reklama

Ciąża po 40

reklama
Majuśka dobrze, że mnie dzisiaj zastąpiłaś bo niby poranek a już ledwo zipię. Dostałam połera od rana i chałupa wypucowana od góry do dołu :baffled: Trzeba być jednak nienormalnym żeby o 6 rano szorować szafki kuchenne a o 8 myć podłogi :-)Zaraz siądę z drugą kawą jak mi tylko wyschnie wszystko w kuchni bo nadepczę sobie na kaflach. Została do zrobienia łazienka i finito :-D
Wanda spała ze mną ale bardzo spokojnie i bez krzyków, przywędrowała około północy, zabrała mi jasiek i padła :-D Da się tak żyć :))))
Dziękuję Dziewczyny za pochwały odnośnie pokoju, założeniem był brak różu i się udało :-D cieszę się że i Wam się podoba :))
Andzike kocham lasy... pachną tak cudownie i ogólnie są fantastyczne :))
 
I my się witamy z kawą:-)
P. pojechał do mechanika, zdecydowanie powinniśmy dostać kartę stałego klienta:no:
Wczoraj o tej porze pogodynka pokazywała 27st, dziś jest 7 :no: buuu....
ania - szacuneczek! raz na rok mi się zdarza, że wstanę i biorę się od razu do roboty:-D ale w tym roku chyba mi sie nie zdarzyło...
Sprzątałam porządnie w środę, a mieszkanie znów wygląda jak pobojowisko... nie ogarniam :no:
majuska - to może dziś się uda napisać tego wypaśnego posta? :-D

Widzę, że nie tylko ja jestem wielbicielką lasów:-D
 
Hej,
Noc jakas dziwna bardzo. Mia bardzo kaszlala wiec podalam jej syrop przeciwkaszlowy. Chyba nie podzialal, bo ciagle sie dusila, dalam jej znowu. Przed 5 obudzila sie i marudzila, ze pupa boli po czym zrobila jedna kupe, przebralam, zaraz druga kupe i zaraz 3... 3 razy mylam. Zrobilam druga juz tej nocy flache i dziecko padlo. Pozniej snilo mi sie, ze sie utopila... Koszmar!

Zimno i ciemno..
 
Andzike nie wiem czy mi się dziś uda...gdyż rypię:-D

Sylwek ( czyli mój mechanik ) właśnie odwiózł mi pod dom cytrynke...400 zł ( to przez 4 nowe opony:sorry: ) + jakies tam uszczelki i gratis mi szyby wymyli:rofl2:....dałam im 20 zł na piwko majówkowe:-)..ponoć cytryn ama się całkiem nieźle i do Spały ma dojechać:-D

W tym wczorajszym wypaśnym poście też Aniu chwaliłam pokój, jest ładny świeżutki i jeszcze taki czyściutki:-D

Zoyka, trudno mi powiedzieć przestudiuj ta tabelę :
fit-guide-landing
Paćka ma teraz C6 C7..i ja już myślę o kupnie nowych, rozmiar większych, jej dł. stopy dokładnie jak u Julki...myślę , że C8, czyli ten 24-25, nie masz jakiej galerii na podorędziu, żeby pójść pomierzyć, a kupić w necie?;-)

U nas majówka póki co trwa, ale jest troszkę chłodniej niż wczoraj, ja jednak w krótkim rękawie nie marznę;-)słoneczko świeci. Ja też lubie las, zbieranie grzybów, bardzo lubię też Bieszczady i górskie strumyki, mój najlepszy relaks, to wywalić sie nad Wetlinką z browarem:-D...nie muszę na Bora Bora wtedy:-D

Lecę do gabinetu .........
 
Mia tez teraz bedzie nosila 6/7 jeszcze duzawe ale mniejszej (a dobrej) rozmiarowki nie ma.

Mam winowajce 6-tej kupy w ciagu doby i kup nocnych... dolna 5-tka sie przebila.
 
Ostatnia edycja:
Przy wolnych majowych dniach i jako takiej pogodzie niestety praca w ogrodzie wre wiec sorry za zaniedbanie czterdziestek ;-):-D
Zoyka kup majty treningowe są ofoliowane taka folią oddychajaca kilka tetrowych pieluch i wtedy poczuje ,że jest siusiu no i kanapa jako tako zabezpieczona ,no i wysadzaj koniecznie po spaniu wtedy siusiu na pewno będzie:tak:.Ja z Amelka trenuje ale to nie znaczy ,że tak świetnie i szybko to pójdzie .
Aniu pokoik bardzo przytulny.
Andzike nie lubię lasów od kiedy w nim głównie mieszkają kleszcze .Kiedyś uwielbiałam.Niestety w porze grybobrania nawet te paskudy jednak od lasu mnie nie są w stanie odstraszyć.
Flo od tego jest 1 maja by działkowac:tak:;-):tak:
A ja chyba za bardzo grilów nie lubię bo w ciory przynoszenia ,wynoszenia ,dymu ,a czy to aż tak fajne jak obecnie to na co mogę sobie pozwolić by nie utyć to 2 browarki i kąsek wusztu więc sie nie werci:-(
Moje dziecko niestety od dwóch nocy budzi się o 2-3 i rozrabia .Dziś kazała sobie masować plecki:szok::crazy:
 
Azula co tam do przynoszenia.. mieso, salatki, reszta plastykowa i papierowa, duzo roboty nie ma. U nas okno na grill wychodzi, wiec jest barowe okno kuchenne hehe ;-)
 
reklama
A ja na wysokie pierwsze piętro jeszcze przy złośliwych sąsiadach którzy otworzą bramę na ruchliwa ulice ,a Amelka niestety strasznie ruchliwa no i leć po musztardę,albo inne cuś nigdy miłośniczką nie byłam ,a obecnie jeszcze mniej no ale czasem jak jest bardzo ciepło to zrobię bo inni chcą sama mam to w D:eek:
Wolę imprezki w domku gdzie WC na miejscu kuchnia obok ,a nie na piętro latać bo w ogródku nie mamy ogródek przydomowy dlatego jest jak jest:-p
Ja zawsze najbardziej lubiłam wypady nad wodę i wtedy biorę mały grill wałówkę w przenośnej lodówce ja się opalam ,a inni niech robią tego grila;-)coś z niego skubnę:-D
Znajomy dał nam królika i jutro coś z niego muszę zrobić bo przyjdzie z piwkiem na tego królika :-) więc gotuje w kuchni potem najwyżej zaniosę potrawkę z królika w garze do ogródka ,a nie babranie się z grilami,a jak by lało to się skonsumuje w domu:tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry