reklama

Ciąża po 40

Zoe, a zes Ty mu w ryj nie dala... Kazdy sad by Cie uniewinnil. Ale pociesze Cie, ze ja tez tu sie "nadzialam" na taktowna inaczej pania w Child Centre, ktora najpierw uznala ze moj 24-letni syn to moj partner, a potem na wiesc ze to moj syn, z niebotycznym zdumieniem wykrzyknela: "I ty jeszcze chcesz miec dzieci??" Mniodzio. Nie stresuj sie, starsze rodza i sie udaje. My po dwoch poronieniach, wlasnie czekamy az sie dziecie zdecyduje na ewakuacje, a mnie w marcu stuknie 44 lata, wiec... Nie kombinuj, mloda kobieto, tylko bierz sie do roboty.;-)
 
reklama
Witajcie Dziewczyny! Dziękuję za wszystkie dobre słowa. Już dzisiaj zaczęłam poszukiwania nowego endokrynologa a o tamtym chcę zapomnieć jak najszybciej. Ostatnio nie jestem sobą, ale gdybym była w normalnej formie to na lekarzu nie zostałaby sucha nitka. Może nie doszłoby do rękoczynów, ale doktorek długo by o mnie pamiętał. Mam za to wspaniałego gina, który jest moim lekarzem od wielu lat i mocno dopinguje mnie w staraniach. Wiele dobrych słów usłyszałam od lekarzy i położnych podczas mojego ostatniego pobytu w szpitalu. Teoretycznie jestem zdrowa, więc szanse na urodzenie dziecka są duże. Nie mam problemów z zajściem w ciąże (zawsze udawało nam się w 1 cyklu). Pozostaje badanie kariotypów, może to stanowi problem. Mam nadzieję, że jeszcze w styczniu uda nam się zrobić badania genetyczne a później jak wszystko będzie dobrze, nie będziemy tracić czasu.
 
Cześć i czołem, to pierwszy scan mam za sobą. Lekarz mierzył i mierzył i mierzył, powiedział potem, że wszystko jest w porządku. Małe spało, więc do mamy nie pomachało. Płeć - niespodzianka... a termin podał mi na 29 maja. Pewnie i tak będzie czerwiec, bo moim dzieciom się nie spieszy.
 
Helloł :)
Wywiało wszystkich - w każdym razie u nas piździ jakby Cygana powiesili.
Zoe, witaj :) Faktycznie, zdarzają się tacy lekarze, na szczęście inni też są i obyś już tylko na tych lepszych trafiała. Ciężko jest po stracie, też wiem coś o tym, straciłam jednego aniołka, ale widzisz, ja już mam tu małego bobasa. I Ty też będziesz się cieszyć macierzyństwem, zobaczysz.
 
Hełoł ... jaka wiosna ??? patrzę za okno i ... co to jest za jesień w środku zimy ??? Poza tym boli mnie gardło, jest mi zimna i w ogóle marudzę jakbym chora była :-(
ZOE witaj :-) panu dr należy się kopniak w zad ... zawsze możesz napisać na niego skargę :-) I napisz gdzie mieszkasz może wspólnymi siłami znajdziemy CI jakiegoś lekarza ? Lekarz ma Cię leczyć a swe prywatne opinie może sobie wygłaszać poza gabinetem i się nie przejmuj :-) Spytaj swego gina czy ON nie ma jakiegoś znajomego endokrynologa.
Mój gin. powiedział swej 39 letniej pacjentce (mając na myśli mnie :-D ) że ma jeszcze dużo czasu ... no jakieś 5 lat :-D
 
Ostatnia edycja:
Katrina, dobrze ze spalo bo dalo sie wymierzyc spokojnie - przy wierzgajacym wiecznie Karolu to byl niezly cyrk. A tak przynajmniej na spokojnie i juz wiesz ze dziec zdrowy.
Barbara, nie mow ze u Was pizdzi bo u nas nie bylas.;-) Udalo mi sie zasnac nad ranem i to dopiero jak sie przenioslam na parter do salonu - wczesniej nie dalo rady bo dom trzasl sie na wietrze. Doslownie drgal. O halasie nie wspomne. MIalam wrazenie ze dach odlatuje, gdzies po drodze przewinela mi sie Dorotka w podrozy z Kansas do Krainy Ooz, ale tak serio serio to smiesznie nie bylo. Dzis musialam isc na podstawowe zakupy i ledwie oblazlam. Wiatr "nosi" ludzmi po ulicy, uniemozliwia oddychanie... Tyle ze za tym wiatrem idzie bardzo zmienne zachmurzenie i mamy od drobnego, siekacego deszczyku, po cudne sloneczko. Nie zmienia to faktu, ze naladniej wyglada to z domu.

Ja Wam dam "rozpakowuje"! :-D Teraz to ja kawke pije. Wstalam kolo 11:00 bo po tak rozkosznej nocy nie widzialam powodu sie zrywac. Nawet Klaczek, nedza tchorzliwa, wlazl mi w nocy pod koc i tam spal przestraszony wichura, wiec oblozona kotami spalam sobie do woli. Potem szybkie (? :-D) zakupy i moge zyc.
 
reklama
[FONT=&quot]Dziewczyny Kochane jesteście! A ja dzisiaj rozpoczęłam poszukiwania nowego endokrynologa. W moim mieście jest kilku ale na NFZ odpada, pierwsze wolne terminy na lipiec. Dostałam namiary na podobno świetną endo, która przyjmuje prywatnie a jej mąż jest chwalonym pediatrą (niezła kombinacja). Mam też namiary na gina ze specjalnością endokrynolog: dr Andrzej Szymczyk z Wałbrzycha. Najbliżej mam do Wałbrzycha, ale Wrocław też jest niedaleko, więc tu prośba do FraniowejMamy o kontakt do polecanej dr endokrynolog. Czuję, że z Wami nie zginę. Uffff...a jeszcze kilka dni temu nie chciało mi się żyć. Mimo tego, że dzisiaj pogoda paskudna, za oknem wyje wiatr i leje deszcz u mnie zaczyna świecić słońce[/FONT]:-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry