• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Ciąża po 40

U nas zdarza sie, ze Mia wyleje ale rzadko, odklada na ławe po wypiciu, nie chodzi nigdzie z piciem.

No i nie myje tych butelek, wywalam oprozniona albo wczesniej jak naplute;)
 
reklama
U nas sa niekapki, okazalo sie ze najtansze z tesco sa rzeczywiscie niekapiace, za funta moge kupowac i jak robi sie niefajny wywalic po prostu. Drozsze niekapki sa kapiace i beznadziejne, bo Wanda wylewa swoje picie i zlizuje potem ze stolu :baffled:
Rozmowe przelozyli mi na jutro na 12 wiec dzisiaj nic nie zalatwilam z praca.
 
Hej
udało mi się dziś dotrzeć do fryzjera i przestałam wyglądać jak york z pseudohodowli :-)
Przy okazji przypomniałam sobie dlaczego nienawidzę zimy. U nas na wsi to się tego tak nie czuje, bachor pacnie w śnieg to się podniesie i już, ale dziś mi padł na chodnik w centrum miasta i to była zgroza. A padł dlatego, że obydwoje mieliśmy rękawiczki, łapa w rękawiczce śliska, chodnik nierówny no i się dziecko potknęło i poleciało na płask. Podniosłam - i pierwsza myśl - ej, to chyba nie moje, takie czarne...:no:
Potem się zmęczyło i chciało na ręce i oczywiście wytarło mi buty w kurtkę.
Wiecie, ja już zapomniałam jaki to jest straszny syf, taka zima w mieście. Tu u nas śnieg jest biały...
Maksio dziś nie spał w ciągu dnia, z wyjątkiem piętnastominutowej drzemki u fryzjera, u taty na rękach ( tak się wtulał z lęku przed suszarką że aż zasnął). Nie był mimo to specjalnie marudny, padł za to trochę wcześniej niż zwykle, zobaczymy o której wstanie jutro.

U nas niekapek nie sprawdził się totalnie, zresztą prawdę mówiąc nie wiem jakim cudem można się z tego napić - próbowałam wymaga to odchylania głowy do tyłu, chyba że kubek jest bardzo pełny, a wtedy z kolei jest ciężki, Smoczek był w użyciu przez jakieś 3- 4 miesiące, butelka też. Maks ma zestaw plastikowych kubków i pije z nich i już. Tyle, że kakao ma być w kubku z osiołkiem ( na którym już nie ma osiołka, bo się był zmył, ale to jest TEN kubek). Na wyjścia i do samochodu - woda w butelce z cyckiem ( tzw wersja sport).
 
Flo......Padłam z yorka:-D:-D:-D ja tak właśnie wyglądam:sorry2:, albo i gorzej jak pseudo-PON:-D

Qźwa jakie zimno pierońskie....mózg mi zamarza :-D..siedziałam dziś w Łańcucie cały dzień a tam 15 stopni w przychodni:baffled:

Ciocia Aga dziś się poskarżyła , że nasz bachor bił i popychał cały dzień inne dzieci:sorry2:...co to zrobić z tym fantem, oczywiście ona się zarzeka, żę była grzeczna:-)
 
Siedzę sobie spokojnie przed lapkiem, piję gorącą herbatkę, a mąż pierze wykładzinę w salonie.... a niech się chłopak nacieszy nową zabawką.
Wykładzinę mamy jasną i była już tak brudna, że szok. Nie ma się w sumie co dziwić - pies, dwójka małych dzieci, kominek i "tubylcy" łażący w butach po domu - to wszystko robi swoje.

Taki mamy niekapek: http://www.tommeetippee.pl/product/kubek-niekapek/
 
Ostatnia edycja:
Piątek!!! Piąteczek!!! Piątunio!!! Zapraszam na kawę:-)
Flo - zima w mieście jest okrutna... wczoraj wysiadając z samochodu, dosłownie wpadłam pod - na szczęscie swój - zamiast chodników jest lodowisko...
Niekapek ostatnio został zeżarty przez Nelkę - jedyne do czego się nadawał... Kacper nie był zainteresowany piciem z niego, a dziubek syfił się tak, że się go brzydziłam (chociaż ogólnie "obrzydliwa" nie jestem :-D).
Majuska - gadać i gadać, do znudzenia....
ania - trzymam kciuki o 12!

Wstaję dziś rano, a P. w dużym pokoju ogląda w zamyśleniu wykład prof. Oko... Stwierdził, że nie wszystko co mówi jest całkiem bez sensu:szok: chyba muszę przemyśleć wizję spędzenia z nim całego życia :-D
Miłego, mroźnego dnia!

PS. Dla tych, które nie mają konta na FB - Kacper w posłaniu maltanki i Nelka w posłaniu kota... Coś jest w tych przyciasnych posłankach... Zdjęcie Nelki zrobiłam w dniu albo dzień po wyciągnięcia jej ze schroniska. poryczałam się jak się próbowała ułożyć w tym malutkim posłanku i tylko się na mnie patrzyła czy jej przypadkiem nie zabronię :sorry2:

Zobacz załącznik 605874
 
Hej,
biegamy od dawna ale czasu brakowalo. Panna wymyslila ze na sniadanie chce zupke, przy czym marchewka wczoraj byla dobra a dzisiaj smakowala tylko rozgnieciona na miazge. Wrabala miseczke rosolu i teraz mnie meczy :-D
Dalej smarka, zarazila mnie katarem i spaniem noca jest koszmarem :-( budzi sie zatkana i charczaca a masc majerankowa i nasivin wiele nie pomagaja. Za chwile ja bede musiala poszperac w domowej apteczce.
Andzike male poslania maja aure przytulnosci :-D
 
Anka, dobrze jak mozna sobie pozwolic na wypieprzanie co kilka dni kubka. U nas to sie nie da, wiec ja kubek myje.

York z pseudo?? Hmmm... A jaka to rasa zapuszczona po cieciu na szczote? Obowiazkowo z wielkoglowych.

Melduje ze nocka przekichana. O 3 mlodemu sie wlaczyl apetyt na kielbase. Nie, nie poszlam smazyc.
 
reklama
Klaczek no co kilka dni to bylaby przesada :))) on sie robi paskudny mniej wiecej po 3 tygodniach wiec asygnuje 1 funta na zakup nowego. Te tesco value maja jeszcze jedna zalete: pojemnosc 240 ml. Zerknij jak bedziesz w tesco, takie fioletowe z zolta zakretka.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry