reklama

Ciąża po 40

reklama
misia no dobrze, ze nas tez nie.. zreszta dlugoterminowej nie ma sensu ogladac bo przedwczoraj na piatek pokazywali 10st a juz wczoraj 15. Takze bez nerwow.

Zoyka co do czapek to u nas w Debie wczoraj bylo 22 st w cieniu, moja sasiadka szla z malym w wieku Mii w czapce welnianej. Moja mama jej zwrocila uwage, ze chyba juz czas sciagnac czapke.. a ona, ze K. nie chce bo on lubi i nie da sobie sciagnac. Na co moja mama spytala ja czy jak kacperek bedzie kazal jej ubrac futro czy sobe ubierze? No to sciagnela mu ta czapke a K. wyszla na swiatlo dzienne szokujaca bujna czupryna mokra jak po prysznicu.
Dzis juz K szedl w czapce z daszkiem ;-)

A Wy sobie zdajecie sprawe, ze zima w PL taka prawdziwa trwala 3 tyg? :-))) Zima stulecia miala byc! :rofl2:
 
Hej, wpadam na chwilę, póki mam net ( pada deszcz, więc nawala) .
Rano wstałam, było pięknie, więc zarządziłam, że jedziemy do ZOO. To właśnie lubię w swojej pracy - mogę wyjść kiedy chcę. Oczywiście teraz siedzę i coś paćkam ( sorry, Majusko) i tego właśnie nie lubię w swojej pracy - że muszę pracować.

W ZOO było cudownie, spokojnie i pusto. Maksio przytulał kucyka w mini zoo, głaskał go po nosie a mi psiakrew aparat odmówił współpracy. Ech.
A, Maks był ubrany w koszulkę z krótkim rękawem i na to miał bluzę bawełnianą, rozpinaną. Spotkaliśmy dziewczynkę w rajtach pod spodniami, grubej, zimowej kurtce z futerkiem wokół kaptura oraz wełnianej czapce z takimi klapkami na uszy, wiązanej pod brodą... niektórzy rodzice nie mają sumienia.

Ollena - Ty nie strasz śniegiem, wystarczy że święta = wizyta teściowej.
Zoyka - to co, trzeba kciuki trzymać za pozytywny wynik rozmowy?
 
Bry wieczór

A ja sobie dziś odpoczęłam od dzieci. Czasami trzeba pozwolić tatusiowi nacieszyć się dzieciaczkami - najlepiej przez cały dzień i do tego jak są chore. Najpierw zawieźli mnie do pracy - zeszło mi się z 3 godziny na odgruzowywaniu domu R. po gościach, wróciłam, podgrzałam szybko obiad i miałam iśc tylko do banku, na pocztę i po drodze zrobić zakupy. Ale... wstapiłam do koleżanki fryzjerki do zakładu, żeby się umówić na przyszły tydzień, a ponieważ nie było nikogo i ruch dzis był mały, to od razu siadłam i nie ma sladu po odrostach (nie poznać, że jestem inteligentną blondynką).

Aniu - jak to mawiają irlandczycy "take a time".... - a tak serio, to szczęśliwego lotu.

Alinka mi się coś "rozkłada". Dziś już jej nie pusciłam do szkoły, bo w nocy kaszlała, a w dzień ze dwa razy się zdrzemnęła, czyli nie jest zdrowa, bo to u niej nie jest normalne.
 
Hej!

Nie wiem co mnie wczoraj dopadło, ale od 14 odpłynęłam, zaległam na łożu boleści i spałam, kichami mnie wywracało, miałam 38 stopni gorączki i rzygowiny mi stały w gardle, myślałam, że będe umierać......:no:jakoś tak w połowie nocy mi trochę odpuściło, wstałam zombiakiem i ledwo stoję a za chwilę przychodzi mi pierwszy z trzech dzisiejszych psów do strzyżenia:no::no: chce mi się płakać:-(
 
reklama
Hej,

Flo to nie ja sraszylam sniegiem tylko misia, a kysz! Co do ubierania dzieci to jestem ciekawa czy rodzice tej dziewczynki w ZOO tez tak sie ubrali.. ja jestem taka ze zwrocilabym chamsko uwage, np 'gdzie mamusia ma taka czapeczke jak corcia?'

Katrina
cudowny dzien mialas, ja juz przestepuje z nogi na noge myslac o moich chwilach bez dzieci.. :-))) Pierwsza w sobote wieczorem aaaa :-))

Zoyka dobrze, ze mi przypomnialas mam pacynke z Disneya, dalmatynczyka ze '101 Dalmatynczykow', jeszcze mojego, cudowny, musze go wygrzebac dla dzieci :-)

Mam problem.. mam tylko trampki dla Patryka na wylot, starcza mu? Ja przechodze w moich spokojnie ale on da rade?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry