• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

lenka21 odpoczywamy sobie,odpoczywamy...wczoraj sie tylko wystraszyłam,ale wzielam apap,bo nospa mi nie pomogła i przeszło.kochana nie usuwaj suwaczka.przeciez nadal jestes w ciazy i wszystko moze sie zdazyc...moze jakis cud nastapi?? w to tez trzeba wierzyc...czemu piszesz,ze dzieciatko byloby z wami nieszczesliwe???? nie mysl tak...a co do toxoplazmozy to to nie jest jakies chorobsko ktore wyklucza cie z bycia mama...jak raz zachorujesz nabierasz odpornosc,przeciwciala i pozniej juz jestes bezpieczna...ja ci cos napisze...ja zaszlam w ciaze w listopadzie/grudniu...mielismy czekac do stycznia/lutego,bo okazało sie,ze zachorowałam na cytomegalie...to jest tak samo niebezpieczne jak toxo,a nawet nie wiem czy nie bardziej...jak sie okazalo,ze jestem w ciazy myslalam,ze umre.bylam przerazona,ze zaraz strace ta ciaze...bylam na badanaich i wciaz okazywało sie,ze wynik jest podwojnie dodatni co oznaczało,ze choroba w organizmie wciaz jest...jak juz bylam w ciazy pojechalam do lekarza od chorob zakaznych zapytac jakie mam szanse na utrzymanie tej ciazy...okazalo sie,ze choroba nie zagraza dziecku juz,bo złapałam ja jakos przed zajsciem,a to,ze nadal miana sie utrzymuja to nic nie znaczy,bo przeciwciała juz sie nabyły...pozniej dostalam plamien i wyladowałam w szpitalu i myslalam,ze bedzie juz po...a okazalo sie,ze mialam krwiaka w macicy i z tad to plamienie...mialam ciaze zagrozona,ale jakos sie udalo...kurcze tak chce wierzyc,ze i u ciebie skonczy sie wszystko dobrze...tule cie kochana...pisz tutaj co cie dreczy.nisiao,elka30 czekam na wasze pozytywne tesciki niedługo...anii no juz jest dobrze dzis.tak jak wyzej pisałam wzielam apap,bo nospa nie pomogła i przeszło.ale lezałam,lezałam,lezałam...dzis tez caly dzien w domq siedze.duncus od słonca to ja uciekam.jak zawsze uwielbialam lato,sloneczko,opalanko itd tak w tym roq z wiadomych powodow slonca unikam...wogole upały mnie mecza okrutnie.lazy buterfly pokrzepiajaca jest twoja historia i miło sie takie czyta...mimo,ze nie zaczyna sie dobrze to konczy cudownie.zdrowka dla was.witaj kłaczku...wiesz sadze,ze co ma byc ci dane to bedzie...jesli masz miec dwa cudy to bedziesz je miala,jesli nie to masz Karolka...Bog sam zdecyduje co bedzie dla ciebie najlepsze.dzialajcie sobie energicznie a ja czekam na twoje testowanko i zaciskam &&&&.a co do twojego synka to ja pewnie tez bym sie nad nim rozczulała...bo ja juz tak mam:tak:
 
reklama
Martussia- to super ,że w końcu się miesiączka ruszyła :tak:
Kłaczku - ja wierzę ,że już niedługo zobaczysz dwie kreseczki ja to sobie jeszcze poczekam niestety ,ale ile dokładnie to się dowiem na wizycie w czerwcu.
Witam wszystkie dziewczynki pogarnęłam w domku zrobiłam zakupy aptekowe i takie zwykłe i idę doczytać co naskrobałyście.
 
Lazy butterfly - witaj super ,że się do nas odezwałaś napisz czasem jak tam Julcia buziaki dla Was , potrzebne nam są tutaj takie pozytywne informacje to daje wielką nadzieję , dziękuje bardzo za Twoją wiadomość:-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry