kłaczek
Fanka BB :)
Jezukoczasty, jestem.. Juz myslalam ze sie nie powyrabiam. Zoyka, to co ja mam sprawdzone w temacie kolki to (kiedy karmilam piersia) herbatka z rumianku (bo lubie), kopru wloskiego (na pierdy), szczypty kminku (tez na pierdy) i anyzku (pobudza laktacje i to nie jest kit. I te herbatke pilam ja - w zasadzie popijalam nia wszystko, ale tez jadlam wszystko. Tak, dzieciatka mi pierdzialy, ale wszystko im ladnie schodzilo i nie mialy kolek.
A teraz mam kawal roku dla Was. Otoz od dwoch dni Karol robi piekne, wrecz bajeczne kupale. Wczoraj kupka troche bardziej zwarta niz powinna byc, zaraz po niej juz piekna i luzno idace, dzis 3 pampery pod rzad, z czego w drugim sie nie zmiescilo - zolciutko, kremowo, zapach po prostu bajka. Tak pieknego kupala to on w zyciu zrobil jednego. Doslownie jednego. Nie prezy sie, nie placze, nie marudzi - zjada i albo zasypia albo ma gadane, usmiecha sie... Nie pierdzi jakos nadmiernie... Kurcze, szok. Dlaczego ja od razu nie dalam mu zwyklego mleka?
A teraz mam kawal roku dla Was. Otoz od dwoch dni Karol robi piekne, wrecz bajeczne kupale. Wczoraj kupka troche bardziej zwarta niz powinna byc, zaraz po niej juz piekna i luzno idace, dzis 3 pampery pod rzad, z czego w drugim sie nie zmiescilo - zolciutko, kremowo, zapach po prostu bajka. Tak pieknego kupala to on w zyciu zrobil jednego. Doslownie jednego. Nie prezy sie, nie placze, nie marudzi - zjada i albo zasypia albo ma gadane, usmiecha sie... Nie pierdzi jakos nadmiernie... Kurcze, szok. Dlaczego ja od razu nie dalam mu zwyklego mleka?


