• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

Witajcie ja tylko na chwilkę.
Ilonka moje kondolencje (*)

Kłaczek to już jutroooooo ... trzymam kciuki :tak::-):-):-)
Vjolka -piękny cosiek !!!!!!:-D:-D:-D
witam nowe aniołkowe mamy
Dla aniołków zapalam (*) (*)
Więcej nie doczytałam :sorry::sorry:

Właśnie idę do wanny ,co by siły zregenerować ,bo już jestem po dwóch spacerach z psami ,szykowaniem obiadu na potem,wyprawie męża do pracy i wojną z teściem :-D:-D:-D
Dziś w fundacji mamy zaplanowane zrobienie regulaminu indianina :szok::-D:-D
Będziemy kartki wypalać z tymi starszymi :-p
A niech się pomęczą trochę :-D:-D
Potem malowanie buziek farbami w barwy plemienne ,szykowanie strojów z krepiny i innych dodatków i na koniec dyskoteka indianina z bębnami i marakasami.
Mam nadzieję ,że dzieciakom się spodoba :tak::tak::-):-):-)

Aha ..
Żeby nie było tak kolorowo to napiszę ,że my jako opiekunki w fundacji pracujemy na wolontariacie ;-):-):-)
Jedyne profity to darmowy pobyt własnego dziecka :-D:-D:-D
Ale to przecież też zarobek nie ?? i święty spokój w domu na kilka godzin (bezcenne ):-D:-D:-D:-D
dobra spadam ,bo późno się robi :szok::szok:
 
reklama
Vjolka Cosik cudny :-)
Kłaczku, bedzie dobrze, przecież słyszałaś bicie serduszka, ja wierzę, ze bedzie ok i jutro pokażesz nam Jajo Zimorodkowe.

Karolciu trzymam mocno kciuki za Ciebie, juz sie nie moge doczekać Twojego testowanka, tyle emocji tu wprowadzasz, ja sie normalnie denerwuje jak Ty testujesz :-) mam nadzieję, ze teraz ujrzysz dwie piękne krechy....

As podziwiam Cię, jestes fantastyczną osobą....
Czarna super że zabieg udany.
 
Ostatnia edycja:
Bibiana, jutro wszystko sie okaze. Wiem, spokojnie. Wiem ze to juz nie moze byc bezzarodkowa, ale jak kto chce ro sobie powod znajdzie - czy zyje, czy zdrowe? Byle do jutra.
Tymczasem mam z powrotem "zabawe". Wlasnie byl u nas inspektor z councilu. Bo smierdzi. Znaczy sie ****nienkie Chinczyki (oby ich pedzone ryzem dupy zolta rzeka zalala) dzwonily znowu do councilu. Pana inspektora oczywiscie po domu oprowadzilam (sypialni dzis wyglada jak poranek w burdelu, w kuchni blaty zawalone bo chleb rosnie w blasze, sloj przygotowany na zakwas do zuru, tylko zalac, jarzyny wlasnie obieralam na zupe, kurde, no nie mogl w lepszym momencie trafic. Ale nawet stojac nad kocimi kuwetami, zadnego smrodu nie stwierdzil, powiedzial ze wszystko jest ok, poza tym ze w kuchni czuje zapach gotowania. No, kielbaski w piekarniku byly. Czyli pieprzone sasiedztwo znowu w akcji... Czyli moge sie znow spodziewac walenia w drzwi i tym podobnych "atrakcji"??
 
kurcze pofyrtało mi się :D a mozna powiedziec że "biegłam do domu" z pracy zobaczyc co u kłaczkowej a tu dziś 7 a nie 8. No nic trzymam kciukacze nadal :D
Ps. Ty to masz serio z tymi skośnymi przygody ;/

Widze że u innych dziewczyn juz po wizytach i wszytko ok zajefajnie trzymam && za wasze maleństwa. i za szybkie zagojenie strupka u czarnej

Ilonka [*] ... tulam mocno

AS ty to masz złote serducho

Aleksandra_88 [*] dla twojego aniołka, co do Twoich emocji.. jakis czas temu bylismy z moim M na tym etapie co wy teraz, w sumie całkiem niedawno ehhh była burza z piorunami, teraz jest super. Wy tez dacie radę. Tylko musicie wylać wszystko ale naprawde wszystko - my rozmawialismy "ostroznie" jedno nie chiało drugiego ranić, efekt był taki ze jak się nazbierało zbyt duzo łez które nie zostały wyppłakane ... rozpadlismy sie na małe kawałeczki, myślałam ze to koniec prawie 15 letniego związku, ale wzajemnie posklejalismy sie do kupy. Płacz i rozmawiaj o swoich smutkach kiedy tylko czujesz potrzebę, nie udawaj przed soba i przed swoim facetem że jest ok. Zatajony ból ma bardzo niszczycielskie działanie, niestety nie tędy droga. Nie ma sie co okłamywać bolec będzie zawsze do konca naszych dni z czasem jednak nauczycie sie z tym bólem żyć. Od najblizszej rodziny i znajomych nie wymagam poruszania tematu, litości, wsparcia czy czego kolwiek - jedynie odrobine taktu. Zdecydowanie wolę wsparcie na CPP tu dziewczyny potrafia wyiągnąc z najgłębszego dołka i wiedza tj każda z nas wie co inna czuje bo każda na własnej skórze odczuła jak bolesny scenariusz potrafi napisac życie

co do tych testów owulacyjnych :
Ja w zeszło rocznych starankach tez z poczatku myslałam ze nie działają, potem jak już termometr doszedł do zestawu okreslania owulacji okazało sie iz mimo że cykl 26 dniowy owulka wypadała różnie ja sobie sikałam od 10 dwa dni bo powinno wykazać a tu nic. A czasem wypadała mi nawet 15dc-16dc - dziwne nie? Potem jak juz miałam obcykane to jak pokazała mi sie blada krecha wiedziałam że za dzień max dwa będzie taka jak testowa i tak było. Ale przyznam że tesciki kupowałam na allegro 1 zł szt dwu krotnie z jednej dostawy miałam 1/3 wadliwych, a jeszcze mi 5 szt z tego zostało.

Co do moich bobosexów to my narazie nie uprawiamy, ale że gin powiedział ze bezowulacyjny cykl będzie to sie nie zabezpieczamy podczas sexakrobacji i dlatego spanikowałam/ucieszyłam się itp jak sobie - o tak w ramach trenigu sikłam na ten test owu. Po @ bedzie lateksowy szał i dopiero po jeszcze nastepnej @ bedziemy starali sie o maleństwo. Terminowo dokładnie nie wiem kiedy mi @ przypadnie bo póki co tempka ciagle 36,3-36,5 (ostatnia niedziela nie zbadana). A normalnego cyklu w tym roku nie miałam.

babiana ciekawe jak sie bedą dalej zachowywac w stosunku do was, twojemu M pewnie jest bardzo przykro

ok zmykam weekend zapowiada sie rozrywkowo - grillowo i dobrze jak najwiecej pozytywnych emocji trzeba się nawdychać, bobasy tam u góry się pewnie cieszą że rozpedzamy się do skoku w normalne życie i mam nadzieje że mocno nam kibicują

papa tulam i buziolam was wszystkie

owocnej nocy dla staraczek

a kłaczek niech puści jutro buziola w monitor do Jajka od e-ciotki
 
Ostatnia edycja:
Hej!!!!

Ewelina, cieszę się, że po wizycie ok! A w pracy jakoś się ułoży, początki są zawsze trudne...

V Jolka, gratulacje! Cosiek przecudowny!

Kłaczku, jutro, to już jutro! jestem z Tobą i kciuki zaciskam!

AS, chylę czoła!

Aleksandra, bardzo mi przykro, zapalam (*). Dobrze, że do nas dołączyłaś, postaramy sie wspierać jak najlepiej umiemy...

Ja miałam koszmarna noc, dosłownie... Mam za dużo zmartwień na głowie i nie umiem się tak do końca wyciszyć. Do zalanego samochodu, zalanego gabinetu, niedziałającej drukarki dolączylo jeszcze to, ze wczoraj pracownica zapodziła gdzieś faktury z kosztami, a trochę tego było... W nocy ulewny deszcz. Zasnąć na początku nie mogłam, bo malutka szalała, potem brzuch ciągnęło...A jak juz zasnęłam to najpierw mi sie taki koszmar śnił, że mój P musiał mnie wybudzać, bo wyłam, jakby mnie ze skóry obdzierano. Nie pamiętam snu dokładnie, ale czyba śnił mi się mój śp. Tatuś i chyba niezbyt dobrze... Potem zasnęłam znów, to przyśniło mi się, że znów okradziono nam gabinet... A potem mi się śnił mój gin, ajk mówil, że zaraziłam się jakąś groźną bakteria i trzeba dokonać aborcji... Pamiętam, że krzyczałam do niego " Ale ona mnie kopie, rusza się!" I na tym koniec. Rano wstałam, wzięłam relaksujący prysznic i chciałam wysuszyć włosy, a tu mi suszarka poszła z dymem :eek::szok:. Paliła mi się w ręku a ja stałam i patrzyłam... MAKABRA:szok::szok::szok::no::wściekła/y:Weź tu nie zwariuj! Niech ten tydzień się skończy!!!!:szok:
Na szczęście przywieziono dziś mebelki- tylko je poskładać - pikuś , no i naprawili zalane auto...a faktury pracownica znalazła w swojej wielkiej torebce!
Ale wypracowanie, nie obraźcie się...:zawstydzona/y:
 
witam sie dopiero teraz
ale taki dziś był piękny dzień, wiec korzystałam i latałam po mieście i załatwiałam wszystkie zaległe sprawy,ogólnie cały dzien w biegu, niedawno wróciliśmy z placu zabaw, mały sie wywściekał wiec pewnie szybciutko padnie spać:))))
Nadal brak @ gryyyyy, oszaleje, !!!!!!!!!!!!!!!!!! czuję ze bez luteiny sie nie obejdzie :((((((( a szkoda !!!!!!!!!!
Ja sobie tak dziś myślę, zresztą myśle od paru dni że jesli dostane niebawem tą pierońską @ i jak badania bedą wszystkie ok to tak we wrześniu zaczniemy starania,tzn na razie ja o tym wiem, mój jeszcze sie nie dowiedział hihihi, no ale na odległość nie bede o tym gadać, wróci to porozmawiamy jak ON sie na to zapatruje !!!!!!!
Kłaczek- o której jutro masz tą wizytę, to będę trzymać moooooooooooooocno kciuki !! &&&&&&&&&&&&&&&&

lina
co za przygody :-(:-(:szok:
 
Ostatnia edycja:
Lina, zobacz jak sie ladnie naprawia wszystko. Pracownicy postaw szlaban na noszenie duzej torebki do pracy.
wink2.gif
Wszystko sie wyrownuje, jeszcze w koncu drukarka cudownie sie "ocknie" i juz w ogole bedzie bajka. No, nie - to pewnie nie, ale ciesze sie ze wraca do normy to co moze bo stresow Ci teraz nie trzeba.
Ilona, dzieki. Mam treme przed jutrzejszym scanem a jednoczesnie doczekac sie nie moge. Eh... Ze tez nie mozna przespac calej ciazy...
 
Witam,
ilonka bardzo mi przykro, wiem co czujesz też nie dawno straciłam babcię, ale wierzę, że tam u góry jest jej lepiej, strasznie cierpiała przed śmiercią:(:( zapalam światełko [*]

kłaczku trzymam kciuki za jutrzejszy scan, napewno wszystko będzie dobrze, bo przecież kiedyś muszą nadejść te lepsze dni kciukasy &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&

ilona24 napewno nadejdzie, niektórzy dostają później, są wśród nas rekordzistki:) niech ich osiągnięcia nikt nie przebija,

V Jolka śliczny "cosik", gratuluję potomka:)

as ja mam tak na co dzień więc wiem co to za ciężka praca, chociaż niektórym się wydaje, że po czym ty możesz być zmęczona, ale ta odpowiedzialność, te kilkadziesiąt istot o nieprzeciętnie wielkiej energii potrafią zwalić z nóg:) ale nic tak nie łagodzi zmęczenia jak uśmiech na dziecięcej twarzyczce:)

aleksandro witam i ja Ciebie, szkoda że poznajemy się w takich okolicznościach [*] światełko dla Twojego aniołka

Dziewczyny za 4 dni przyjeżdża mój J, ciesze się jak dziecko:) nie widzieliśmy się 4 miesiące,:) teraz bardziej się cieszę z jego przyjazdu, jakoś jestem pewna, że razem jakoś to będzie, będę się martwić potem. Ze starankami poczekamy co wyniknie w mojej pracy, ale jakby coś się przydarzyło to koleżanka powiedziała, że mnie zatrudni u siebie żebym miała macierzyński, więc są jakieś światełka w tunelu:)

Buziaki:-)
 
reklama
Igusiad, dzieki. Powiedz, Twoj J. wraca na dobre, czy tylko na urlop przyjezdza? Kurcze, wiem jak to jest na odleglosc - kompletna dupianka przeciez. Nie widywalam Rajmunda po pol roku. Bylam happy jak sie udalo ze byl w wakacje, potem ja wydarlam na Boze Narodzenie i na Wielkanoc - 3 razy w roku... Lipa jak sosna. Dobrze ze przyjezdza.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry