Gatto
Mama Gattinki
Tak oni naniesli zmiany i ich nie uregulowali prawnie (wstawili okno, zrobili scianke, zabudowali garaz), a tu jest takie prawo, ze to wszystko co sie zmienia w mieszkaniu musi byc urzedowo potwierdzone. Oni to zrobili duzo wczesniej i oczywiscie tego nie naniesli na plany, bo trzeba za to zaplacic. Ale mieszkanie, ktore w jakikolwiek sposob jest zmodyfikowane nie moze zostac sprzedane wg prawa. Wiec oczywiscie wina nie jest nasza, oszukali nas, bo nam nie powiedzieli prawdy przed odebraniem czeku. Wiec na pewno zrobili to specjalnie, zeby nas wsadzic w potrzask i teraz mamy klopsa. Nie wiem jakie mamy szanse....myslalam, ze to jest tak absurdalne, ze mamy 100%, ale te ciagle wymysly tej gesi-adwokatki mnie troche przerazaja. Najlepiej, ze nam wystawila jeszcze rachunek 400 euro (za ten list chyba), a my nawet nie jestesmy jej klientami. Wogole wszystkie swoje gesie wymysly nie podpiera zadnym artykulem Kodeksu Cywilnego. Gega jak ges i denerwuje ludzi.
