluje:sorry2:
Flo - na szczęście Kacper odzyskał wczoraj humor, oczywiście miał w ciągu dnia jakieś "akcje specjalne" bo bardzo czegoś chciał, ale ogólnie to był pikuś :-D
Teściową masz jak zawsze bezbłędną :-)
majuska - i jak zima dotarła? w lipcu faktycznie za ciepło na zlocie nie było, ale zdecydowanie wolę taką pogodę jaka była wtedy niż to co jest dzisiaj :baffled:
anka - no to Robert szaleje :-D
Mieliśmy iść na spacer bez wózka, ale w tej zawiei i zamieci jakoś średnio mi się ten pomysł podoba :sorry2:
 
Mamy chyba wszystko pod znakiem "Alam". Wczoraj znow bylismy sie pobyczyc towarzysko, mlody zachwycony, Alan chyba tez zadowolony. Po powrocie do domu zaczal sie pruc o bigos. :szok: Czemu akurat bigos pojecia nie mam, ale ma juz swoje zadania - kabasia, siekasieka, sioka, ogulta - to zawsze mam, ale bigosu nie mam na zawolanie!
 
umarł mój komp
[*]
Cześć jego pamięci. Zginął na posterunku...!!!!
Mój stacjonarny komp też w serwisie i wieści stamtąd takie raczej hiobowe. Dysk padł, próbują ( drugi raz) skopiować dane.... moje zdjęcia.... drżę o nie.
Jest zimno i mokro, w nocy lał deszcz. Rano zdążyłam się ściąć z mężem o jakiś nieistotny drobiazg. Dzięcioł psychopata rozdłubuje nam chałupę, pół podjazdu zasłane styropianem, bydle przekuło się przez pustak na wylot i teraz wydłubuje izolację. Jeszcze jedna warstwa pustaków i tynk i wylezie w pokoju teściowej.

Miłego dnia, mimo wszystko.
 
reklama
Flo czyli u Was to samo co u nas sie stalo w nowym tynku... mamy 10 dziur jak denka od sloikow. Mars zainwestowal w ten odstraszacz, jastrzab teraz strzeczy na pol wsi i dzieciola nie ma, takze polecam :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry