reklama

Ciąża po 40

azula super! Moje przekrecone od 24tyg i ciagle tak trwa :-D

Majuska ja mialam kiedys cholesterol znacznie podwyzszony, co dziwne wlasnie twedy gdy bylam semi wegerianka, czyli jadlam biale mieso i ryby czyli zdrowo i chudo. Jak wrocilam do jedzenia miesa kazdego chol wrocil do normy.
 
reklama
Majuska cholesterol może świadczyć o wielu rzeczach: zła dieta, zły metabolizm, geny. A robiłaś sobie rozbicie na zły i dobry ?
Moja znajoma miała chlesterol ponad 300 (ok 360 chyba miała) więc pani dr zleciłą jej dietę i po miesiacu czy dwóch miała się pojawić na badaniach i u niej ... No to ma Ela jadała zielone, pierś z kurczaka, ryby, zero słodyczy, jajek, sera żółtego ... wiedziałam że robiłą badania więc dzwonie i się pytam czy nie przeszkadzam - na co ona że nie - kolacje robi (pierwszy szok) i czeka że jej sie boczek wysmaży (szok nr dwa) bo własnie powtórzyłą badania i po 2 miesiacach jedzenia powietrza cholesterol jej skoczył do 420 ... więc stwierdziła, że chce wiedzieć po czym ten cholesterol ma i zaraz wybija na boczek 4 jajka :-D Teraz bierze jakies tabletki - a lekarka stwierdziła że ona tak ma i już...
Azula to gratulacje :-)
 
Kochane dziewczyny, bardzo Wam dziekuje za bardzo mile slowa otuchy. Niestety mam problemy, nawet nie moge spac...

Cala jestem obolala, boli mnie brzuch, plecy, uda i potwornie glowa. Od 4 dni mam krwawienie. Bylam we wtorek u ginekologa, pobrala krew i zrobila mi USG. Okazalo sie, ze ciaza jest zagniezdzona w macicy, ale zbyt mala jak na dzien ostatniej miesiaczki i nie ma w zagniezdzonym jajeczku jeszcze zarodka. Powiedziala mi jednak, ze moze sie pomylilam w dacie i jesli tak, to musze przyjsc w czwartek aby odebrac wynik i sprawdzic czy ciaza sie rozwija. Wieczorem we wtorek zaczelam wiecej krwawic i polecial ze mnie duzy skrzep, przestraszylam sie, zadzwonilam do Jakubka i on mi powiedzial, ze objawy wskazuja na poronienie i abym sie starala uspokoic, lezec, bo albo sie oczysci macica i bedzie dobrze, czyli ciaza bedzie sie rozwijac albo stracimy dziecko. Przerazona pojechalam z Jackiem do szpitala i zbadal mnie tam lekarz, badanie wyszlo tak samo - puste jajeczko, ale krwawieniem kazal sie narazie nie przejmowac tylko spokojnie poczekac na wynik HCG. Jak hormony beda rosnac to bedzie dobrze i utrzymam ciaze. Bylam w szoku, bo juz zaczelam sie przyzwyczajac do nowej sytuacji, ale czekalam. Dwa dni nerwow mnie to kosztowalo. Wzielam z pracy wolne i chodzilam tak naladowana nerwami, ze myslalam, ze wszystkich rozniose. Dzis bylam znow u pani ginekolog i ciaza nie urosla ani minimetr, dzidziusia nie ma ciagle i powiedzia mi, ze chyba bedzie poronienie, bo ciagle krwawilam jak przy miesiaczce. Dlatego, ze jutro swieta dala mi skierowanie do szpitala, najpierw na szybkie badanie HCG i ewentualnie na usuniecie obumarlego jajeczka. Bylam w dwoch szpitalach, w jednym lekarz mial operacje i musialabym czekac ze 4h, dopiero w drugim pobrano mi krew i czekam na wynik. Jutro bede miala obraz calej sytuacji. Jesli HCG sie podwoi to moze mamy jeszcze jakas szanse, ale jezeli nie to stracimy ta ciaze. Wrocilismy do domu po 22-giej, rozbolal mnie brzuch, krew ze mnie cieknie...i poprostu czekam co bedzie dalej. Teraz chyba bede musiala sie z tym pogodzic, ze nie urodze dzidziusia. Ale jeszcze calkiem nie jest wszystko jasne. Siedze tak w kuchni i pisze bo troche mi to przynosi ulge. Jacek zasnal, tez byl tym wszystkim zmeczony i zdenerwowany. Caly czas przy mnie byl, u ginekologa, na wszystkich badaniach. Uspokajal mnie, znosil cierpliwie moje humory, bo wiedzial co sie ze mna dzieje. Zachowal sie jak prawdziwy kochajacy facet i jak mam go nie kochac... Chcialam mu urodzic dziecko, choc to byl naprawde przypadek, ze zaszlam w ciaze, on tez od samego poczatku chcial, a tu chyba nic z tego nie bedzie i zycie musi sie toczyc dalej. Nie moge sie zalamywac, bo mam go przy sobie i wiem, ze w kazdej sytuacji moge na niego liczyc, do niego sie przytulic i poczuc bezpieczenstwo i jego cieplo. Tak wiele razem przeszlismy, ze to co jest teraz nie moze mnie zalamac, musze byc silna, choc sama nie wiem, czy mi sie uda. Jestesmy tylko ludzmi, to zawsze bedzie w mojej pamieci, ze bylam w ciazy. Jest jeszcze cien nadzieji, ze pomylilam sie w dacie okresu, nie dam sie tak od razu "wyczyscic", musze byc na 100% pewna, ze zarodek nie bedzie rosnac, dopiero wtedy pojde do szpitala, albo moze moj organizm sam sobie z tym poradzi. Sorki dziewczyny, ze napisalam Wam tak skrupulatnie cala ta smutna opowiesc, musialam komus to powiedziec co czuje bo same wiecie, ze to jak z psychoterapia. Koncze juz i czekam dalej, taka niepewnosc jest gorsza od najgorszej prawdy. Wszystko sie we mnie miota, mysli, pytania, odpowiedzi, ale tak naprawde nikt nie zna odpowiedzi dlaczego tak sie dzieje i mozna tylko glupio siebie lub innych obwiniac i robic sobie i innym krzywde. Musze sie nauczyc z tym zyc. Bedzie mi tej niewidzialnej czasteczki brakowac, ale ta czasteczka wie jak bardzo ja chcielismy miec. No i teraz sie rozryczalam, wezme krople na uspokojenie bo wszystko we mnie dygocze. Jesli chcecie do mnie napisac i mnie poznac to piszcie na maila asiaplomyk@o2.pl, odpowiem wszystkim bardzo chetnie. Teraz mam bardzo ciezki czas.....
Dziekuje Wam jeszcze raz za wszystko i mam nadzieje, ze zasne bo troche lepiej mi juz na duszy. A moze moja malenka istotka jeszcze kiedys sie do mnie usmiechnie....
 
Witam sie,
Ja juz po badaniach, jakas niezadowolona z zycia myslumanka raczyla mi pobrac krew ale najpierw pytania kto mnie przyslal, dlaczego i w ogole 100 pytan do.. Powiedziala, ze zadzwonia jak cos bedzie nie tak i zdziwila sie ze spytalam kiedy beda wyniki. 'Moze nawet jutro..' NO to jutro sobie sama zadzwonie.
A swedzenie teraz jakby lepiej ale wieczorem znowu swedzenie stop, dloni i tak cala noc, rozdrapalam troche..nie powiem.

misiu bo z tym cholesterolem to jest tak, ze czym tlusciej jesz tym on szybciej spada. Byle nie laczyc boczku, jajek i innych tluszczy z weglowodanami. Najlepszy cholesterol sie ma na diecie Kwasniewskiego :-)
 
Hełoł deszczowo ... przerwa w prasowaniu ... jak ja nie lubie prasować :-(
Ollena dieta Kwasniewskeigo podobnie jak Ducana bazuje na białku zwierzęcym któe w nadmiarze nader łądnie uszkadza nerki :-) Najlepsza dieta to ŻP.
 
misia no zadna dieta nie jest zdrowa chociaz co do Kwasniweskiego to udowodonione ze mozna ja stosowac dlugotrwale i nie powoduje to uszczerbku na zdrowiu.
No i na pewno ZP czy ZM jest najlepsze ale ja pisalam pod katem cholesterolu.
 
Katrina, ja tez do konca wiazalam buty, ale odglosy jakie przy tym wydawalam... Jakbym juz rodzila.:-D W ostatnim tygodniu, w przeblysku geniuszu wyjelam sznurowadla z butow i tak sobie chodzilam jak totalna lajza - spodnie to kryly wiec luzik, a mnie bylo wygodnie.
Misia, 100% racji - diety typu bialkowego przeladowuja nerki i najlepiej jednak bazowac na warzywach, rezygnujac z wysokoweglowodanowych i tlustych produktow.
 
reklama
witajcie

Kłaczek - nie no, na szczęście stawiam sobie stopę dwa schodki wyżej i wiążę sznurówki, jeszcze poi co, bez wydawania odgłosów... W poprzedniej ciąży kupiłam sobie juz wcześniej adidasy nie zawiązywane.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry