Po mace tyja, po ryzu tyja, po kukurydzy to dopiero tyja... Po czym dzieci nie tyja? A lepiej w takim razie zeby dzieciak "zalewal flaka" wiadrem mleka za kazdym razem i rozciagal sobie zoladek? Bo jesli on wciaga niemal 200% tego co powinien to chyba nie jest ok... Tak mi sie wydaje.
Po czym poznaje ze glodny? Bo zjada powiedzmy 150ml, czyli oproznia flaszke, biore go do odbicia, a on marudzi, poplakuje i jesli nie dam mu jeszcze mleka to zaczyna po prostu plakac. Bywa, ze zasypia podczas jedzenia, i zjada na przyklad te 100 - 120ml, a za chwile budzi sie i placze. Wystarczy mu pokazac butelke, uspokaja sie i czeka na "sliniaczek" - jesli go nie dostaje szybko, wlacza ryczek.