reklama

Ciąża po 40

reklama
Dzięki Zjolu, no mam te nakładki, ale mała zdecydowanie gorzej ssie przez nie, używałam ich na początku, bo miałam brodawki nie teges ;) i mała nie mogła uchwycić, a bez nakładek je zdecydowanie lepiej. Jak nie dam rady to będę musiała do nich wrócić, ale wtedy karmienie - 2 godziny nie moje...
 
czesc dziewczynki,

chalupka obrobiona,ziemniaki obrane...to teraz czas na bb:tak:

basiu - super,ze wszystko zagojone i pod bikini nic nie bedzie widac:ninja2:. na zmiane pogody czuje takie lekkie klucie...i zaraz przypomina mi sie moja babcia,ktora"rwlao kolana na deszcz":-D."sutkowej"rady nie udziele,bo w zyciu nie karmilam.

misiu - u nas na cale szczescie szczepionki darmowe:happy::happy:

majuska - smoczyca mnie rozwalila:-D:-D...no i gratuluje dyplomu!!!

klaczku - elegancki brzusio i jak pieknie prezentuje sie w ogrodniczkach!!!

marzenko - corunia przeurocza jak i rodzinka.my planujemy chrzciny na nianiula roczek.

alamiqa - kciukasy zacisniete!!!

anka - usmialam sie z "parzyngla",pierwszy raz slyszalam:-D...ale rzeczywiscie brzmi calkiem sympatycznie:-D:-D

zjolu - 10 dni w szpitalu,wspolczucie...

gosiu - spisz jeszcze???

iwonko - a dla mnie calusa nie bylo???:-(:-(

bajkowa - witaj!!!
 
Basiu to chyba tak bywa z tym kłuciem, ja pamiętam przy pierwszym dziecku to kłucie, faktycznie dosyc mocno mnie bolało, potem przeszło, po jakiś 3 , może 4 tygodniach, nie pamiętam dobrze, do tego dołącza sie ból macicy która dostaje skurczów bo sie zmniejsza,( podobno przy każdym kolejnym dziecku to boli coraz bardziej ) Nic z tym bólem brodawek nie robiłam, po prostu zagryzałam zęby i karmiłam....Przy drugim dziecku nie miałam tego problemu..
 
Basiu - spróbuj nakładać tylko na jedną pierś. Może trochę się podleczy i będziesz mogła wrócić do natury, ze tak powiem. Niestety przy karmieniu czasem jest trochę gimnastyki. Chociaż jednym idzie lepiej drugim gorzej. Mnie w szkole rodzenia uczono, żeby dziecko karmić tylko 10 min z jednej piersi a potem 10 min z drugiej, żeby dziecko nie przysypiało podczas karmienia i nie urządzało sobie zabawy, bo będziemy cały dzień pół nagie po domu chodzić :) Ja się do tego zastosowałam. Na początku jest ryzyko, że się młodzież nie naje ale to trwa krótko. Jak się zorientuje, że jadłodajnia jest czynna w określonej porze i to na pewien czas, to wykorzystuje go maksymalnie. Mój młody ciągnął potem jak smok i 20 min. w zupełności wystarczało. Możesz spróbować ale oczywiście sama będziesz widziała, czy to działa. Nic na siłę. W każdym razie moje dziecię przybierało kilogram na miesiąc. Potem przyszedł kryzys i miałam mało pokarmu ale jakoś udało się nam przez to przejść i pokarm się pojawił. Karmiłam przez 9 miesięcy, potem młody sam się odstawił, bo wolał konkrety :)
 
Witam południowo,
miałam zupełnie inne plany na dziś, ale zaskoczyły mnie dary od sąsiadki w postaci 20 kg buraków i wiadra koperku. Od rana siekam, mrożę, kroję, pasteryzuję i wyrywam włosy z głowy:)
Wiecie tak sobie myslę, że szczepionki przeciw pneumo-różnym, rotawirusom-różnym, zapaleniom-różnym itp to są wymysły koncernów farmaceutycznych żeby wyciagnąc od człowieka pieniądze. Szczepiło się przeciw ospie, różyczce, odrze i gruźlicy... i było dobrze. Nagle w przyrodzie urodziło nam się kilka nowych chorób? Oczywiście cywilizacja powoli niszczy układ odpornościowy człowieka i czyni go coraz słabszym, ale nie dajmy się zwariować. Wszystkie byłyśmy szczepione w zakresie podstawowym i żadna z nas nie ma w sobie pneumokoków czy innego paskudztwa. Dawno temu rozmawiałam z lekarką pulmonologiem, która leczyła astmę u moich chłopaków i ona jasno stwierdziła: "...tylko zdrowy rozsądek a nie słuchanie reklam czy nawiedzonych lekarzy. Musi pani pamietac, że lekarze dostają pieniądze za wciśnięcie pacjentowi lekarstwa..." Koniec cytatu. Do dziś tak podchodzę do tematu i mam nadzieję, że rozsądku mi nie brakuje.

Marzenko ślicznie wyglądacie:-D
 
Witajcie już prawie weekendowo!
Mała dziś szalała od piątej do teraz. Nareszcie śpi. Od dwóch miesięcy była to pierwsza w miarę przespana noc. Mam nadzieję, że taka tendencja sie utrzyma.
Wracając do tematu szczepień my z powodu skrajnego wcześniactwa mamy np. pneumokoki za darmo.
Niestety, neurolog dał szlaban do odwołania. Możemy tylko dokończyć żółtaczkę.
Majuska, Iwoneczka, życzę Wam lepszego samopoczucia.
Basiu, ja takich problemów z karmieniem nie miałam. Przez pierwsze trzy miesiące karmiłam wyłącznie laktator i zawoziłam odciągnięte mleczko do szpitala. Potem Mała świetnie załapała i nie robiła mi krzywdy. Niestety,pokarmu nie miałam i nie mam zbyt dużo. Od dawna muszę dokarmiać mm. Na pewno pokonasz początkowe trudności.
Życzę wszystkim dobrego humoru mimo paskudnej pogody.
 
zaraz zabije siebie a potem komputer albo odwrotnie ...
zapisuje i edytuje bo mi 3 razy wiadomość szlag trafi.
Wczoraj tak mnie pani na kasie wkurzyła że zostawiłąm zakupy na środku sklepu ...
opowieśc długa, ale nie raz już miałam ochotę to zrobić ...
chociaż keidyś miałam ochotę pani zwyczajnie stuknąć - bez orientu ... nigdy nie wie jaki kod, jaka cena ... kiedyś miałam 3 produkty i to podstawowe - i trzy razy pani opuszczała kasę znikając gdzieś ... Cóż po wczorajszej akcji będę musiała dalej chodzić po szpinak i mój ulubiony serek :-)
ale i tak tam wózkiem nie wjadę ...
A dziś jak tylko m. wróci ide do masarni reklamować uda kurzęcie - kupione wczoraj po 16 ... dziś o 14 chciały mnie zabić zapachem ... niestety paragon wyrzuciłam ale się tak wkurzyłam przede wszystkim dlatego że zostałam bez obiadu :-(
Basiu - kupiłam w sklepie przeciw deszczową uniwersalną osłonę na wózek :-) się sprawdziła ... Młody suchy i ciepły powrócił ze spaceru ... ja gumioki i kurtka i spacer zaliczony ...
choć dzis było króciutko - ale to pierwszy deszcz w jego życiu :-)
 
Ostatnia edycja:
Majuska, macica najbardziej mnie bolala podczas karmienia zaraz po porodzie, ale to tak, ze jak czasem dziec zassal, to chcialo mu sie ja z buzi wyrwac. Potem coraz mniej. Piersi czasem kluly, ale nie zawsze. Zwroc uwage na stan sutkow.
 
reklama
heloł babeczki,
ja malowanie sobie w domu zafundowałam , nie że ja maluję bo to bym nie dała rady ale okleiłam schody, framugi, i inne pierdoły a pan malarz właśnie maluje:happy2:
brzuch mi rośnie bo ciągnie niemiłosiernie

Basiu u mnie to tak jest z cyckami, jeden sutek elegancko po tygodniu mleczko leciało bezboleśnie a drugi MASAKRA jakby ktoś mi szpile wbijał i nigdy te szpile nie wylazły skończyło się na tym ze karmiłam prawie tylko jedną piersią - da się naprawdę ale może ci te igły wyjdą:rofl2: żadne nakładki mi nie pomagały
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry