reklama

Ciąża po 40

Witajcie kochane
ja dawno tutaj nie byłam bo nie miałam dostepu do neta , mam ostatnio płaczliwy czas z powodu starszej córki , która znowu poroniła , w srode idziemy z niunia do szpitala tez mnie to meczy cały czas o tym mysle no jakos ten rok sie nie wiedzie od samego poczatku i ani swieta mnie nie ciesza
Klaudia codziennie budzi sie w nocy i zwarta i gotowa do zabawy a mama juz nie ma sil rano niewyspana jestem ale co mam zrobic moze to jakies znowu zebole ida i taki tego powod sama juz jestem głupia, Córcia zdrowa po za tym czego nie jestesmy jeszcze pewni nie katarzy nie kaszle ,
jedyna pociecha ze misiek wczoraj przyjechal na kilka dni i pobedziemy rodzinnie
 
reklama
Witamy się juz z domu:))) Wyszłam wcześniej o jeden dzień ze szpitala na własne żądanie, bo tam taki młyn że ledwo żyłam z nerwów i niewyspania. Sypnęły sie porody jeden za drugim a przez to porodówka zapchana do granic mozliwości i ciagle kobiety z dziećmi przenosili po róznych pokojach. Zamiast odpoczywac to wszystkie siedziałyśmy na torbach czekając na rozkaz ewakuacji na inne piętro bądź oddział. Nie wytrzymałam tego psychicznie i kazałam sie wypisac.Wróciłyśmy do domu 3 godziny temu. Wandeczka zniosła podróż dobrze, od razu ją nakarmiłam i zasnęła teraz w miarę spokojnie. W ogóle to złote dziecko bo jak tylko brzusio pełne to śpi ślicznie po 2-3 godziny. Karmię piersią chociaż mało jeszcze mleka i czasami dopajam 10 ml NAN gdy jest bardzo glodna. Zasadniczo żmijka woli cyca niż butlę co jest dziwne, ale dla mnie rewelacyjne bo liczę na zwiększenie laktacji - jeszcze nawału nie było. Dzis w nocy pojawiły sie potówki i odparzona pupa, ale w domu na spokojnie nad tym zapanujemy :))) Ja jestem strasznie obolała po CC, wszystko ciągnie i szarpie wypruwając wnętrzności. Podobno drugie CC jest gorsze i chyba ten mit się potwierdza... Jakoś chodzę, ale w domu chociaż łóżko ma normalną wyskość a nie katafalk dla nieboszczyka w szpitalu :))) Dziękuję Wam wszystkim za kciuki! jak oprzytomnieję to przejrzę te kilka stron i zobaczę co się u Was działo:) Aaaa no i Wanda teraz waży 2880 bo zgubiła nieco wagi urodzeniowej a wszystkie ubranka są za duże:)))
 
Aniu !

Super ze wszystko dobrze i że jesteście w domku. Wiedziałam ze tak będzie :)

Lepiej ze ubranka są za duże niż za małe tak jak było u mnie. Zawsze Wandzia podrośnie i założysz:)

Szczęściara ze masz pokarm :) Czekam na zdjęcia Żmijki :)

P.S

Tę całą ciemieniuchę to jak pielęgnujecie aby sie jej pozbyć?
Kapię w oilatum ale moze jeszcze główkę oliwka smarować > Plamy zeszły ale strasznie sucha ta buzia jest i pod palcami wyczuwalne krostki sa
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Ania - jeszcze raz gratulacje, dochodź do siebie w spokojnej, domowej atmosferze.

Marzenka - a może córcia powinna zrobić jakieś badania. Toż to aż niemożliwe, że młoda, zdrowa dziewczyna w tak krótkim czasie straciła 2 ciąże - coś musi być nie tak.
Trzymajcie się dzielnie.
 
Zoyka jakas 1h przed pakiela smarujesz glowke oliwka, wyczesujesz po h i kapiesz/myjesz glowke. Oliwka na stale nie smaruj bo to zatyka pory i bedzie wieksza ciemieniucha, skora musi oddychac.
 
reklama
Aniu śliczna Żmijeczka, przesłodkie maleństwo:-). mam nadzieję, że dużo odpoczywasz i nie forsujesz się z okazji świąt;-) Wracaj szybko do formy, buziaki dla Was!!!!

Zoyka na suchą buźke u mnie dość szybko pomógł krem Oilatum ( w rossmanie kupiłam za jakieś 16 - 17 zł )
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry