• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

no dobra,wyczytałam chyba wszystko i wylałam morze łez przy okazji,trzymam kciuki za Was wszystkie,trzeba się nawzajem jakoś wspierać i pocieszać,jutro może się więcej rozpiszę,dziś już nie dam rady.pozdrawiam i dobrej nocy życzę
 
Ostatnia edycja:
reklama
4 dni. 4 dni i potem koniec sierpnia. niedobrego czarnego sierpnia...

jura, mamo natalki, magda, witam. jest nas tu dużo, niestety... zostańcie, forum pomaga. pod avatarem każdej z nas jest napisane od kiedy jesteśmy na forum, w sygnaturze zazwyczaj kiedy straciłyśmy dzieci. ani to łatwe, ani przyjemne, ale wyrzucenie z siebie emocji, bólu, złości - bardzo pomaga...

iii, niełatwe to życie. trzymaj się mocno, przytulam &&&

agnieszkakala, dorotko, czas. tylko i wyłącznie czas jest tutaj potrzebny. boleć nie przestanie, po prostu - uczymy się żyć z tą raną na sercu

karola, ala jest wspaniała! napatrzeć się nie mogę :)) dbaj o siebie i maleństwo, mamo :))

kwiatuszku, ja ciut po czasie, ale trzymaaam &&&&&&&&&&&&&& ;)


u nas faaajnie :))) w sobotę mieliśmy pierwszą rocznicę ślubu ;) ale że z kasą cienko to sobie tak po cichu poświętowaliśmy, bez szału, ale i tak mam najlepszego męża na świecie ;) powoli przygotowuję się do szkoły, nawet sobie kredki kupiłam :D rysio się śmiał, ale małym dzieciom lepiej tłumaczy się kolorowo :) cieszę się. tak, cieszę się, że pójdę do pracy. dobrze robić coś, co się kocha :)

pozdrawiam Was wszyyyystkie :)
 
Ostatnia edycja:
Jura - witaj, bardzo mi przykro z powodu Twoich strat, światełka
[*]
[*] dla Twoich Aniołków
Kasia - miejmy nadzieję, że wrzesień przyniesie same dobre wieści. super, że masz takiego kochanego męża, który daje Ci oparcie, to jest dla nas Aniołkowych mam bardzo ważne. cieszę się razem z Tobą na tę pracę :-)
 
Witaj Emy
Bardzo mnie Twoja historia wzruszyła,mieliście tyle wspólnych starań i tak się wszystko źle to potoczyło.Bardzo ci współczuje tego bólu jaki musicie przeżywać.Zapalam światełka dla twoich najdroższych skarbów kochaniutka
[*]
[*]
[*]
W sercu jest ogromna złość na cały świat,pustkę się czuje taką którą żadne inne dziecko napewno tego nie wypełni za żadne skarby świata.A czy szew który miałaś zakładany jest to zabieg bezbolesny?na znieczuleniu?Ja przy kolejnych staraniach gdy będe już w ciąży mam mieć również podobno zakładany taki szew który ma zapobiec poronieniu lub przedwczesnemu porodowi.
Na świecie tak własnie jest że małolaty zachodzą w ciąże,rodzą,jest wszystko dobrze a są nawet tacy co zabijają własne dzieci,wkładają do worków po śmieciach,czy wywożą gdzieś.I to jest sprawiedliwość??Bóg takim pozwala mieć dzieci a takim którzy tak ich pragną wychowywać,i dawać to co najlepsze nie może ich to dobre spotkać.
Od śmierci mojego dzieciątka minęły prawie 2 miesiące,a ja wciąż jestem zagubiona,nie swoja,przykro mi,jest mi żal,mam w sobie gniew,nienawiść.Obwiniam nawet siebie wkońcu to moje narządy kochana,wkońcu dziecko było we mnie a ja nie potrafiłam jej w sobie dotrzymać :frown:

Pozdrawiam
 
Witaj agnieszkaala
Ja na forum jestem zaledwie od wczoraj ale juz powoli jest mi lżej na sercu.Jest wiele osób które to samo przeżywają co i ja,wspólnie się wspieramy,wyrażamy swoje uczucia i nawzajem opowiadamy swoje historie jakie nas wspólnie łączą.
Co było przyczyną że swojego maluszka straciłaś?Opowiesz nam coś więcej o sobie?Zapalam światełko na twojego Aniołeczka [*}

pozdrawiam
 
reklama
Cześć dziewczyny;-) zdaje relację z wizyty. Przepraszam że nie napisałam wczoraj, ale późno wróciliśmy i nie miałam na nic siły i poszłam od razu spać. A więc tak: szyjka w porządku, macica w prawidłowej już pozycji (miałam tyłozgięcie), dzidziuś figlował w brzuszku:tak:, po krwiaku nie ma już śladu, mięśniaka też lekarz nie znalazł więc doszedł do wniosku że go nie ma. Mówiłam mu że wieczorami brzuch mi twardnieje, to przepisał mi większą dawkę magnezu. Następna wizyta za miesiąc.
A i jeszcze miałam Wam napisać że byłam w niedziele na chrzcie. Bałam się tego jak ognia, jak sobie poradzę itp itd. Ale nie było tak źle. Jak trzymałam tą małą ślicznotkę w rekach wszystko mi przeszło. To jest tak niewyobrażalny cud...
Dla nowym aniołkowych mam (*), dla Waszych Skarbów.
Pozdrawiam wszystkie gorąco:tak:
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry