reklama

Ciąża po 40

Cześć
Dzisiaj już pogoda nie jest tak cudowna, ale nie pada i jest w miarę ciepło. Oczywiście popołudnie spędziliśmy w ogrodzie a chłop stanął na wysokości zadania i naprawił podkaszarkę. Zepsuł się włącznik, co prawda teraz działa tak że od razu się włącza po włożeniu do kontaktu i trzeba uważać żeby żyłka nie obcięła podeszwy w bucie jak zawiruje, ale działa. Wykosił więc od razu trawę a mnie lepiej na duszy się zrobiło. Mam lekkiego świra na punkcie ogródka i lubię jak jest w nim wszystko dopieszczone. Odziedziczyliśmy ruinę po poprzednim lokatorze i cały czas coś grzebię w ziemi żeby było ładnie.
Wiecie, ja to też, jak Ollena, mam jakiś kryzys łóżkowy i najszczęśliwsza jestem jak mogę iść w spokoju spać i nikt mnie nie budzi. Raz na tydzień to już nadmiar, raz na dwa jest idealnie. Przypuszczam że wynika to z ciągłego niedospania i przemęczenia, nawet jak śpię to na "jedno ucho, jedno oko" bo Wandula może się obudzić, zapłakać, wołać mnie. Pewnie kiedyś minie taki stan :-D
Póki co wołam na niedzielną kawę :-D
 
reklama
U nas zawsze i regularnie sprawy łóżkowa na maxsa ,posucha bywała jedynie podczas połogu ale to jedynie z nadmiaru testosteronu mojego M(seks jest fajny ale chyba jednak zbyt przereklamowany zwłaszcza jak ma się niedobory snu i reumatyzm:crazy::eek:) ,a ja jak Anka wolałabym mniej ale mam z Amelką to samo co ona z panną biedroną:-(:eek:zawsze źle spała teraz kaszle i ten kaszel ją wybudza tak skutecznie,że potem 2-3 godziny bryka nocna porą.
Wczoraj zimnica była tak duża ,że rozpaliliśmy w CO i nie było spaceru .Znajomy przyszedł ja wypiłam browarka do królika ,a panowie wódeczkę.
Zoyka piękny dzień natomiast mieliście tyle słońca,morze,plaża aż mi się zamarzyło by być tam z Wami:tak::happy:.
 
Hej,

Andzike przed wyjazdem do PL Mars mial zapalenie pecherze, po przylocie tez go bolalo a teraz od kilku dni nie rozmawiamy. Teraz to ostatnia rzecz na ktora mam ochote ...
 
Zoyka ja mam gdzies jego i jego kolderke. Za bardzo mnie wkurza, zeby mnie krecic pod 'tym' wzgledem. Chociaz wczoraj probowal, ale go wygonilam ;-)

Jak Ania wieczorem chce miec cisze, spokoj i zeby nikt mi nie przeszkadzal...wreszcie po calym dniu! :-)
 
Ostatnia edycja:
Misia - super, ze wyjazd udany!!

U nas niestety pogoda dzis do niczego. Zimno I deszcz to Pikus, ale te czeste zmiany w ciagu dnia spowodowaly u mnie taki bol glowy, ze mialam wrazenie, ze mi galki wyjda..

A po poludniu monsz z dzieckami poszli po lody
 
Hejka,
wczorajsze pustki to efekt końca majówki chyba :)))
Misia miejsce na zlot obadane, odpoczęłaś i zresetowałaś mózg :-D
Katrina dzisiaj pogoda chyba lepsza, słońce od rana wychodzi. Macie Bank Holiday? będzie pretekst na kolejne lody i zachwyt na buziach :-D
Wanda znowu płakała nocą, ale wczoraj stwierdziła że boi się muchy i była rozpacz a potem wystraszyła się jakiegoś reportażu w TV i to chyba się odbiło na jej snach.
Kawa...:-D
 
Witam się z kawą przy biurku w pracy :baffled: bleeee....
Wywiało nas wczoraj na wieś, za ciepło nie było, ale to nie przeszkodziło nam w zrobieniu grilla :-D
Kacper świetnie się tam czuje, oczywiście nie ma mowy o spaniu w dzień, padł w drodze powrotnej w samochodzie. Wypieliliśmy wczoraj wspólnie mój 4cm groszek, a potem posadziliśmy cztery dodatkowe rządki - pokazywałam Kacprowi gdzie ma wsadzać groszki, a on wyciągał z torebki i wrzucał do dołka :-D
Poza tym odwiedziła nas siostra cioteczna P. z 4,5 letnią córką - spodziewałam się awantury i histerii ze strony Kacpra, ale byłam bardzo mile zaskoczona - ładnie bawił z się z Basią, podawali sobie klocki i bawili w chowanego:-) Normalnie byłam w szoku!

Tu na razie jest ściernisko... ale będzie nasza "sala weselna" :-D

Zobacz załącznik 622617

Idę tyrać, oby do piątku... :sorry2:
 
reklama
Hej !

Net mi wczoraj w wiadereczkach dawkowano:no::no::no:....szlag człowieka może trafić, byle do listopada, wtedy kończy się nam umowa z cyfrowym polsatem:sorry2:

Andzike , Paćka też wczoraj sadziła z mamusią groszek, ale pachnący:-D..ciekawe czy nam wyrośnie, bo my się dopiero uczymy wogóle coś siać.:cool2:

Misia no to spoko, oby jednak nie lało, chociaz widziałam nie za ciekawe prognozy, kapryśna troche aura tej wiosny jest, nie uważacie?:sorry2:

Jadę zaraz do fryzjera..........chyba nie jestem normalną kobietą, bo nie lubię chodzić na fryzowanie:confused:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry