• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża po 40

hej,

moja dzisiaj wisiała na mnie non stop. Teraz pospała wtulona we mnie bo jak tylko odkładałam - ryk. Katar ją męczy niemiłosiernie. Teraz zjadła butlę i usnęła . ciekawe jaka noc będzie..

Misia jeśli chodzi o mnie to polecam olej z wątroby rekina (tylko nie wiem czy jest wersja dla dzieci) i echinaceę czyli jeżówkę purpurową.
Dobrych kilka lat pracowałam po 12 godzin na dobę i ciągle miałam kłopoty z gardłem. Często jeździłam do pracy i na szkolenia z gorączką i zapaleniem gardła.Moja lekarka faszerowała mnie antybiotykami do tego stopnia ze straciłam odporność. Wtedy się wkurzyłam gdy po raz kolejny po miesiącu znowu dała antybiotyk. Zabrałam kartę i zmieniłam lekarza i poszłam do laryngologa. Właśnie ta laryngolog powiedziała mi o jeżówce (wtedy brałam to pod nazwą Esberitox N ). Rewelacja. Odporność wróciła :)
 
reklama
Dzień dobry :-D
Znowu pierwsza:)) no ale dziś niedziela to rodzinne lenistwo Was ogarnia:)
Siedzę sobie z kawą, słucham/oglądam tvn24, Wanda buszuje w łóżeczku:)
W nocy musiałam ją przewijać bo przesikała pampka, gdzieś się jej przesunął i pomoczyła śpioszki. Potem miała trochę kłopotów z zaśnięciem bo się lekko rozbudziła ale w końcu padła i spała. Chociaż dzisiaj nie był to spokojny sen tylko kręciła się, mruczała i stękała. A ja niestety na każdy jej ruch, który słyszę od razu otwierałam oczy. Wyspana jestem na 80%.
Będzie dzisiaj ślicznie na dworze, muszę rozłozyć sobie czas spacerków rozsądnie bo umówiłam się z moim chłopiskiem na internetowe rozmowy :-D trzeba to będzie jakoś ogarnąć jak on już wdroży się w swoją pracę i pozna jej rozkład. Ja muszę też zobaczyć i ewentualnie zmienić nieco rozkład dnia... Pewnie przez kilka dni to będzie partyzantka i łapanie siebie przy komputerach kiedy się da i uda :-D W każdym razie zaczął wczoraj, dzisiaj biegnie zrobić tam inwentaryzację narzędzi i sprzętu pozostawionego do naprawy a pierwsze pieniążki weźmie w piątek jako tygodniówkę. Wygląda to ładnie a my w przyszłym tygodniu będziemy wiedziały na kiedy się pakować do wyjazdu :-D

Zoyka gratuluję 7 miesięcy Julki :-D zobaczyłam na suwaczku, że wczoraj miała "urodzinki":))

Miłego dnia i zapraszam na kawę :))
 
Flo, padlam po relacji z basenu. U nas to wyglada ciut inaczej. Przyjezdzasz, parking jest. Zabierasz pierdylion toreb i pakunkow, dziecia z fotelikiem (bo tak mozna go na glebie walnac jak cos) i zasuwasz po biljecik, potem do szatni dla mamus z oseskami. Tam oddzielony kotarka boks (a, ze 2x2m!) w ktorym masz lawke, przewijak podwieszany na scianie (plastikowa jakby wanienka, ale z pasami, wiec mozna dziecia wpiac i sie nie wywierzga gdy Ty sie bedziesz przeodziewac) i cos a la kojec, ale tam bym nie zaryzykowala bo to (kufa, niestety) brudne jak nieszczescie. I masz szafeczki liliputki, z zegarem na funta, czyli pakujesz pierdylion rzeczy swych i dzieciowych do dwoch szafek (w jedna sie nie zmiescisz) wkladasz po funcie do szpecjalnej szparki, przekrecasz kluczyk i funcior bec z tylu. Potem jak chcesz cos wyjac to otwierasz, wyjmujesz co tam chcesz, funciora bierzesz tam gdzie spadl, wtykasz znow do tej szpecjalnej szparki i tak kolomyjka z funciorem za kazdym razem. Co on sie olata to jeg, ale nie zamkniesz szafki nie wrzuciwszy funia w szparke.
No i Ty placisz 3,5 funta za ile chcesz, dziecko wchodzi za free.
 
Dzień dobry :-)

My wyspani nie za bardzo. Pobudka o 1 i wydawałoby się że dziecię pośpi a tu pobudka o 2. Wzięłam gówniarę do nas i pospała do 7 z pojękiwanie co chwila. Maruderstwo załączone od rana. Z nosa się juz tak bardzo nie leje choć cały czerwony.

U nas jesień pełną parą. Lało całą noc. Wieje okropnie . Brrr..W chałupie zimnica. Siedzimy po kocami.

Nasza Julka mimo przeziębienia tak zaiwania na czworaka ,ze czasem ledwo ją łapię. Po nakapie jak mały motorek.Siada już . Trochę jeszcze pociesznie ale siada.

Miłej niedzieli:-)
 
Hej,
Ja wywalilam chlopakow z domu, mloda utlumilam jakos, bo straszny problem ma z zasnieciem w dzien i pomylak podlogi, kurze poscieralam, jeszcze moze za lazienke sie wezme.

Flo ale jazda! Wazne, ze sie podobalo Maksiowi. Ja nie trawie krytych basenow i nikt mnie nie zmusi, musialby byc mega czysty i sterylny a takie to tylko w erze..

Zoyka u nas katar juz mniejszy, czyli licze na to, ze dzis i koniec czyli 2 dni. Ale fajny jest okres jak maluch raczkuje! Najlepiej wspominam. Dziecko juz samo soba sie zajmie i raczej nie potrzebuje a zaraz potem chodzenie...super!

Mamy miec od 12 malego sasiada pod opieka, bedzie dym..;)
 
Zoyka, fajnie masz - super wyglada taki maly motorek szwendajacy sie po domu.
Melduje sie po zakupach. Poszalalam. Kupilam malemu mase ciuchow 18-24, liczyli po 50p za sztuke, z tym ze jak komplet to tez sztuka. Pizamek kilka, troche spodni, bluz, sweterkow - 15 funtow poszlo. Kupilam sobie (bo mi sie od dawna marzyly) 2 fuksje. Ukorzenione mocno juz, nawet z kwiatkami, (tu sprzedaja czasem tzw. plug plant - po prostu zaszczepki), w "produkcyjnych" doniczkach, wiec widze ze korzenie przerosly - odmiany Cover Girl i Eva Boerg. Podobaja mi sie, a jak trafie jeszcze inne (tylko moze nie pelne bo te jakos mi nie leza) to pewnie tez kupie - funta za dwie to mnie chyba jeszcze stac. Kupilam sobie mini szafeczke na bizuterie - taki organizer ozdobny - 4 szufladki i przeszklone drzwiczki z wieszaczkami w srodku szafki. Bibelot ozdobny i praktyczny - toaletki sie raczej nie dorobie. Jak babka powiedziala 1 funt to sie nie zastanawialam, kolezanka za identyczna dala 6. No i - to juz szalenstwo - 3 obrazki w takich samych ramkach, prostych i drewnianych, niewielkie akwarelki przedstawiajace miasteczko portowe widziane w roznych ujeciach od portu. Gdyby nie inny most, pomyslalabym ze to Whitby. I poltora funta za komplet.
 
hełoł :-)
niedzielnie
Kubutek śpi, łosoś się piecze. Sielko i anielsko... No nie do końca bo oczywiście mój pan monsz stiwerdził że taki spacer za miastem to moze nie dziś i takie tam... trzeliłam focha a co.
Flo piękna opowieść :-D Ja wysyłam swoich panów na basen ale jakoś dojść nie mogą.
Zoyka nie odciągasz Julce kataru frida ? Maść majerankowa pod nos to podstawa.
Kłaczku gratulacje, przyszalałaś.
 
Ostatnia edycja:
A, dziekuje! Normalnie zaciesz mam jakbym kupila nowe auto. A zeby nie bylo, "szafeczka" brzmi dumnie, ale to ma 26cm wysokosci. Tyle ze wyglada jak miniaturowa szafa - cokol, gzyms, uchwyciki takie cacusne, malusne, mosiezne i w ogole *******ka z gatunku slodki drobiazg. Fotnem pozniej i moze moje "malarstwo marynistyczne" com je zakupila tez. Zrobilam remanent w ciuszkach dla Karola - kupilam 5 pizamek bawelnianych, jeden szlafrok polarowy w dinozaury i z grzebieniem na kapturze (:-D) - puszysto-miekuski - 2 pary sztruksow, 1 jeansy Cherokee, 2 jeansy Next, 4 zwykle, cienkie bluzy z dlugim rekawem Cherokee, 1 grubsza GAP, 2 polarki - koszula GAP i bluza Cherokee, 3 swetry z Nexta, kurtawke z Nexta... Obleci. Musze popolowac na jeansy na teraz...
 
hej, hej

Kłaczku - Uwielbiam fuksje !

Misia - no nie mam tego odciągacza.Mam tylko wodę morską z Fridy.
Maść majerankową kupuję się w aptece czy robi ?

Ile kosztuje paczka z UK do PL ?
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry