karolcia81
czekam na szczęście.....
hej...
Ilonko - dziś doczytałam o babci....bardzo mi przykro...moja ma 90 lat....i tez boimy się o każdy dzień....ale ktoś mi kiedys powiedział, że jak odchodzi ktoś bliski to szykuje miejsce na nowego członka rodziny...może własnie babcia zrobiła miejsce dla Twojego dzieciątka....]
kaira - moja @ juz dawno sobie poszła...juz od poniedziałku trwają staranka.....
czarna - jak zabieg? i co to za znamie?
AS - powodzenia....wiesz, ze jesteś WIELKA!
A ja....muszę Wam coś powiedzieć....zresztą pisałam już o tym na blogu.....od trzech lat sie staramy o dzidzie...i z przerwami po poronieniach był to najczęściej seks głównie prokreacyjny....a teraz się wszytsko zmieniło....kochamy się, przytulamy....ale wogóle nie myslę w trakcie o tym, że może teraz , że ten strzał to musi byc to....pełen luuuuz....dopiero długo po wszystkim sobie uswiadamiam, że to chyba był kolejny staraczkowy przytulaniec, a ja mantry do chłopaklów nie odprawiałam....i to jest cudne...
naprwadę...mam wielkiego luuuuuzika zarówno do tych staranek, jak i jestem wyjątkowo spokojna o tą ciąże, która byc moze sie wkrótce pojawi...
buziaki..
miłego dnia...
Ilonko - dziś doczytałam o babci....bardzo mi przykro...moja ma 90 lat....i tez boimy się o każdy dzień....ale ktoś mi kiedys powiedział, że jak odchodzi ktoś bliski to szykuje miejsce na nowego członka rodziny...może własnie babcia zrobiła miejsce dla Twojego dzieciątka....]
kaira - moja @ juz dawno sobie poszła...juz od poniedziałku trwają staranka.....
czarna - jak zabieg? i co to za znamie?
AS - powodzenia....wiesz, ze jesteś WIELKA!
A ja....muszę Wam coś powiedzieć....zresztą pisałam już o tym na blogu.....od trzech lat sie staramy o dzidzie...i z przerwami po poronieniach był to najczęściej seks głównie prokreacyjny....a teraz się wszytsko zmieniło....kochamy się, przytulamy....ale wogóle nie myslę w trakcie o tym, że może teraz , że ten strzał to musi byc to....pełen luuuuz....dopiero długo po wszystkim sobie uswiadamiam, że to chyba był kolejny staraczkowy przytulaniec, a ja mantry do chłopaklów nie odprawiałam....i to jest cudne...
naprwadę...mam wielkiego luuuuuzika zarówno do tych staranek, jak i jestem wyjątkowo spokojna o tą ciąże, która byc moze sie wkrótce pojawi...
buziaki..
miłego dnia...



