I ja z kawą się melduję...
Chyba Was Bóg opuścił z tym wymienianiem słodyczy
..ja tu sie staram nie myśleć o nich..a Wy mi ślinotok wywołujecie
Ale miałam wczoraj "qrwicę", myślałam, że w domu wszystkich pozabijam, kazałam im schodzić mi z drogi i tak też robili, nie wiem co się dzieje, czyżby hormony tak szalały, czy ja już po prostu jestem taka rozdrażniona swoją ociężałością i "kalectwem" i tym oczekiwaniem na "zmiłowanie"...no nie wiem....dzisiejsza noc spokojna. Wczoraj do gina nie pojechałam jednak bo po prostu nie miałam siły
Aniu, a Ty na 23 musisz jechać?
No nic, trzymam kciuki za wizytę i bierz chłopa do gabinetu, niech nie siedzi, mój się zawsze wpycha i siedzi ze mną w gabinecie, kiedyś sobie z nudów grzebał w takiej plastikowej "pochwie", która u gina stoi na stoliku i nawet coś odpadło z niej

Chyba Was Bóg opuścił z tym wymienianiem słodyczy

..ja tu sie staram nie myśleć o nich..a Wy mi ślinotok wywołujecie
Ale miałam wczoraj "qrwicę", myślałam, że w domu wszystkich pozabijam, kazałam im schodzić mi z drogi i tak też robili, nie wiem co się dzieje, czyżby hormony tak szalały, czy ja już po prostu jestem taka rozdrażniona swoją ociężałością i "kalectwem" i tym oczekiwaniem na "zmiłowanie"...no nie wiem....dzisiejsza noc spokojna. Wczoraj do gina nie pojechałam jednak bo po prostu nie miałam siły

Aniu, a Ty na 23 musisz jechać?
No nic, trzymam kciuki za wizytę i bierz chłopa do gabinetu, niech nie siedzi, mój się zawsze wpycha i siedzi ze mną w gabinecie, kiedyś sobie z nudów grzebał w takiej plastikowej "pochwie", która u gina stoi na stoliku i nawet coś odpadło z niej


-w czerwcu skonczylam 38 latek a czuje sie jak podwojna 19-tka
Aaaa no i dziś może się dowiemy czy to chłopczyk czy dziewczynka