reklama

Ciąża po 40

Zoyka, żebyś nie padła na pysia to jedyne co moge Ci poradzić to przez jakiś czas musisz zyć rytmem małej - ona śpi TY spisz, ona jest aktywna Ty też ... porządki, gotowanie ... niezbędne minimum.
 
reklama
Witam:))
Jak po nocy mamy i dwupaki? Zoyka wspołczuję, musicie się dograć z Julką i nawiązać nić porozumienia :) inaczej nie da rady a to wymaga niestety czasu. Majuśka skok już zbliża się ku końcowi?
Zapraszam na sobotnią kawę i herbatę oraz śniadanie. Zaczyna się nowy dzień :-D
 
Hełoł ... o 6:57 cały domek spał. Młody ku memu zdziwieniu też, chociaż wczoraj wypił tylko 90-100 ml mleka. Rano nadrobił w wciagnął 180 :-) Teraz po porannej pigułce czekam jeszcze pare minut aby zjeść śniadanko i napioć się w końcu kawy !!
Wczoraj w Biedronce okryłam żurawinę w czekoladzie - jakby jeszcze ta czekolada była nieco lepszej jakości :eek: Jadłyście kiedyś jarzębinę w czekoladzie ?? chodzi za mną ale jakos nie widziałam jej od lat.
Jak tam noc dziewczęte ?
Zoyka - jak napisała Ania musicie sie zgrać :-)
Marzenko wpadaj do nas chociaż weekenkowo :-) Fajnie, że jest u Ciebie wszystko OK.
 
Hej,

My nie śpimy od 6:30. W nocy słyszałam co 3 godzinki tekst " Kotuś , weźmiesz krzykacza? ". No i jak mogłam nie brać ? :)

Nocka standard, czyli pobudka co 3 godziny i dziobek do jedzonka nastawiony.

U nas pada deszcz. My już po śniadanku. Julka z Tata patrzą sobie w oczka i robią noski :)

Ania, Misia - Ciężko się zgrać. Tak naprawdę Julka porządnie śpi codziennie od 14 do 17. a resztę dnia to takie oszukane spanie. Ledwo zdążę pod prysznic, ogarnę chałupę i popracuję przy laptopie. Nie mam czasu w ciągu dnia na spanie.
 
Zoyka podziwiam;)
Ja Ci powiem jak ja robilam. Jak Patryk jadl butle 6-7 to lezalam z nim w lozku i czekalam az usnie znowu, tym sposobem spalismy do 10 i odsypialam noc.
Dzieki temu moze teraz wie, ze spi sie dopoki wszyscy spia, czyli spokojnie ze mna spi do 8-9 od dawna. A moje kolezanki wlasnie robily jak Ty i zrywaly sie z dzieckiem o 5-6 jak tylko oczy otworzylo. Teraz maja bosko bo dzieci wstaja skoro swit;) Pokazaly, ze tak mozna to teraz rozpaczaja..
Takze spij z nia ile wlezie, w ciagu dnia to wiem, ze trudno sie polozyc ale rano spij do oporu.
 
Zoyka podziwiam;)
Ja Ci powiem jak ja robilam. Jak Patryk jadl butle 6-7 to lezalam z nim w lozku i czekalam az usnie znowu, tym sposobem spalismy do 10 i odsypialam noc.
Dzieki temu moze teraz wie, ze spi sie dopoki wszyscy spia, czyli spokojnie ze mna spi do 8-9 od dawna. A moje kolezanki wlasnie robily jak Ty i zrywaly sie z dzieckiem o 5-6 jak tylko oczy otworzylo. Teraz maja bosko bo dzieci wstaja skoro swit;) Pokazaly, ze tak mozna to teraz rozpaczaja..
Takze spij z nia ile wlezie, w ciagu dnia to wiem, ze trudno sie polozyc ale rano spij do oporu.

A nie, nie. Nie śpimy od świtu ale w łóżeczko leżeliśmy sobie we trojkę do 8, tylko ze Julka zaglądała nam w oczy zamiast spać.
 
Hej!
Wychodzenie za mąż jest bardzo męczące, nigdy więcej!!! Wczoraj cały dzień przy garach, wieczorem impreza ( bardzo sympatyczna i udana) no i powrót do domu, samochodem po dach wyładowanym żarciem, bo jak zwykle zdawało mi się, że będzie mało i narobiłam jak dla pułku wojska. Kot wpadł w 7 czy 8 wazonów z kwiatami, ustawionych na podłodze i wszystko wywalił, pokój w stanie potopu.
Ale tak w ogóle to fajnie jest, dziś się zamierzam obijać i nic nie robić.
 
Poobjadaj się to miłe:-).Dlatego lubię święta.Zresztą i tak mam i ciężko mi się oduczyć ,że teraz jest nas na stanie dwoje ,a ja na co dzień gotuję za dużo.A jak przychodzą święta to też jak dla pułku.Na szczęście sa zamrażalki no i dwa dni objadania się
 
Flo raz jeszcze GRATULACJE.
Zoyka
zawsze mówiłam, że dobrze to już było. Młody naprawdę jest grzecznym dziecięciem :-) ale jednak macierzyństwo w fazie pierwszej to nie jest to co misie lubią najbardziej. Musze jakoś przeżyć te 15 pierwszych lat :eek:
 
reklama
Florka gratulacje dle Ciebie i (już nie przyszłego) męża :-D Poobjadaj się, poodpoczywaj, pogoń koteczka z kwiatków :)) Należy Ci się po slubie, bo to rzeczywiście dość męcząca impreza:))
Misia jesteś marzycielką... pamiętaj że małe dziecko to mały kłopot a duże dziecko.... nie wiesz o czym mówisz kobiałko :-D Po 15 roku życia to się dopiero zacznie... burze hormonalne, bunty i napory, pierwsze dziewczyny i świerszczyki pod kołdrą :-D Wspomnisz moje słowa :)))

Ja dziś bardzo źle się czuję. Wczoraj było chyba trochę za dużo biegania, noc pełna bólu każdego kawałka ciała, Wandzia kopiąca non stop, a teraz ogólne osłabienie i jakieś uderzenia gorąca cały czas. Siedzę przy otwartym oknie i dyszę jak basset po sprincie :baffled:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry