reklama

Ciąża po 40

Ania - to już jutro. Nareszcie :-) Czekamy na Was i trzymam kciuki . Powodzenia kochana, potem juz tylko kupki, burza hormonów i bolące cycki :)

Co tu tak pusto dzisiaj ? Wszystkie oglądają "Przepis na życie " ? :)
 
reklama
Anka - no byłabyś nienormalna, gdybyś się nie denerwowała ani trochę. Ale będzie dobrze, zobaczysz.

Ja jestem po pierwszych zajęciach w szkle rodzenia - ze zwiedzaniem porodówki wszystko trwało 3,5 godziny, więc troszkę męcząco. Ale chyba sobie kupię taki wór ( sako?) - tam się na takich siedziało i wygodne są.
Troszkę mi się we łbie rozjaśniło, troszkę mi się ukonkretnił obraz porodu i zaczęłam się bać, też troszkę.
Szpital mi się podoba - absolutnie nie szpitalny, kameralnie, kolorowo i miło ( jak na szpital).
Położna która prowadziła zajęcia bardzo kompetentna, rzeczowa i życzliwa.
Już wiem, że nie chcę rodzić w wodzie, raz że to wyklucza znieczulenie, a dwa - jakoś czuję że lepiej mi będzie jak się będę mogła ruszać, łazić, zmieniać pozycję i tak dalej.
Jak zwiedzaliśmy oddział to akurat jakiejś kobiecie robili cesarkę. Na korytarzu siedział facet, w pewnym momencie wyszła pielęgniarka, powiedziała mu, że już po wszystkim i w porządku, dziecko ok - a on w ryk!
I siedział tam biedny i ryczał, póki nie wyszła pielęgniarka z noworodkiem i nie zabrała ryczącego tatusia na oddział noworodkowy.
A co do chusty - jak sobie pomyślę o targaniu wózka, o wertepach, dziurawych chodnikach, krawężnikach, podejściach pod górkę, wszechobecnych schodkach itp. to wydaje mi się , że chusta to jedyne wyjście w pewnych sytuacjach. No a jak pomyślę, że za jednym zamachem dobrze byłoby przewietrzyć dziecko i przynajmniej jednego psa to już w ogóle. Dlatego też zaraz wysyłam męża na kurs wiązania chust - niech on się uczy, bo na mnie to teraz trudno cokolwiek zawiązać.
 
Aja brałam Rutinoscorbin w ciąży 3x1 tbl -ze względu na krwawienia -ginekolog zlecił go -bo uszczelnia naczynia

No, ja myślę, że być może Rutinoscorbin nie jest zalecany w nadmiarze w określonych etapach ciąży (w sumie nie wiem), ale na 100% nie ma nic wspólnego z retinolem i nie jest możliwe, żeby był z kategorii tych najgroźniejszych leków. Gdyby tak było, to nie byłoby możliwe, żeby tylu lekarzy go zalecało w określonych sytuacjach. Wit C i wit P nie są szkodliwe dla płodu. Myślę, że zaszła pomyłka bo nazwa z "ruto" itp., wiele leków ma to w nazwie, i pewnie chodziło o jakiś inny składnik.

Cześć :)

Wróciliśmy od Pana Doktora. Nic poważnego to nie jest. Ot łojotokowe zapalenie skory . Nawilżać, natłuszczać, kąpać codziennie, czesać główkę.

Cieszę się! Oby szybko poszły sobie te plamki.

wg mnie są takie sytuacje gdzie chusta jest rozwiązaniem idealnym i nie jest to żaden powrót do przeszłości, ale oczywiście każdy sobie robi na swoim poletku to co mu daje radość i co uważa za słuszne :-)

Ja też myślę, że wszystko ma swoje plusy i minusy. Żyjąc w XXI wieku możemy korzystać i z wygodnych wózków, i z tradycji chust i tak sobie to dobrać do upodobań i zwyczajów, żeby było nam jak najwygodniej i najfajniej. Ja z synkiem chusty nie używałam, mieliśmy za to fajne nosidełko i mąż śmigał z nim po górach, ale teraz na pewno spróbuję, bo mam wiele koleżanek, które chustami były zachwycone (choć wózki też miały i używały) i chusta w spadku też mi się dostanie.

Anka - wielkie kciuki!!!

Co do brzuchów, to ja miałam naprawdę bardzo duży, choć nie miałam ani gestozy, ani jakichkolwiek problemów ze zdrowiem, a dziecko urodziło się przeciętne rozmiarowo - 3530. Nie mam pojęcia, od czego to zależy. Mięśnie też miałam, bo zawsze coś tam ćwiczyłam. Utyłam sporo, ale nie przekroczyłam normy dla swojej wagi wyjściowej. A brzuch gigant. Zazdroszczę dziewczynom, które mają małe brzuszki, bo zawsze to mniej problemów z rozciągniętą skórą i powrotem do dawnego kształtu...
A rozstępny wredne wyskoczyły mi dostłwnie w 2 ostatnich tygodniach przed porodem. :wściekła/y: Wcześniej zero. Przenosiłam 10 dni, a gdyby urodziła w terminie, to może by tych rozstępów nie było. Choć w sumie nie powinnam za bardzo narzekać, bo jakieś drastyczne to one nie są - no ale w ogóle są. Co ciekawe, na cyckach nie mam nawet jednego rozstępu choć z B skoczyły mi w pewnym momencie, jak miałam nawał, chyba na F. :baffled: Miałam po prostu balony jak Sabrina, i wyglądały, jak wypchane silikonem :-D A wróciły do siebie i ani nie obwisły, ani skóra nie popękała. A na brzuchu rozstępy. Ot, zagadka.
 
Aniu trzymamy mocno kciukasy, pójdzie jak z płatka zobaczysz:-) !!! No i skończy się kawkowanie o poranku, przynajmniej na chwilę:-D Mam nadzieję, że dasz cynk jakimś SMSkiem jak już będzie po wszystkim....

Flor ja mam pufę Sako, kupiłam w końcówce ciąży troche za późno, bo rzeczywiście super do siedzenia w ciąży jest, ale teraz jeszce się w tym karmimy i tez się sprawdza, tylko jest jedno ale...po jakimś czasie ten steropianowy granulat sie ubija, i pufa opada, przez co trudno się z nej wstaje, ja sobie dokupiłam samego granulatu potem i dosypałam do środka i jest z powrotem super, a nawet jeszcze lepsza. Wszystko na allegro kupowałam.

Echch..te emocje towarzyszące porodom....niesamowite...wspominam je z rozrzewnieniem:sorry2::-)

Zoyka na śmierć zapomniałam o Przepisie na życie:szok:..teraz to już doopa...chyba, że można gdzies w necie obejrzeć??
 
Margot sądze że to geny i nic innego. Ja miałam brzuchol mały, biust mi nie skoczył nic a nic. Z tego co mówiłam mi ma matka to ona miałam podobnie.
Flo cudna opowieść :-D ja nie chodziłam do szkoły rodzenia - jakoś nie czułam potrzeby, wolałam iśc do pracy i na nordic :-D Mam nosidło ale nie uzywamy, chusta mnie jakoś nie przekonuje - może dlatego że odczuwam jakąś silna presje podobnie jak z SN i karmieniem piersią - tylko brakuje LUBIE TO albo JEDYNIE Słuszne ... zamiast kombinowac jak wejść z wózkiem do sklepu, urzędu trzeba wymusić żeby zrobiono podjazd no i bojkotowac takie miejsca.
Aniu :-)
 
Flo - i ja chodziłam do szkoły rodzenia. Było super. Porodówka tez fajowa, położna świetna babka. Szkoda tylko ze nigdy więcej jej nie widziałam, za to pindy od noworodków przez cały czas po CC. Życzę Ci abyś nie trafiła na takie krowy jak ja. :)


Czytąjac o tym biednym zaryczanym ojcu co czekał przed salą, przypomniałam sobie swojego zestresowanego męża . Teraz zdałam sobie sprawę ze byl tam sam, w szoku, wystraszony i przejęty i na pewno było mu z tym źle.

Majuska - oglądam bo to mój ulubiony serial :)

Tu obejrzyj zaległe : Przepis na życie - Odcinek 1 - S02E01 - tvn player
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
reklama
Kurcze a ja nie oglądam żadnych seriali, w ogóle oprócz Morderstw w Midsomer nie oglądam tv. Ale Młody jest zbyt zainteresowany telewizorem wiec przez wiekszość dnia i nocy się kurzy.
Flo moje panie z pediatrii w 3/4 były ... miłe inaczej ...
Zoyka spróbuj Cetaphil:
Cetaphil.pl - Cetaphil.pl
ja bym jednak buziaka Juli przemywała przegotowaną wodą bez żadnych dodatków i zrezygnuj może na jakiś czas z perfum.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry