As 76
truskawkowa mama
Dziewczynki wstałam na chwilkę to się odzywam.
Ilona ja nie mam jak się położyć do szpitala na leżenie.
Poród to co innego.Darek weźmie chwilówkę i posiedzi kilka dni w domu .
Teraz dostałam warunkowo pobyt w domu ze względu na Kubę .

On potrzebuje przy swoich dysfunkcjach stałego rytmu dnia,obecności wszystkich najbliższych ,wystarczy ,że jestem i może się przytulić .
Do tego jestem w takiej sytuacji ,że nie ma kto małego odbierać ze szkoły ,bo teściowa z domu nie wychodzi ,a teść o kulach do tej pory się porusza..
Klaudia jest we Włoszech do niedzieli.
Dziś musiałam sama po małego do szkoły jechać ,bo przecież nie będzie tam nocował.
Po za tym Darek nie może wziąć 3,5 mies.urlopu ,żeby małego ze szkoły odbierać ,więc jest tak jak jest .
I dopóki dam radę to w domu będę ze względu na młodego.
Dziecko z autyzmem to nie bajka i wymaga innego podejścia .
Dopóki się da to nie zaburzę jego rytmu dnia i jego funkcjonowania ...
Ot taka rzeczywistość domowa




Ilona ja nie mam jak się położyć do szpitala na leżenie.

Poród to co innego.Darek weźmie chwilówkę i posiedzi kilka dni w domu .

Teraz dostałam warunkowo pobyt w domu ze względu na Kubę .


On potrzebuje przy swoich dysfunkcjach stałego rytmu dnia,obecności wszystkich najbliższych ,wystarczy ,że jestem i może się przytulić .
Do tego jestem w takiej sytuacji ,że nie ma kto małego odbierać ze szkoły ,bo teściowa z domu nie wychodzi ,a teść o kulach do tej pory się porusza..
Klaudia jest we Włoszech do niedzieli.
Dziś musiałam sama po małego do szkoły jechać ,bo przecież nie będzie tam nocował.
Po za tym Darek nie może wziąć 3,5 mies.urlopu ,żeby małego ze szkoły odbierać ,więc jest tak jak jest .
I dopóki dam radę to w domu będę ze względu na młodego.
Dziecko z autyzmem to nie bajka i wymaga innego podejścia .
Dopóki się da to nie zaburzę jego rytmu dnia i jego funkcjonowania ...
Ot taka rzeczywistość domowa






.badał mnie dokładnie i długo macica jest mieka i rozwinieta tak na 9tyg akurat,wypytywal o objawy czy sa i jakie.opowiedzialam mu o tych kłuciach ostatnich,ze takie silne,narysował mi na kartce macice,wiazadla i wytlumaczył,ze tam sie wszystko rociaga i takie kłucia sa normalne nawet jesli sa silniejsze to mam sie nie martwic.jesli pojawia sie skurcze to wtedy natychmiast do szpitala.i nawet powiedzial,ze uczucie jak na @ tylko,ze słabsze tez jest normalne.wiec sie uspokoiłam.co do tego mojego moczu wytłumaczył,ze ilosc leukocytów nie jest az taka wysoka,bo ich liczba to 32 wiec z racji bliskosci cewki moczowej i pochwy mogły sie gdzies jakies zarazki dostac i stad ten wynik.co do mojego szczypania przy sikaniu to narazie mam pic sok z zurawiny,a jesli bedzie mi to bardziej dokuczac to wtedy przepisze mi jakis lek,ale narazie woli nie,bo i tak juz sporo tego biore,a powiedzial,ze przy własciwej higienie i piciu soku powinno przejsc.jesli nie to bedzie lek.we wtorek mam usg wieczorem on bedzie mi robił.takze mysle,ze fajnie,ze trafiłam do niego.