reklama

Ciąża po 40

Witaj w domu Aniu :-)
Mówiłam, że Wandzia do Zmijki podobna nie jest ... teraz musi odespać te okopywania.
Marzenko - Katrina ma racje ... wyślij córę do lekarza.
Zoyka jest taka specjalna oliwka na ciemieniuchę - ja ją kupiłam w doz.pl
 
reklama
Ale śliczna od razu widać ,że płeć piękna.Co ona z gadem ma wspólnego,że ją żmijką nazywano nie mam pojęcia,a ciuszki naprawdę obszerne ale szybko dorośnie i wyrośnie:-):tak:
 
Aniu : Wandeczka : bozieee jaka śliczna i malusia :)

Majuska i misia : no właśnie czytałam o tej oliwce i kremie , jutro kupię . Dzisiaj po 3 godz latania po Realu padam :)

Olena wiem, wiem. Ale już kupiłam oilatum :)
 
Aniu, jaka śliczna córeczka! Wcale nie wygląda na żmijkę :-)

Odebrałam wyniki po piciu glukozy - wszystko ok z moją krzywą cukrową i wszystkim innym.
Dziś - pewnie przez tą pogodę zwyrodniałą - cały dzień się czuję jak mucha w dziegciu. I korzystam z tego, żeby się obijać, pomijając zakupy. Jutro koniec relaksu - teściowa zjeżdża na święta...
 
Dziekuję Dziewczyny :-D taka to sobie maleńka panienka wymyśliła przyjśc na świat i być ze starymi rodzicami:))
Wandzia śpi po kolejnym karmieniu, bardzo fajna położna w szpitalu mówiła żeby karmić co dwie godziny bo nadrobi wagę i wypłucze żółtaczkę, która jest w śladowych ilościach. Także "tuczymy" Wandeczkę regularnie :-D

Poczytałam troszkę co się działo podczas tych dwóch dni... bardzo przykre wiadomości u Sandy i Marzeny:( współczuję Wam. Reszta w dobrym zdrowiu i humorach:) Miło wrócić na swoje "śmieci".

Powiem Wam jeszcze, że to CC to szczęscie w nieszczęściu, bo Wandzia bardzo dokładnie owinieta była pępowiną i przy SN nie wiadomo co by się działo... Ten skretyniały gin tego oczywiście nie zauważył i wyszło dopiero podczas rozcięcia brzucha jaka jest sytuacja. Sam zabieg trwał dośc długo ze względu na komplikacje podczas a dotyczące mego stanu zdrowia. Straciłam dużo krwi, było trochę strachu o mnie czy przeżyję ale lekarze stanęli na wysokości zadania i obydwie w zdrowiu wyjechałyśmy z bloku operacyjnego :-D Zaraz po urodzeniu Robert dostał Wandę na ręcę i miał ją długo zanim mnie nie doprowadzili do stanu ludzkiego. Siedział z nią w takim pokoju czekając na mnie około 40 minut i dopiero potem położna zabrała maleńką na oddział noworodków a Robert już szedł ze mną na położnictwo. Dumny i przejęty tato opowiadał mi jak się bał trzymając nasza kruszynkę, ale zdał egzamin celująco :-D
 
Aniu az sie wzruszylam... Jak dobrze, ze wszystko dobrze sie skonczylo!
Dopiero teraz zdaje sobie sprawe, ze u nas mozna byc niebezpiecznie skoro ostatnie USG robia w 22tyg:( skad tu wiedziec co tam sie w brzuchu dzieje... eh.
 
Aniu, serdecznie gratulacje raz jeszcze, tym razem "osobiście", że się tak wyrażę ;) Masz śliczną córunię, ale maleńka w tych ciuszkach :) Ale szybko urośnie, fajnie, że nie masz problemów z pokarmem. Dobrze, w takim razie, że miałaś CC i dobrze, że udało się opanować komplikacje.
Marzenko, współczuję, Twoja córka ma okropne przeżycia.

Misiu, mój teść z cholesterolem robi tak: leczy, leczy, leczy, potem mierzy poziom i jak jest ok to zapodaje sobie goloneczkę i jeszcze ciacho z kremem. A następnie leczy, leczy, lecz itd :):):)

Zoyka,
my na ciemieniuchę mieliśmy krem, przy pomocy oliwki nie dawałam rady, ile wcześniej bym nie posmarowała, nie chciało schodzić. A kremem posmarowałam, po dwóch czy trzech godzinach umyłam i po trzech dniach śladu nie było.
 
Basiu - a co to był za krem ? Główkę nim smarowałaś i buzie tez ?

Ania
- po CC od razu mogłaś widzieć się z Robertem ? U mnie przez równe 24 h po CC był zakaz widzenia kogokolwiek, nawet męża.
 
reklama
Aniu najważniejsze że dobrze się skończyło wszystko :-)
Basiu jaki krem ? bo tej oliwki pt.: Olejuszka używam ale jakos bez ekscytacji. A Młody jak ma skłonność - na szczęście mało, raz posmaruje i po ciemieniusze ale jednak.
Ollena jaki jest polski odpowiednik Oilatum ?
Flo gratulacje :-) a teściową zaatakuj jajami od kur szcześliwych :-)
Majuska ja mam cholesterol w normie :-) a ja cały czas powtarzam że jednak to geny.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry