reklama

Ciąża po 40

do trzech razy sztuka ... 2 razy się opisałam jak głupia i mi szlag wszystko trafił :-(
Basiu gratulacje :-) najważniejsze że się wszystko dobrze skończyło.
Młody ma tak samo: śpi, łóżeczko - syrena, albo jedno oko śpi, drugie oko czuwa ...
U gina Marcina byłam aby obejrzał jak mi sie wszystko zagoiło, obkurczyło.
Mam receptę na Cerazette - 3 opakowania ale zastanawiam sie nad wkładką ... Muszę jeszcze pogadać ze swą endokrynolog - umówiłam się z nią na jutro wstępnie mamy wyskoczyć na jakieś zakupy ... zobaczymy.
Z ostatniej chwili ... żelaza mam 1/2 dolnej normy :-( TSH cóż weszłam w nadczynność - zobaczymy co jutro pani endo powie reszta ujdzie choć nie rewelacja - ale najważniejsze wygląda na to że krzywa cukrowa wyszła mi dobrze - po godzinie 130 po dwóch 109 :-) ale jeśli nie chcę mieć cukrzycy za kilka lat to dieta ... choć zdecydowanie wole dietę cukrzycową od diety matki karmiącej ;-)
 
Ostatnia edycja:
reklama
Misia wyniki masz prawie idealne a tsh się nie zamartwiaj bo schudniesz szybciej od tej lekkiej nadczynności:)
Basia a ty mnie kochana nie przerażaj że na nic czasu nie masz:) i pamiętaj że nas tu wspierać miałaś i "rodzić":-) z nami:) zapomniałam dodać:)
 
Ostatnia edycja:
Basiu, super, że nareszcie jesteście w domu i że tak szczęśliwie sie skończyło. Ucałuj Córeczkę. Szybko zapomnisz o szpitalnych przeżyciach, a i w domu się wkrótce zorganizujesz.
A propos cesarki, ja uważam, że da się spokojnie znieść. Podają leki przeciwbólowe. Ze wstaniem nie miałam większych problemów, a i rana się ładnie zagoiła. Najgorzej jest chyba rodzić godzinami, a potem i tak skończyć cc.
Pozdrawiam Was wszystkie i życzę spokojnej nocy.
 
ja też laseczki śmigam do łóżka, T wyjechał i wraca w sobotę to same trzy jesteśmy a jak liczyć kotę i Małą Chybahanię to piątka jak nic!
jutro oddaje autko do naprawy i do soboty nie będę go miała więc zrobiłam dzisiaj zakupy jakby wojna jakaś miała być:) sama się śmiałam z siebie:szok:
no ale dobrze w domku posiedzę to posprzątam kąty różne:tak:

dobranoc dziewczyny:)
ps Basiu mam nadzieje że się choć trochę wysypiasz.......:baffled:
 
A my z Klaudia bylismy dzisiaj u neurologa i moja kruszynka rozwija sie wspaniale cwiczenia juz sa niepotrzebne , głowke dzwiga dobrze , nie ma sztywnych miesni tylko mieciutkie ale to jej minie i wogole same pozytywne wiadomosci , co prada za 2 miesiace do kontroli ale jest super to tylko taka profilaktyka , ciesze sie bardzo
Basiu napisz kochana jak sobie radzicie , i dobrze ze lekarze szybko zadzialali
 
Witajcie z rana mamusie!!
Marzenko super wieści o Klaudusi, buziaki dla Was!!!!! Jak widać, pomalutku ale do przodu wszystko idzie:)))))
Ja wczoraj nawet nie miałam siły napisać, że ide do wyra, strasznie byłam padnięta.....chyba tak już będzie, miłego dzionka, oby był udany !!!!
 
Cześć dziewczynki :)
Marzenko, super wiadomości.
Gosiu, to nie tak, że na nic nie mam czasu, ale wczoraj wizyta teścia, tata cały czas w domu, po południu jeszcze mama... Pomoc rodziców jest nieoceniona, ale nie dam rady funkcjonować tak jak normalnie. Na szczęście coraz lepiej się czuję i w zasadzie nie będzie potrzeby całodziennej pomocy ;) Dam radę sama :)
No i z każdym dniem będę coraz bardziej zorganizowana, bo przecież przez ostatnie miesiące miałam całe dnie dla siebie i niezbyt wiele do zrobienia.
A z tą cesarką to pewnie jest tak, że każdy znosi inaczej. Ja niestety byłam ledwie żywa i nawet w momencie wychodzenia ze szpitala ledwie się prostowałam. Dopiero dzisiaj odczuwam poprawę na tyle, że nabrałam optymizmu. I idę wyciągać szwy.

Na razie przyłączam się do kawoszek i nie tylko ;) Miłego dnia
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry