Zjolka, tak szczerze mowiac to nie wiem jak wygladaja poczatki na motocyklu. Po prostu przez lata jezdzilam na rowerze, potem troche na Ogarku (50cm), a potem robilam kurs na 125cm i w zasadzie to czulam sie na tym doskonale. Owszem, w kazdy nowy sprzet musze sie wczuc i - paradoksalnie - wypadek mialam na leciutkim motorku, o pojemnosci ledwie 90cm i masie 85kg. Ot, na porzadnym bydleciu sie czlowiek uganial, a na po*******ce wyliczyl ryjem glebe.
Kessi, witaj. Przede wszystkim gratulacje z racji ciazy - to juz sukces. Jesli boisz sie wad genetycznych, sprobuj moze zalatwic test PAPP-A - to nieinwazyjne badanie, po prostu z krwi, a okresla prawdopodobienstwo wystapienia trisomii. Pamietam jak ja schizowalam jak mi nie zrobili NT, potem czekalam na PAPP-A, zakladajac ze jak pozbieraja do kupy wszelkie przeslanki to im wyjdzie mutant nie dziecko, tymczasem Karol urodzil sie zdrowiutki. Spokojnie, NT w granicach normy, wiec nie panikuj.
Nisiao, sprobuj na nieduzym motorku - jakies male pojemnosci, lekki sprzecik. Jak to oswoisz, powoli przesiadaj sie na wieksze, ale nie od razu na litrowe bydle bo to faktycznie trudno opanowac. Co do wywrotek... Mialam wypadek - przelecialam przez row na zakrecie, wyliczylam pyszczydlem w chodnik - puslila szyba w kasku, okulary zmasakrowaly mi z lekka twarz, a czego nie zdzialaly okulary to zalatwil bruk. Nie czulam bolu przez kilka godzin. Tzn. poczatkowo nic nie czulam i nie pamietam, wiem z opowiadan ze zbieralam sie ambitnie jechac dalej, a dobremu czlowiekowi ktory probowal mi zalozyc prowizoryczny opatrunek na rozdarte powieki, sugerowalam gdzie go sobie moze wlozyc.

Pamietam dopiero karetke stojaca na poboczu, ale nadal mnie nie bolalo. Kilkanascie km do szpitala tez spokojnie, w szpitalu szycie tez nie bolalo, dopiero po kilku godzinach, kiedy dojezdzalismy juz na miejsce (pojechalam dalej) pysk zaczal mnie po kawalku opuszczac. Nazajutrz blogoslawilam doktorka ze mi przeciwbolowe wypisal.

Adrenalinka to fajna rzecz.
Anty, ciekawy wpis zacytowalas... Wiesz co ja tam widze? Kompletnie zagubionego faceta. Czlowieka, ktory widzi ze jego zona cierpi, ktory jajko by zniosl zeby ona nie cierpiala, ale tak naprawde to on sam nie wie co moze zrobic, w dodatku sam cierpi, a nie chce tego okazac, zeby nie poglebic jej smutku. TYPOWY FACET!
Martussia, ja bym mu chyba wygarnela... Janiepierdykam co za swinia nie ksiadz! Poszlabym do niego po mszy i wywalila mu w pysk, ze nie mamy nie dlatego ze nie chcemy, ale ze Bog nam zabral. Co za swinia!! G.. wie a sie madrzy. Sorry, ja nie lubie ksiezy - mam za co.
U nas... Ku mojemu zaskoczeniu, wczoraj na tescie blada druga kreska, dzis ani sladu - znowu mi ovulka kombinuje? 9 dzien cyklu to powinno cos sie dziac - jutro rano uzyje mego mezczyzny, nie ma przebacz. Karol ma pierwszy zabek - juz rozumiem jego wscieklosc, wyzlosliwianie sie i paskudne zachowanie. Slini sie soczyscie, ale nauczylam go pluc, wiec nie bardzo kojarzylam plucie z zabkowaniem - mamy dolna, prawa "dwojke". Wczesnie. Opowiadalam Wam kiedys, czemu Karol jest Karolem... Jest jeszcze cos. Kojarzycie ten charakterystyczny gest JPII, kiedy opieral glowe na rece? Sposob w jaki ukladal reke, przyslaniajac nia oczy? Karol robi identycznie. Czesto spi, trzymajac raczke dokladnie tak samo, kiedy zasypia w foteliku, robi tak niemal zawsze. Znak?