Po kolejnym karmieniu melduję sie na BB

To jest aniołek a nie dziecko

) naje się i spi, byleby brzuszek był pełen bo pampers już nie bardzo przeszkadza

Drugą noc z rzędu Wanda urzęduje od mniej więcej 2 do 6 i wtedy nie bardzo śpi, dojada co chwilkę w drzemce. Jednak od 6 jak zasnęła to zaraz po 8.00 karmiłam ją przez sen i nawet nie ruszałam pampka. Teraz obudziła się i najadła i oczywiście sen

Być może noce będa właśnie takie na początku, że te cztery godziny będzie lekko drzemać ale ja mam czas na odespanie później i teraz tez mogłabym się spokojnie położyć.
Jedyne co to po każdym karmieniu ma czkawkę. Jeszcze się nie zdarzyło żeby jej czkawa nie męczyła. Krótko, ale jednak... dobrze że nie płacze, bo tak naprawdę bunt na pokładzie jest tylko w chwili zmiany pieluchy - tego bardzo nie lubi i głośno protestuje.
Zoyka rzeczywiście mało fajnie miałaś w szpitalu, gdyby nie ten hałas tam to wyszłabym dziś ale już nie dawałam rady psychicznie z tym tłokiem. Ja leżałam na sali dwuosobowej z taką miłą dziewczyną i jak Roberta nie było, to jej mąż oferował się z pomocą dla mnie
U nas święta skromniutkie będą. Robert trochę przygotuje z moją niewielką pomocą. Na razie obieram cebulę żeby pofarbować jajka, do sernika przygotowane produkty a chłopina poleciała po ostatnie zakupy. Żurek, trochę wędliny, jajka i sałatka zupełnie nam wystarczy bo nigdzie nie wychodzimy i nikogo nie przyjmujemy poza synami i matką a to oni raczej przyjadą jutro z koszykami jedzenia

))