reklama

Ciąża po 40

Misia, ale na spacerze spi ladnie, prawda? No, to swoje odsypia!:-D Kurcze, ja juz sie boje jak Karolek bedzie mial dobe poustawiana bo jak do tej pory to systematycznie budzi mnie nad ranem soczystymi kopami, a poznym wieczorem ma chyba sesje boksu. Jak mu tak zostanie, to moze byc fajnie.
Gosia, mam same "interesujace" egzemplarze. Nie wierze ze dalam sie im tak zmanipulowac. Zeby w srodku nocy przez cala chlupe dralowac kotku wode na wanna odkrecic... :nerd:
 
reklama
Kłaczku ja też jestem zmanipulowana przez swoje zwierzęta, koty kotami, ale pies robi ze mną co chce, ale z drugiej strony nie wyobrażam sobie ich nie mieć :))) A do niedawna jeszcze mieliśmy drugiego psa, dziadzia Leopolda, którego tu kiedys pokazywałam też, schorowanego staruszka z między innymi padaczką, do niego to się w nocy owstwałam, jak do niemowlaka, jak miał w nocy atak, to 2-3 godziny wyjęte, bo go uspokajałam, myłam i wogóle cyrk. Więc myśle, że i z niemowlakiem dam radę, bo po prostu nie będe wtedy taka padnięta i umordowana jak teraz w ciąży, chociaż czasem mnie obawa nachodzi, bo przy wcześniejszych dzieciach miałam 20 parę lat i organizm się inaczej regenerował, a teraz to już geriatria :)))

Gosiu przez ostanie 2 miesiące miałam takie jazdy 'Hormonalne" i wahania nastrojów , że hej, czasem takie depresje mnie nachodziły, że za łeb sie łapałam...troche ostatnimi czasami odpuściło, chyba już lekka adrenalinka przedporodowa i dlatego....normalnie przed ciażą miałam sporą odporność psychiczną, potrafiłam sobie jakoś szybko tłumaczyć różne trudności i z nich wychodzić, czasem wieczorem parę piwek wychłeptanych znacznie mi humor poprawiały i rano już inaczej patrzyłam na sprawy. W ciąży sie zmieniłam, wyciszyłam, nie szukam za bardzo towarzystwa, no i przychodzą czasem chwile, że wydaje mi się, że nie ogarnę tego wszystkiego, że sobie nie poradzę, a na myśl o tym, że trzeba będzie wrócić do pracy, która mnie już mocno wykańcza robi mi się niedobrze....
 
Majuska, po pierwsze pewnie moglybysmy sie licytowac co do geriatrii, po drugie istotnie nie bedziesz tak zmeczona jak teraz, poza tym bedziesz mogla przysnac jak dziecko bedzie spalo, a taki maluch spi calkiem sporo, tylko w krotkich odcinkach. Tez ostatnio mialam dzieci dosc dawno, roznica miedzy najmlodszymi a Karolkiem wyjdzie rowne 20 lat bez ok 2 tygodni. Bede miala prawie 44 lata... Wiem, to juz wiek na wnuki.:-D Dzis zeszlam ze smiechu - spotkalam znajoma Polke w sklepie i tak cos gadamy, i cos powiedzialam ze "jak to w ciazy", a babeczka taaakie oczy. "To pani jest w ciazy?" No, nie - takie wzdecia mam...:-D Wniosek - moze by i podejrzewala ze to ciaza, ale patrzac na mojego doletniego ryja, teorie te odrzuca moca zdrowego rozsadku. :-D
 
uffffffffffffffffff
M. wrócił - kupił młodemu koszulkę: Mini terrorist :-D
Młody na powitanie ojca wciągnął prawie 120 ml mleka że o cycu nie wspomnę ...
Jak tak dalej pójdzie pusci nas Młody z torbami ...
 
