reklama

Ciąża po 40

No, pacz pani... Tu sie nawet nie zajakneli o powiazaniu kotow i toxo, nikt nie kazal kotow na bruk, nie darl ryja i badan nie robil... Inna sprawa ze ja mam badania jeszcze z PL i oba miana ujemne - co za pech - a koty maja sie swietnie spiac na poduszce obok glowy dziecka lub w jego nozkach. Juz sie z reszta mlodemu podobaja futerka.
Ja tez chce fotke Zmijki!! No!

Skojarzenie z fotkami... Mamy tu takich fajnych sasiadow - Barry'ego i Marion - starsi Anglicy, bardzo mili. Zawsze pogadamy, poplotkujemy w moim ograniczonym angielskim, czasem pomoze sie Marion z siata, kiedys Barry mnie opieprzyl za niesienie 4 pintowej butelki mleka ze to w ciazy a dzwigam - ot, mile stosunki sasiedzkie. Kiedy urodzil sie Karol, wpadli do nas z prezentem dla dziecka - kilka drobiazgow typu skarpeteczki, grzechotka, malutki wieszaczek na reczniki... Zaskoczyli nas kompletnie ale jakos tak serdecznie. Ostatnio Marion sie pochwalila ze urodzil im sie wlasnie wnuk, wiec byla okazja do rewanzu - paka pieluch bo to zawsze sie przyda i taka smieszna grzechotka z Disney'a, jaka kupilam z reszta i Karolowi - miekka, z materialu, obrecz z glowa Tygryska. Slodziuchna i urocza. Ano, dorwalam Barry,ego, dalam mu, podziekowal... Wczoraj przyszedl list adresowany "All at No 21". W srodku zdjecie noworodka, takie fajne, w bodziaku z imieniem Austin na klacie i kartka informujaca ze dziekuje bardzo za nader przydatny prezent i obiecuje wykorzystac go slusznie, grzechotka bardzo sie podoba, choc mama mowi ze juz jest troche rozpuszczony itd. Podpisano: Austin. Kurcze, jakie to bylo mile!
 
reklama
Ja podejrzewam tylko cholestaze jesli juz, swedzenie dloni i stop to jej pierwszy objaw.
Misiu narazie nie mam jak zadzwonic bo nie mam nic kasy na telefonie a mm w pracy.
 
Sandy ogromnie mi przykro. Brak słów. :-(

Margot sądze że to geny i nic innego. Ja miałam brzuchol mały, biust mi nie skoczył nic a nic. Z tego co mówiłam mi ma matka to ona miałam podobnie.

Też tak myślę.

Kurcze a ja nie oglądam żadnych seriali

Ja też nie. To znaczy oglądałam namiętanie House'a, ale nie w tv tylko na dvd. Bo muszę conajmniej 2-3 odcinki za jednym zamachem. A z jedną kumpelką lubimy sobie razem oglądać Seks w Wielkim Mieście, ale też tak po kilka odcinków. Z polskich jakoś nic mnie nie kręci, jak na razie.

Anka wielkie gratulacje, czekamy na Twój powrót i fotki Wandzi! W ogóle to fajne imię!
Ollena zrób te próby wątrobowe. Lepiej sprawdzić.
Kłaczek strasznie mili sąsiedzi!

U mnie nic nowego. Muszę się do gina zapisać. Dziś idę do pracy na 14, więc był czas się wyspać, wreszcie! Synek pojechał z dziadkami na Kaszuby, do przyjaciół dziadków. Wrócą dopiero po świętach.
 
CHCE NA KASZUBY :-D no i chce wiosny...
wczoraj upalnie a dziś siedzimy w domu ooo ...
m. nie dał rady wyrwać sie z pracy wiec potuptałam sama wczoraj do neurologa... wchodzę do gabinetu - nie ma karty wiec do pani w rejestracji ... pani patrzy na mnie i mówi, że dr ma wszystkie karty ale sprawdzi ... w szufladzie NIET,w gabiencie NIET więc Pani delikatnie pyta: na dziś ta wizyta - ja: oczywiście że tak ... okazało się że wizyta owszem 12-13 ale 05-04 a nie 04-04 ... :sorry: ech to skleroza związana z wiekiem czy masłem ?
Kłaczek to milusie, czasem dobrze mieć sąsiada :-)
Bazylia unika Młodego tzn. gdy on "nie widzi" to zagląda do niego, podchodzi blisko itd. ... natomiast Młody jest totalnie nią zafascynowany i zauważyłam że mu sie ta fascynacja pogłębia :-)
 
Kłaczek - dzięki, no tez mi sie wydaję, że skoro jeszcze spokojnie buty nakładam, wiążę, śmigam w pracy, to znaczy sie tak źle jeszcze nie jest.
Tylko mój mąż twierdzi, ze duży, duży. Niech pilnuje swojego, żeby taki nie był.
 
katrina Twoj brzusio wcale duzy nie jest, powiedzialabym ze maly!
Moj maz mowi, ze malutki mam i ze wszyscy naokolo tak mowia a ja narzekam ;)

Ok jutro jade na badanie krwi do szpitala, jakos do 11 musze wytrzymac na czczo...Polozna powiedziala, ze to moze byc reakcja na antybiotyk albo cholestaza wlasnie. Zobaczymy.
 
Hej!
Męczący dziś dzień, nie powiem... Poszłam na badanie z obciążeniem glukozą. To było wyzwanie, wypić to na czczo! Zobaczyłam ten wielki kubek galaretowatego ulepu , zemdliło mnie i wysłałam męża po cytrynę ( bo po drodze nie zdążyliśmy kupić, a w domu nie było, bo ktoś wyżarł) ale się okazało że okolica uboga w cytryny, więc jak wrócił po 20 minutach to już wypiłam bez, pozwolili mi tylko przepić to połówką szklanki wody z cytryną.
Pokłuta jestem jak sitko, bo, jak stwierdziła pielęgniara, nie mam żył tam, gdzie każdy normalny człowiek ma, a jak już gdzieś mam to nie takie jak trzeba. Dziobali mnie tą igłą do znudzenia, no ale w końcu utoczyli krwi ile chcieli i jutro mam mieć wyniki.
 
Flo współczuje :-( mnie dali kilka łyków zwykłej wody a samą glukozą odbijało mi się do wieczora. Przy okazji toxo u Młodego, zrobiłam sobie poziom hormonów tarczycy - pomijam że mi wyszły w cały świat i właśnie zbieram się aby wydać odgłos w kiedunku swej endo - ale kobita pobrała mi tak krew że w szoku i to ostrym byłam. Raz i już ... także dużo zależy od pielęgniarki, bo jak kiedyś trafiłam na taką jedna ... piiiiii ... to miałam krwiaka tak na 20-30 cm :-(
 
Hura:-):-):-):-):-) Mała się odwróciła jest główka na dole i niech tak zostanie.Współczuję przeżyć z glukozom ja niestety za pierwszym razem zwróciłam dopiero w szpitalu na spokojnie i z cytryną się udało.Życzę aby nie wykryli cukrzycy.Wszystkie was mocno ściskam jestem taka zadowolona z dzisiejszej wizyty.Po świętach wymaz z pochwy i za dwa tygodnie USR.
 
reklama
A ja dzisiaj odebrałam wyniki badań krwi z poniedziałku i w sumie mam wszystko książkowe wszystko oprócz jednej rzeczy...mam podwyższony cholesterol całkowity:baffled: Ma ktoś doświadczenia w tym temacie?

Azula super wieści, no to pomalutku zbliża się Twoja godzina W:-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry