majra
Fanka BB :)
anty- nie wiem jak inne dziewczyny, ale ja byłam bardzo zajęta (praca w szkole, matury ustne, już dzisiaj ostatni dzień na szczęście) i będę teraz częstym gościem na BB aż się wszystkim
znudzę
martussia- co za ćwok, na pocieszenie: w Wielką Sobotę poszłyśmy z córeczką zanieść koszyczek do święcenia, było zimno więc ubrałam łobuziarę w sztruksowe portki i bluze z kapturem, reszta dziewczynek była w długich kieckach w kratkę z białymi kołnierzykami. Ksiądz przywitał się z dziećmi, a do mojej córki mówi: Ty to chyba jakiś Kazio jesteś bo w spodniach i na pewno jesteś bardzo niegrzeczne, inne dziewczynki wyglądają na takie grzeczne. No palant jeden moje dziecko bardzo to przeżyło.
Karola- moim zdaniem to twoje wyniki nie są złe, tylko hemoglobina ci trochę spada, trzeba chyba żelazo brać i zielone warzywka wcinać a poza tym ty dziewczyno leż a jak boli to nie martw się co powiesz tylko leć do szpitala.
asaiczek- nie opuszczaj nas, my pomożemy tobie ty nam, razem raźniej, przemyśl to jeszcze
plenitude- trzymam kciuki (za siebie też trzymam)
Lenka- bardzo bardzo mi cię żal, naprawdę wiem co przechodzisz
Kłaczek- też mam z tym problem, jak napiszę coś o córce to potem mam wyrzuty bo nie chcę nikomu przykrości sprawiać, ale jak czytam o dziewczynach w ciąży to jest mi lepiej- pod warunkiem że te ciąże są udane i bezproblemowe, ja wręcz oczekuje takich dobrych informacji
a propos IZW- dobre wieści zawsze cieszą
przepraszam wszystkie nowe aniołkowe mamusie, że się nie przywitałam w odpowiednim czasie, tulę was do serca, mam nadzieję, że zostaniecie z nami
dziewczyny- mamy wyniki z poradni genetycznej i kariotypy mamy prawidłowe, nie mam żadnej nadkrzepliwości, czyli nie mam żadnych zaburzeń czynników II i V leiden
znudzę martussia- co za ćwok, na pocieszenie: w Wielką Sobotę poszłyśmy z córeczką zanieść koszyczek do święcenia, było zimno więc ubrałam łobuziarę w sztruksowe portki i bluze z kapturem, reszta dziewczynek była w długich kieckach w kratkę z białymi kołnierzykami. Ksiądz przywitał się z dziećmi, a do mojej córki mówi: Ty to chyba jakiś Kazio jesteś bo w spodniach i na pewno jesteś bardzo niegrzeczne, inne dziewczynki wyglądają na takie grzeczne. No palant jeden moje dziecko bardzo to przeżyło.
Karola- moim zdaniem to twoje wyniki nie są złe, tylko hemoglobina ci trochę spada, trzeba chyba żelazo brać i zielone warzywka wcinać a poza tym ty dziewczyno leż a jak boli to nie martw się co powiesz tylko leć do szpitala.
asaiczek- nie opuszczaj nas, my pomożemy tobie ty nam, razem raźniej, przemyśl to jeszcze
plenitude- trzymam kciuki (za siebie też trzymam)
Lenka- bardzo bardzo mi cię żal, naprawdę wiem co przechodzisz
Kłaczek- też mam z tym problem, jak napiszę coś o córce to potem mam wyrzuty bo nie chcę nikomu przykrości sprawiać, ale jak czytam o dziewczynach w ciąży to jest mi lepiej- pod warunkiem że te ciąże są udane i bezproblemowe, ja wręcz oczekuje takich dobrych informacji
a propos IZW- dobre wieści zawsze cieszą
przepraszam wszystkie nowe aniołkowe mamusie, że się nie przywitałam w odpowiednim czasie, tulę was do serca, mam nadzieję, że zostaniecie z nami
dziewczyny- mamy wyniki z poradni genetycznej i kariotypy mamy prawidłowe, nie mam żadnej nadkrzepliwości, czyli nie mam żadnych zaburzeń czynników II i V leiden
Ostatnia edycja:
Jak czytam o tych "mądrych" księżach to od razu nasuwa mi się ulubione powiedzonko mojej babci - "nie dość,że powie mało to jeszcze głupio"!
to fajnie,ze teraz czesciej u nas bedziesz
co do wynikow genetycznych to super,ze nic tam nie znalezli.ja pamietam jak sie nimi stresowałam.pozniej zalowalam,ze wogole sie im poddałam,ale na szczescie nic nie znalezli.anty2 nio moj sie bardzo zdenerwował tym bardziej,ze to juz nie poraz pierwszy...ehhh boje sie ze bedzie tak jak nam sie dzidzia urodzi i ona bedzie tak wpadac i to w dodatq z dziecmi,a wiadomo rozne zarazki moga przynosic ze sql...ja mam taki charakter,ze moja cierpliwosc w pewnym momencie moze sie skonczyc,a nie chce sie z nia poklocic,bo bedziemy musieli pewnie na predce szukac mieszkania.wiec wolimy sobie juz teraz zaczac szukac.kłaczek no wlasnie ja tez tak sadze...na poczatq bardzo sie zdziwilismy jak podpisywalismy umowe,ze za wszelkie szkody wynikajace z eksploatacji koszta pokrywa lokator mieszkania...w tam tym mieszkaniu nie bylo mowy o czyms takim.duzo rzeczy musielismy wymieniac szczegolnie jak nam rura w scianie poszla i nam chalupke zalało to zrobilismy sami,ale kase nam kobitka normalnie odliczyla od wynajmu...ehh...nio tutaj jest sporo do zrobienia.tzn tak odswiezyc,ale np moj maz bardzo sie wkurza,bo instalacja elektryczna jest do wymiany,bo sie kontakty iskrza,ale przeciez nie bedziemy takich rzeczy robic,bo nas nie stac...porazka...
a na wekeend nie ma wszystkich chirurgow.zasugerowala mi poczekac do jutra i jesli nie przejdzie to przyjechac z samego rana i wg niej moze byc kilka przyczyn: albo jakas kolka watrobowa czy jak ja tam nazwała,albo mam zator w jelitach z powodu zaparc i boli,albo dziecko mi sie jakos tak ułozylo i naciska na jakis narzad...albo,albo albo...pytala jesio czy czuje ruchy to powiedzialam,ze dzis czulam mala 3 razy-rano,po poludniu i teraz troszke sie rusza...no wiec pozostaje mi czekac do rana.dzwonilam do meza powiedzial,ze jak po 5ej wroci z pracy i bedzie mi dokuczac to odrazu jedziemy...