reklama

Ciąża po 40

Kurcze, Karolowi tez sie ciemieniucha zrobila. dosc dlugo go nie kapalam bo chory a chaty dogrzac sie nie da tak na cacy i mamy. Z tym ze powoli sie pozbywamy. Wyczytalam, ze ciemieniucha czesciej pojawia sie u dzieci ze sklonnosciami do alergii (alergie w rodzinie) - no i u nas potwierdza sie zwiazek ciemieniuchy i lojotokowego zapalenia skory. Krostki pod broda wyglada ze schodza na Hydrokortyzonie, wiec trafiony.

Ollena, on zre jak nakrecony teraz. Sama jestem w szoku bo przeciez jak wleje w siebie szklanke plynu to mam chwilowo dosc, a on... gdzie to miesci?

Mielismy przed chwila Health Visitor w domu. Pytalam ja co zrobic z tym kitem bo nie podoba mi sie ze maly tyle je. NIc nie robic. Do POL ROKU nie podawac nic poza mlekiem. :szok: Chyba ich pogielo... Ja juz zaczynam kombinowac czy by nie zagescic troszke mleka - za moich czasow (wiem, epoka wegla i zelaza) w 3 miesiacu zaczynalo sie wlaczac mocno przesiana make razowa, ew. krupczatke, ale na krupczatce dzieci mocniej tyly bo to biale. Kurcze, moze niekoniecznie gluten, ale maka kukurydziana albo ryzowa... Przeciez on wlewa w siebie dzikie ilosci.
 
reklama
anka ja nie mam wlasnie zadnego plynu, jedynie oliwka to smarowalam a pozniej wyczesywalam. No zobaczymy.. moze jeszcze ze 2 razy oliwka potraktuje a pozniej szamponem.

Klaczku wg mnie maka i inne zapychacze to nic dobrego. To tylko zapycha a zadnych witamin nie ma a sprobuj mu kupic mleko dla glodnych dzieci, moze akurat dobrze zareaguje. Wg mnie nie ma sensu jeszcze mu wprowadzac innych rzeczy zeby mu zoladek rozpychac..
A co do kapieli to kap mimo wszystko a ubieraj w lazience zaraz po wyciagnieciu z wanny.
 
Cześć dziewczyny wszystkiego naj dla nas samych z okazji naszego święta.Przebrzydły chłop jak ma wolne to mi siedzi na kompie i gra i wczoraj mnie wygonił.Dziś ucałował mnie i mój brzusio tzn Amelkę z okazji dnia kobiet.Byliśmy w CH ale tak połowy rzeczy nie kupiłam.Siadłam na allegro i dokupiłam resztę.Dziewczyny makabra tyle się tego nazbierał i tyle kasy wydałam:szok:.Co do spania to też mam bezsenność.A prosiłam byście tyle nie pisały bo doczytać was nie mam kiedy:no:
 
Kłaczek, nie dodawaj nic do tego mleka, dajże spokój, mojej kumpeli matka tak poiła zagęszczanym mąką mlekiem jej córki i teraz maja problemy z waga , sa po prostu otyłe, wydaje mi sie, że poniekąd ma to wpływ potem na problemy z wagą, ja tam wolę, żeby moje jadło raczej mniej niż zapychać na siłę, po 4 miesiącu dopiero bym cos wprowadziła Karolkowi. Zrób jak uważasz, ale moim zdaniem nie ma co "szukać miodu w doopie ";-)
Zoyka u mnie młoda jak zasypiała o 8 na noc, to się budziła najwcześniej o 3 teraz mogę zapomnieć, najdłuższa przerwa to 3 godziny, więc o 23 jest obudzona, potem co 2godz. lub co 1,5 ...chce mi się wyć chwilami....nie wiem jak długo to potrwa, ale jest to masakra. U Ciebie Julka jeszcze malutka, ureguluje jej się, zobaczysz, poprawi się sen na pewno, ustawi Wam się dzień, ponasz jej preferencje, godziny karmień i drzemek będą w miare stałe, tak, że odżyjesz , byle jeszcze troszkę do przodu!!;-):-)
Wysłałam na chwilę młodego z Patrycją na spacer, żeby mi mózg odparował, ale muszę go pójść za pół godziny zmienić, dzięki Bogu jest pięknie i chce mi się mocno pospacerować :)
 
Cześć kobietki w Dniu Kobiet :)
I ja Wam życzę samej radości z naszymi chłopami i dzieciami, bo nam się należy :):):)
Ja pewnie kwiatka dzisiaj nie dostanę, bo mój P nie będzie miał kiedy kupić, do 20 dzisiaj pracuje czy coś takiego. Ale pamiętać, to zawsze pamięta :) Nietypowy chłopina on jest, gary myje i pamięta daty :):):)

Dziewczyny, u mnie na ciemieniuchę oliwka nie pomagała, ale kupiliśmy krem firmy AA z serii "mama i ja" i po dwóch dniach ani ślady. A wystrczy posmarować kilka godzin przed kąpielą i potem umyć :)

A w Krakowie wiosna, czego i Wam zyczę :):):)
 
Ollena można kupić płyn w aptece i jeżeli dasz rade to niech Ci mama przyśle z PL są naprawdę dobre i skutecznie likwidują ciemieniuchę.
Chyba w ramach dnia kobiet prasuję od rana i układam w szafach ubrania wszystkich domowników :)) Pogoda jest okropna, przed chwilą padał snieżek a teraz takie coś deszczowego leci z nieba... nie chce się wychodzić z chałupki
 
Nie mam jak ubrac w lazience... Ukladam reczniki na sedesie, wyjmuje malego z wody, zawijam i zanosze na kanape w salonie. Tam go ubieram. Na muszli go nie ubiore bo mi spadnie przeciez, a w lazience jest tylko wanna, kibel u umywalka. Za polke robi parapet i tyl wanny.
Co do mleka, to my nadal pilnujemy laktozy, wiec wle nie zmieniac.
Jesli chodzi o zageszczanie o mnie wlasnie chodzi o to zeby nie rozpychal zoladka - wpewa w tej chwili w siebie ok. szklanki mleka co 3h, a tak sobie kombinuje, ze jesli by dostal gesciejsze to zje mniej bo sie nasyci. Kurcze, przeciez on wlasnie sie teraz rozpycha, zjadajac wiadro na raz. Jesli sie myle to mnie poprawcie...
 
Nie wiem klaczku, nie znam sie ale mysle, ze jemu tez musi sie uregulowac i moze karm go na godziny? w takim sensie zeby jadl co 3h bite i bez ustepstw? albo 4? nie wiem jak tam teraz je, ale moze jak nie bedzie mogl jesc co chwile to wyczai ze trzeba jesc konkretna ilosc i tyle. Nie wiem serio..

Anka moze tu w aptece podpytam co na to maja.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry