as76 dasz rade silna kobieta z ciebie.
przepraszam,ze wczoraj juz nic nie napisałam po wizycie u gina,ale wrocilismy pozno do domu w dodatq rozbolała mnie głowa tak mocno,ze nie mogłam normalnie funkcjonowac.w kazdym badz razie " nowy" lekarz okazał sie "starym" lekarzem,bo sie znamy

.on pracuje u nas w szpitalu.robi usg i jest przy porodach.w kwietniu był jeszcze na rezydenturze,a teraz juz przyjmuje w przychodni i moze miec swoje pacjentki.ciesze sie,bo jest młody i nie jest jesio tak przezarty przez rutyne jak nie ktorzy lekarze od nas.przede wszystkim jest baaardzo dokładny.siedzialam w gabinecie 30 minut

.badał mnie dokładnie i długo macica jest mieka i rozwinieta tak na 9tyg akurat,wypytywal o objawy czy sa i jakie.opowiedzialam mu o tych kłuciach ostatnich,ze takie silne,narysował mi na kartce macice,wiazadla i wytlumaczył,ze tam sie wszystko rociaga i takie kłucia sa normalne nawet jesli sa silniejsze to mam sie nie martwic.jesli pojawia sie skurcze to wtedy natychmiast do szpitala.i nawet powiedzial,ze uczucie jak na @ tylko,ze słabsze tez jest normalne.wiec sie uspokoiłam.co do tego mojego moczu wytłumaczył,ze ilosc leukocytów nie jest az taka wysoka,bo ich liczba to 32 wiec z racji bliskosci cewki moczowej i pochwy mogły sie gdzies jakies zarazki dostac i stad ten wynik.co do mojego szczypania przy sikaniu to narazie mam pic sok z zurawiny,a jesli bedzie mi to bardziej dokuczac to wtedy przepisze mi jakis lek,ale narazie woli nie,bo i tak juz sporo tego biore,a powiedzial,ze przy własciwej higienie i piciu soku powinno przejsc.jesli nie to bedzie lek.we wtorek mam usg wieczorem on bedzie mi robił.takze mysle,ze fajnie,ze trafiłam do niego.