D
delete
Gość
Cześć,
U nas zimy ciąg dalszy. Co prawda nie pada ale jest mroźno i śnieg dalej leży.
Jula była już po 10 z Tatą na górce. Wróciła upodobniona do osmarkanego bałwana
Ok. 12 przyjechała moja koleżanka z 6 letnia córeczką. Dziewczynki jakoś nie potrafiły bawić się ze sobą. Julka bardzo chciała i pokazywała HAni wszystko ale HAnia stwierdziła ze Julka ja denerwuje i woli grac albo bawić się nową lalką. Z moich obserwacji wynika ,ze wszystko było OK do czasu aż HAnia nie chciała usiąść na Julki konika na biegunach. Julka jej zrobiła nu nu i nie dala konika. No i Hania przestała lubić Julkę.
Zrobiłam obiad i ciasto marchewkowe z polewą z serka mascaprone. Znikało w mig. Jak juz przyjechał po koleżankę mąż i po zjedzonym obiadku poprosił o drugi kawałek ciasta to wiedziałam ,ze się udało. Jak już pojechali to M rzucił się na resztę i dodał" no najbardziej balem się ze już nic nie zostanie "
La luna trzymaj się i odpoczywaj. Trzymam za Was kciuki mocno.
U nas zimy ciąg dalszy. Co prawda nie pada ale jest mroźno i śnieg dalej leży.
Jula była już po 10 z Tatą na górce. Wróciła upodobniona do osmarkanego bałwana

Ok. 12 przyjechała moja koleżanka z 6 letnia córeczką. Dziewczynki jakoś nie potrafiły bawić się ze sobą. Julka bardzo chciała i pokazywała HAni wszystko ale HAnia stwierdziła ze Julka ja denerwuje i woli grac albo bawić się nową lalką. Z moich obserwacji wynika ,ze wszystko było OK do czasu aż HAnia nie chciała usiąść na Julki konika na biegunach. Julka jej zrobiła nu nu i nie dala konika. No i Hania przestała lubić Julkę.
Zrobiłam obiad i ciasto marchewkowe z polewą z serka mascaprone. Znikało w mig. Jak juz przyjechał po koleżankę mąż i po zjedzonym obiadku poprosił o drugi kawałek ciasta to wiedziałam ,ze się udało. Jak już pojechali to M rzucił się na resztę i dodał" no najbardziej balem się ze już nic nie zostanie "

La luna trzymaj się i odpoczywaj. Trzymam za Was kciuki mocno.
