He, he...dobre sobie..ja dopiero mam zamiar wejść do kuchniJeszcze chwila i wyjdziemy z kuchni i naprawdę zaczną się święta!
Próbowałam ja rozmawiać z Karolem i doopa, mój mąż wczoraj starała się po męsku coś z nim dogadać , nic..jak grochem o ścianę, twardo się zapiera
unika nas i wychodzi z domu
Wczoraj zepsuła się nam karuzelka z pozytywką nad łóżeczkiem i tragedia, bo dzidzi ją uwielbiała...tatuś szybciutko jeszcze jedzie zaraz do sklepu kupić dziecku nową karuzelkę, bo nie może przecież tak być, żeby dzidzi nie miała karuzelki
:-) To lecę do garów , postaram się jeszcze potem zajrzeć
Ale na karb Waszego usprawiedliwienia powiem że siedziałam w niej od 3 rano bo nie mogłam spać... jestem więc duuuzo do przodu z pracami
juz cień człeka jestem ale nic damy radę
z wasza pomocą najbardziej!!!