Dzień dobry!
Wczoraj nie pisałam, bo miałam odwiedziny mojej "przyjaciółki" migreny. Sponiewierało mnie nieźle.Dziś, o dziwo jest lepiej, nawet na oczy widzę, choć "zapachowstręt" mi został. Tylko w ciąży miałam spokój z głową. Co do niewyspania to zawsze się jakiś powód znajdzię, jak nie siusiu, to dzieciaczki. Może nadrobimy na emeryturze?
Misia, nadal karmię Małą, choć mleczka jak na lekarstwo. Ona cyca uwielbia, śmieję się, że do szkoły na dużą przerwę będę przychodzić, coby sobie pociumkała .A przecież prawie trzy miesiące nie mogłam Jej przystawiać i wszyscy mówili, że już nie załapie, a tu proszę. Nie ma reguły.
Kociary, nieźle macie ze Swoimi Pupilami.
Dobra, lecę się ogarnąć, póki Córcia odsypia nocne figle.
Miłej niedzieli.
 
Witajcie, i ja zwlokłam swoje ociężałe cielsko z wyra....
Nie miałam nigdy takiej prawdziwej migreny i Bogu dziękuję, pamiętam, że moja mama miewała i to był dla niej koszmar, nie zazdroszczę Alamiqa. A podziwiam, że masz mleko, ja karmiłam mojego Karolka regularnie i duzo pokarmu miałam, ale jak miał 10 miesięcy to ja zaszłamw druga ciążę i mleko mi w ciągu dosłownie kilku dni zanikło, biedne dziecię musiało butlę ciągnąć tyle, że to już chyba tylko 2 takie posiłki dostawał, bo resztę normalne żarcie :) A córa sama stwierdziła w okolicach roczku, że juz jej cyc nie pasuje i zaczęła jak brat "dorosłe" żarcie szamać :))))
No misia daliście radę, dzielna z Ciebie mamuśka !!!!
Ciekawe co tam u Basieńki naszej???
 
Brakuje mi porannej kawy u Barbary.:-(
Alamiqa, biedaku, wspolczuje. Mnie sie zazwyczaj przyjaciolki takie nie narzucaja, ale wlasnie w ciazy mam ich az dwie - wierna zgage i nieco mniej troskliwa ale jednak migrene. Nie wiem ktora milsza.
 
Kłaczek, panią Zgagę też poznałam w ciąży.Strasznie upierdliwa była, ale teraz już nie zagląda.
Byłyśmy z Małą w parku. Pogoda przecudna,ale musiałysmy wracać na obiad. Jutro idę na co najmniej dwie godziny.
Miłego relaksu niedzielnego:-)
 
Mini terorysta kwęka ... Jak dobrze że m. wrócił ...
Podziwiam wszystkie matki samotne - po tych kilku dniach dochodzę do wniosku, że ... albo bym zarosłą brudem (i ja i chałupa) albo padła ze zmęczenia ...
Jutro - no dziś już ide na badania - na krzywą cukrową też - zobaczymy ... MUSI BYĆ DOBRZE !!!
A ja urwałam się dziś do galerii - kupiłam w końcu brązowe kozaki - szok zasunęły mi się :-) i sweterek w rozmiarze ... 40 :baffled: rok temu nosiłam 44/46 ... ciekawe jak moja tarczyca się miewa i jak długo bedzie się tak miewać ...
A Basia - powinna wyjść już ze szpitala ... i dołaczy do mnie pijać kawę orkiszową :-( tfuuuuuuu
 
reklama
Alamiqa, moja przyjazn ze zgaga na szczescie jest rowniez okazjonalna - lubi mnie wylacznie w ciazy i to nie w kazdej.
Misia, to ja Cie pociesze - bliznieta urodzilam niespelna 2 miesiace po ucieczce od "ukochanego meza". Mialam jeszcze trojke starszych - 15 mies., 2,5 roku i 4 lata. Dostawalam hopla z przerzutka i choc moze nie zaroslismy brudem, to jednak burdel przekraczal nawet moje standardy. A jestem pod tym wzgledem baaardzo wyluzowana.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry