71barbara
Fanka BB :)
Kłaczku, to moje Barbarowe cycki szwankują
Mam nadzieję, że pójdą precz te igły, bo pierwszy moment to łzy mam w oczach. Dzisiaj położna była, kazała Bepantenem smarować, a co do ich stanu to w miarę dobry, ale na każdej jeden z tych dzyndzelków, z których składa się brodawka jest podbiegnięty krwią i boję się, że pęknie. A co do kłucia - to takie umiarkowane zniosę, ale to jest PRZESZYWAJĄCE.
Łoj, Gosiu, straszne rzeczy opowiadasz... Poczekam jeszcze parę dni, może przejdzie, bo nie będę miała odwagi dać dziecku jeść:-( A Ty pracowita jesteś dziewczyna
Misiu, patent dobry, pewnie wykorzystam, a folię zdaje się mam już w komplecie. Tyle, że ja w żadne gumioki nie wlezę, no chyba, że mojego P, bo moje stopy powiększyły objętość chyba dwukrotnie w stosunku do ich stanu sprzed porodu
Powiadają, że przejdzie, pożyjemy, zobaczymy. Co do sklepu to przypomina mi się taka scena z filmu Barei, ale nie pamiętam którego - pan przed kierownikiem sklepu, który go sfotografował na tablicę pt. "tych klientów nie obsługujemy" mówi: Do Bydgoszczy będę jeździł a moja noga tu nie postanie!" 
Wiesz Aniu, z tymi szczepieniami to ja się z Tobą zgadzam, sama będę się musiała zastanowić na co zaszczepię, może ulegnę i wezmę całe dobrodziejstwo jak leci, ale najpierw poczytam różne za i przeciw. Chociaż tak do końca to pewnie nikt nie dojdzie ładu...
Niestety Zjolu, spróbowałam nakładkę, ale jak mała zassała to na to samo wyszło - boli... One może mi będą pomagać jak mała ząbki dostanie (mam nadzieję, że będę jszcze karmić
)
Dzięki Alamiqa, ja pokarmu mam dużo i jak mała zassie to już nie boli. Ale ja mam nadzieję, że bepanthen i czas pomogą
Pewnie, że będziecie więcej i lepiej spać, mała dorasta
i na pewno będzie coraz dłużej wytrzymywała.
Majuska, łomatkobosko, 4 tygodnie??? Toż u mnie dopiero jeden minął... Jak ja to wytrzymam... A macicy to nawet nie odczuwam, ale mam nadzieję, że się obkurcza, tylko bezboleśnie
Alex, rady nie udzielisz, ale trzymaj kciuki coby przeszło
Miłego wieczoru i może dobrej nocki, bo nie wiem czy wpadnę jeszcze dzisiaj :-)
Łoj, Gosiu, straszne rzeczy opowiadasz... Poczekam jeszcze parę dni, może przejdzie, bo nie będę miała odwagi dać dziecku jeść:-( A Ty pracowita jesteś dziewczyna
Misiu, patent dobry, pewnie wykorzystam, a folię zdaje się mam już w komplecie. Tyle, że ja w żadne gumioki nie wlezę, no chyba, że mojego P, bo moje stopy powiększyły objętość chyba dwukrotnie w stosunku do ich stanu sprzed porodu
Powiadają, że przejdzie, pożyjemy, zobaczymy. Co do sklepu to przypomina mi się taka scena z filmu Barei, ale nie pamiętam którego - pan przed kierownikiem sklepu, który go sfotografował na tablicę pt. "tych klientów nie obsługujemy" mówi: Do Bydgoszczy będę jeździł a moja noga tu nie postanie!" 
Wiesz Aniu, z tymi szczepieniami to ja się z Tobą zgadzam, sama będę się musiała zastanowić na co zaszczepię, może ulegnę i wezmę całe dobrodziejstwo jak leci, ale najpierw poczytam różne za i przeciw. Chociaż tak do końca to pewnie nikt nie dojdzie ładu...
Niestety Zjolu, spróbowałam nakładkę, ale jak mała zassała to na to samo wyszło - boli... One może mi będą pomagać jak mała ząbki dostanie (mam nadzieję, że będę jszcze karmić
Dzięki Alamiqa, ja pokarmu mam dużo i jak mała zassie to już nie boli. Ale ja mam nadzieję, że bepanthen i czas pomogą
Pewnie, że będziecie więcej i lepiej spać, mała dorasta
Majuska, łomatkobosko, 4 tygodnie??? Toż u mnie dopiero jeden minął... Jak ja to wytrzymam... A macicy to nawet nie odczuwam, ale mam nadzieję, że się obkurcza, tylko bezboleśnie
Alex, rady nie udzielisz, ale trzymaj kciuki coby przeszło
Miłego wieczoru i może dobrej nocki, bo nie wiem czy wpadnę jeszcze dzisiaj :-)
nie wiem co jest ...
Chyba, że do wtorku już trochę zejdzie - w końcu to już będą prawie dwa tygodnie...