Andzike
Fanka BB :)
Stwierdziliśmy, że jutro trzeba się ruszyć, bo przez tą pogodę przez dwa dni kisiliśmy się w domu i w okolicach - jak tylko nie będzie lać (a nawet jak będzie
) to jedziemy jutro na wieś :-)
Jutro już niedziela, ehhh, ostatnie dwa tygodnie były takie fajne, na myśl o powrocie do korpokieratu robi mi się słabo
Ollena - ja też popieram - grill musi być w dobrym towarzystwie, na szczęscie u nas nie ma problemu ze zorganizowaniem sobie takiego
za tydzień grillujemy u przyjaciół na działce z okazji pierwszych urodzin ich synka 
Nawet nasze "przyjęcie weselne" będzie w ogrodzie, w formie grilla (ale to dopiero za rok
).
Majuska - trzymam kciuki, żeby niemoc Wam przeszła
Najadłam się bobu z czosnkiem i popijam browarem, chyba nie ma co liczyć na uniesienia wieczorne, na szczęscie skorzystaliśmy z drzemki Kacpra


) to jedziemy jutro na wieś :-)Jutro już niedziela, ehhh, ostatnie dwa tygodnie były takie fajne, na myśl o powrocie do korpokieratu robi mi się słabo

Ollena - ja też popieram - grill musi być w dobrym towarzystwie, na szczęscie u nas nie ma problemu ze zorganizowaniem sobie takiego
za tydzień grillujemy u przyjaciół na działce z okazji pierwszych urodzin ich synka 
Nawet nasze "przyjęcie weselne" będzie w ogrodzie, w formie grilla (ale to dopiero za rok
). Majuska - trzymam kciuki, żeby niemoc Wam przeszła

Najadłam się bobu z czosnkiem i popijam browarem, chyba nie ma co liczyć na uniesienia wieczorne, na szczęscie skorzystaliśmy z drzemki Kacpra




oj kochana, to może Tobie wcale nie jest potrzebny psycholog ani coach tylko romantyczny wieczór z Marsem?
)...ale autentycznie zauważyłam, że jak zrobie świeżą dostawę lubczyku do szafki z przyprawami i zaczynam go walić do zup, mięsa itp. to sie po tygodniu zaczyna dziać