reklama

Ciąża po 40

żyje żyje Kłaczku:) kawę drugą :szok: piję...
moja szwagierka wczoraj o 22 urodziła!! niestety po drugiej próbie z oxy skończyło sie cc - co i jak to dzisiaj się dowiem ale napisała mi wczoraj że masakra po cc:no: ona mało doświadczona no i wiekowa (37 latek) kazałam jej wołać pigułę i brać coś przeciwbólowego (2 w nocy była) nie wiem jak się skończyło ale to potwierdza jednak że sn lepsze a już na pewno u tych mniej odpornych na ból!

to buziaczki na dzień i dam znać jak coś będę wiedziała more!
 
reklama
Dzień dobry z kawa:)
Basiu powolutku się wyprostujesz i zapomnisz o niedogodnościach. Swoją drogą kiedyś po cesarce trzymali równo tydzień w szpitalu i szło się do domu już bez szwów i wyprostowanym.
Gosiu nie wiem czemu Twoja szwagierka tak cierpi, ja naprawdę mam bardzo dobre wspomnienia po cc i nie licząc pierwszego dnia po podniesieniu się z łóżka to było super. Pewne problemy stwarzało podniesienie się ze szpitalnego łóżka, ale z boku były drabinki do podciągnięcia się i to trwało chwilke.
Alex dziękuję bardzo za pamięć, brzusio lekko rośnie i już na pewno nie mieszczę się w swoje spodnie. Kupiłam wczoraj bardzo wygodne dresiki na szerokim pasku. Teraz wciągam je na brzuch, za kilka tygodni będę mogła wiązać je pod brzuszydłem:)
Alamiqa ściskam mocno i uważaj na swój kręgosłup, masaż nie jest rzeczą głupią a ile daje przy okazji przyjemności i relaksu... bardzo Ci się obydwie te rzeczy przydadzą.
Moja chłopina mówi na mnie: tłuściutka wiewiorka i ciekawe co będzie dalej... zachwycony podziwia powiększone płuca i z dzikim chichotem powtarzając za Wami "stymuluje sutki". Zawsze mówiłam że faceci nie mają po kolei w głowie, trochę za wcześnie na takie stwierdzenie, ale on to traktuje jak najlepszą zabawę:tak:
 
Ostatnia edycja:
Kłaczku....5.29......żyje tu ktoś, nikogo nie ma:no::-D:-D:-D..a co z tym Twoim spaniem, czemu takie wczesne pobudki??

Ja to już sama nie wiem jak się czuję, przed wczoraj byłam "worem" , z bolącymi stawami, nadwyrężonymi mięśniami nóg, piekącymi plecami, wczoraj z kolei pełna energii, do późna nie spałam , nie wiem co dzisiaj będzie, jak widać jest to totalna loteria :) Brzuch mam potężny Alex, w aucie jak siedzę , dotyka już kierownicy, więc jak jeszcze odrobinkę podrośnie to jestem uziemiona:crazy: W nocy natomiast każda przwrotka na drugi bok to pobudka, do tego cierpna mi ręce i coś się z kolanami dzieje, jak są zgięte to zaczynają boleć po kilku minutach, więc muszę mieć wyprostowane nogi, jak to wszystko pogodzić:-(...no ale nic , ciągniemy dalej ten wózek, już widać metę:happy2:
A ja piorę i piorę i nie mogę końca z tym dojść, bo u mnie oprócz niemowlakowych rzeczy jest normalnie góra do prania wiecznie, nachodzą mnie strachy, że nie zdążę wszystkiego poprać, gin mówi, że dzidzia duża, byc może zechce wyjśc nawet lada dzień jak jej będzie ciasno, dał mi juz skierowanie do szpitala nawet. Torba nadal nie spakowana:szok: Potrzebuję chyba kogoś kto stanie nade mną z batem:baffled: A jeszcze okna trza umyć i firanki poprać:szok:...Na szczęście Pati ma wszystkow nosie, takie harce sobie w moim brzuchu urządza, że chwilami wydaje mi się że się przedrze na ten świat bokiem brzucha:no::-D Faktycznie musi być duża, bo jak zacznie wyginać śmiało ciało to jednocześnie ją czuję na kości biodrowej i tuż pod żebrami, te ubranka co mam na 56 to se chyba będę mogła wsadzić....:baffled:
 
Witajcie kochane

Jesli chodzi o starsza córke to juz z nia lepiej i nawet zaczoł do niej wydzwaniac ten jej partner , ja na razie nosa w to nie wtykam niech sami sie dogaduja , ale jak tylko cos bedzie nie tak to napewno interwencja bedzie a to ze usłyszy ode mnie pare słow napewno go nie ominie

Ciaze znosi dobrze nie ma zadnych objawów a najgorsze nie ma tym zakichanych wymiotów i nudnosci , jedyna przypadłosc to ciagle by spała i spała

Alamiqa i ty tez kiedys tak usłyszysz troche cierpliwosci ,u ciebie inna sytuacja bo mała jest wczesniakiem a moja urodzona tak jak powinno byc
Kłaczku tez miałam takie jazdy z tym spaniem w ciazy nie mogłam spac za to teraz bym spała i spała
Gosiu nie mysl o tym porodzie napewno bedzie dobrze i przyjemnie , przeciez to nie pierwszy twój poród kochana
 
MIlo wiedziec, ze ktos tez cierpi, Gosiu!:-D Wrocilam od malej. Kurcze, to jakis robocop a nie dziecko - mama powiedziala ze wczoraj poszla spac tuz przed 10:00 to dzis pospi. No, pospala do za 10 6:00.:-D
Majuska, u mnie to byla 4:29.:-p Fuche mam - 3 godziny wscieklym switem z pieciolatka, poczym odprowadzam ja do szkoly i mam free. Niby tylko 3 h, ale zawsze to cos wpadnie. No, jeszcze ciut wytrzymaj, juz masz mala na zakrecie. Pociesze Cie, ze pomalu mam za krotkie rece zeby przy zlewozmywaku stanac - do kranu sie robi daleko. Skrupulatnie to wykorzystuje.:blink:
Marzena, ja bym teraz na tego chlopaka bardzo uwazala. Bardzo. Wycial numer, moze go powtorzyc w kazdej chwili. Twoja corka jest pewnie emocjonalnie zaangazowana mocno, uwierzy w co bedzie chciala uwierzyc, a on... wiesz to co pod deklem siedzi? Mialam sama podobna sytuacje - uwierzylam, a potem bylo juz tylko coraz gorzej, wiec mam od razu czerwona lampke jak cos takiego czytam.
 
hejho koffane ,

klaczku - melduje,ze zyje...:-D:-D u mnie poranek wyglada tak: o 6.15 pobudka-robie starszyznie sniadanie na stol i do szkoly,oli dostaje mleko,o.i k. buziaka "na wychodne" a my z nianiulem do lozeczka i lulu do 9.30-pozniej budzi mnie malza bo wychodzi do pracy i w zaleznosci czy mamy jakies terminy czy nie to lezymy sobie z juniorem w lozku +/- do 10.00...:-D:-D:-D

dziewczyny,mam pomysla...wstawcie swoje brzuszkowe foty:tak:
tak wygladal moj brzusio w 21 tc.
21.tc.jpg
 
Ostatnia edycja:
alamiqa - predzej czy pozniej uslyszysz dobre wiesci a masaze sobie zafunduj!!!!

gosiu - gratki dla szwagierki!!! moja cc tez mile wspominam podobnie jak anka,bolec bolalo ale zrobilam wszystko,zeby wstac i pojechac na wozku do mojego nianiula,zreszat pigule mialam bojowa:"pani k.,nozki na dol,trzymamy sie,opieramy i wstajemy...:o))" i bylam na nogach:szok:

majuska - widze,ze przygotowania pelna para:tak:

anka - nie moge z twojego malza...stymuluje sutki...kulam sie po podlodze:-D:-D:-D

marzenko - tak jak klaczek wspomina,lampki alarmowe musza byc zapalone,ale z drugiej strony jak cora jest zakochana...to zrobi i tak po swojemu...takie zycie...

basiu - jak minela nocka???

misiu - jak sie miewa maly terrorysta???
 
reklama
HEŁOŁ ...
Majuska - ja miałam 2 zestawy ubranek 0-0 i 2 zestawy 56 cm czyli 0-3 miesiące jak się okazało za mało :-( Laski z pracy stwierdziły że nie ma sensu żebym kupowała, ja jestem wysoka, mój m. też - i jakoś tak każda załozyła że Młody MUSI się wrodzić we mnie ... nikt nie wziął pod uwagę że to będzie klon mego m. który urodził się mierząc 51 cm ... ech ...
Marzeno - masz rację ONI się muszą dogadać, choć nie wiem czy mogłabym zaufać facetowi który postąpił ze mną w tej sposób nawet w szoku ... ja też nie miałam żadnych objawów i nienarzekam ... senności też nie miałam :-)
a Mini terrorysta ... kapiel ok 20, koniec karmienia ok 20:30-21 ... potem drzemka delikatna a potem pełna aktywność do 24:30-1 :-( jak dziś ... ale obudził się ok 6 rano także da się żyć.
Zaraz idziem na spacerek - może zajrzę do pediatry ? trzeba rozpisać kalendarz szczepień. PO rozmowach wszelakich, czytaniu tego i owego - doszłam do wniosku że nie będę go szczepiła jak głupia i poproszę lekarkę o rozpisania tych wsztstkich szczepionek i nie będzie dostawał szczepionek typu 5 w 1 - nie mam do nich zaufania i skoro nie szczepiłam nimi nawet swego psa to dziecka nie zaszczepię tym bardziej.
Nie mogę się dodzwonić do ortopedy - za późno się za to wzięłam - ale mam nadzieję że i się uda i do 17 trafimy do niego na USG.
Co do nadczynności - nie da rady - muszę mieć tarczycę wyrównaną zwłaszcza, że go podkarmiam bo niestety ale on przez to może być rozdrażniony ... mam sobie jeszcze zrobić hormony dwa (mam w mejlu jakie) i wtedy zadecyduję czy pigułki czy wkładka.
z rzeczy miłych, dzwoniłam do diabetolog i mam oficjalne potwierdzenie: cukrzyca się "cofła" ale ... mam ograniczać cukry, weglowodany proste i kontrolować cukier bo ... to był sygnał ...
lece do terrorysty bo coś kwękoli...
Miłego dnia...
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry