reklama

Ciąża po 40

Zoyka, klaczek a o chuscie myslalyscie? Dziecko zadowolone bo wszystko widzi i mame ma przy sobie a mama zadowolona bo ma wolne rece i nie musi ciaglego malrudzenia sluchac:-)
Moja juz przygotowana lezy..
 
reklama
No, nie myslalam... Nie wiem.. Mozna takiego malucha na plecach nosic dluzszy czas? Bo z przodu to nie interes, lapy mam za krotkie i tak nic nie zrobie. Poza tym z przodu jak go bede nosic to moj kregoslup zlozy wymowienie. Mamy kangurka i czasem na chwile Karola do niego wkladam, ale daje po krzyzach konkretnie.
 
klaczku duzego mozesz na plecach, Karol jeszcze za maly i nadaje sie tylko na przod. Chusta ma to do siebie ze plecy nie bola, i dziecko jest ulozone idealnie jesli chodzi o kregoslup, rozstawienie nozek itd.
 
Ollena - w chuście kręgosłup nie wysiada ? Hmm...

mi od bujania na rekach i noszenia teraz wysiada i nie dysk o dziwno ( czyli lędźwiowo-krzyzowy) a po środku pleców.

kłaczek - Karolek tez w ciągu dnia tak mało śpi ze prawie wcale albo tylko 3 godz np na spacerze ?
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Zoyka przy dobrze zawiazanej chuscie nie ma prawa bolec kregoslup. Dziewczyny cale dnie nosza dzieci i mowia, ze nie ma lepszej rzeczy, niektore z nich wozkow nie kupuja nawet a jak kupuja to nie uzywaja.
Czytalam troche forum o chustomanii i cos tam sie naczytalam.
 
A ja w chusty nie wierzę.Noszę obecnie w brzuchu i już chyba ściślej związanego dzieciaczka z matką być nie może,a kręgosłup mi wysiada.Murzynki też noszą cebrzyki z wodą i inne badziewia na głowie jakoś nikt tego u nas nie propaguje.A te które w chuście noszą może mają akurat młode ,zdrowe kręgosłupy i może nie chcą się przyznać ,że coś boli.Ja wiem ,że nawet własne nadmierne kilogramy mocno działają na kręgosłup i nogi ,a co dopiero cudze nawet własnego dziecka.Niech każdy robi jak uważa ja mam taką kołyskę na kółkach i po całym mieszkaniu będę wozić malucha ,a jak będę huśtać ,odbijać to na siedząco.
 
Witam

Ollena, margot - moj gin kategorycznie rutinoscorbinu zakazał. Widzialam tez liste X z konkretnie wymieniionymi lakami i rutinoscorbin tam była. Sama byłam zaskoczona ale na pewno był na tej liście. Nigdy nie słyszałam ani nie czytałam gdy pisano o leczeniu przeziębienia w ciąży aby bylo o rutinoscorbinie, zawsze tylko była mowa o paracetamolu, malinach i czosnku, ew imbirze.

Aja brałam Rutinoscorbin w ciąży 3x1 tbl -ze względu na krwawienia -ginekolog zlecił go -bo uszczelnia naczynia
 
Cześć dziewczyny :)
Nie było mnie i nie było, bo w piątek kumpel P przyjechał i poszli na mecz a potem na sobotę został. W niedzielę wizyta u rodziców - brat z obczyzny na Święta zjechał i zeszło. A wczoraj mała była tak strasznie absorbująca... A spała wczoraj 20 min, pół godziny oraz 20 min. Może zęby? Zobaczymy.
Dzisiaj o 4.45 wstała i o 6 zdrzemnęła się 15 min. Od niedawna znowu śpi no i zobaczymy.
Zoyka, śliczna dziewczynka a minka - bezcenna :) Ciekawe, co powie pediatra na wysypkę. Z Jarkiem będzie ok, zobaczysz.
Aniu, już jutro będzie wielki dzień - wyjdziesz na Święta?
Kłaczku, moja też lubi się na palcach podnosić, choć zauważam różnicę wieku:-D Ale nie podnoszę za często bo po pierwsze kręgosłup, a po drugie to jej się podoba, gdzieżby nie, no i potech chciałaby siedzieć bez przerwy. A niedługo sama siądzie to sobie będzie siedzieć :)

Zdrówka dla chorujących :) A dla reszty miłego dnia.
Hmmm... Ja pewnie głupia jestem, ale mam nadzieję na ładną pogodę w Święta (spacery i te rzeczy) - zaznaczam, że prognoz na razie nie sprawdzam. Czuję to po prostu :-D
 
reklama
Wpadam jak burza...
mówię cześć!!!
nocka spoko, mamy chwilowo jakiś lepszy okres chyba ( póki kolejny skok nie nadciągnie :sorry2: )
Aniu kciuki za synalkowy egzamin trzymamy&&&&
My dziś lecimy sprawdzić stawy biodrowe powtórnie.
Pogoda do bani....:wściekła/y:
...baj, baj!!!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry