bett
Fanka BB :)
Dorotka - przykro mi, że @ przylazła. może spróbuj, to sobie jakoś przetłumaczyć, że widocznie organizm nie był w tym cyklu jeszcze gotowy na ugoszczenie fasolki. trzymam mocno kciuki za kolejny cykl &&&&&&&&&&&&&&&&
Anilek - witamy, powodzenia na wizycie i trzymam kciuki za zielone światełko &&&&&&&&&&&&
Kwiatuszek - powodzenia na wizycie i daj znać po co i jak &&&&&&&&&&&&
Ilii - trzymaj się dzielnie, bardzo mi przykro że tak się to wszystko skończyło :-(
Agnieszkaala - niestety jeszcze pewnie nie raz Cię ten dołek dopadnie np. w rocznice (miesięcznice), w dniu planowanego porodu itp. z czasem będzie coraz mniej boleć, ale jednak te blizny na zawsze zostaną w naszych sercach. tulę Cię mocno i nie smuć się za bardzo, Twój Aniołek teraz na Ciebie patrzy z góry i nie chce żebyś była smutna, bo jemu jest dobrze w Niebie
Kobietko - ja wierzę że jesteś teraz tak świadoma czego chcesz i dzięki temu silna, że na pewno będzie wszystko dobrze. musisz w to wierzyć
Aniii - miałam podobny sen, że wracam z dzidzią ze szpitala do domu a tam nic nie ma przygotowanego na jej przybycie i też mnie ten sen wtedy zestresował. Ty już przynajmniej masz doświadczenie i wiesz czego potrzebujesz. masz rzeczy po Lili więc spokojnie dasz radę, dokupisz tylko kilka rzeczy i wyprawka z głowy. ja czasem też panikuję ale z drugiej strony to przez najbliższy miesiąc na pewno nie urodzę a miesiąc to dużo czasu na zrobienie wszystkich zakupów (zwłaszcza że prawie wszystkie rzeczy można kupić przez internet). ewentualnie zostaje jeszcze październik ale na niego się bardzo nie nastawiam bo mi się biegać po sklepach na pewno nie będzie chciało, ale w razie czego w październiku przez internet też jeszcze mogę pokupować. najbardziej mnie chyba przerażał wybór wózka bo jest to dosyć drogi zakup a firm i modeli jest mnóstwo - od kiedy nasi rodzice powiedzieli że się do wózka dołożą i już wstępnie coś wybrałam to jestem o wiele spokojniejsza. co do rzeczy kupionych i dostanych to mam trochę ciuszków, kombinezon, ręczniczki, termometr, aspirator, rożek, szczotkę z włosia, 1 butelkę, 2 smoczki. ogólnie mam jeszcze masę rzeczy do kupienia i planuję się wybrać po nie do hurtowni ale jak były te upały to nie miało to żadnego sensu.
Mamo Aniołeczka Natalki - witaj, przykro mi bardzo z powodu Twojej straty, straszne jest to co Ciebie spotkało. ten ból już zawsze będzie w Tobie, z czasem trochę zelżeje ale nie zniknie. daj sobie czas na żałobę, płacz jeśli masz taką potrzebę i pamiętaj że wszystko to co teraz czujesz jest zupełnie normalne - smutek, złość, poczucie niesprawiedliwości. niestety każda z nas przez to przechodziła a u Ciebie jest to zapewne spotęgowane zaawansowanym etapem na którym straciłaś swoje dzieciątko. tulę Cię mocno!!! dla mnie pocieszeniem była myśl, że widocznie taki jest dla mnie plan, nawet jeśli ja tego nie jestem w stanie zrozumieć. wierzę też, że moim Aniołkom jest lepiej w Niebie niż byłoby tutaj
Karola - ale z Ciebie dzielna mamuśka. ile czasu byłaś w szpitalu?
Anilek - witamy, powodzenia na wizycie i trzymam kciuki za zielone światełko &&&&&&&&&&&&
Kwiatuszek - powodzenia na wizycie i daj znać po co i jak &&&&&&&&&&&&
Ilii - trzymaj się dzielnie, bardzo mi przykro że tak się to wszystko skończyło :-(
Agnieszkaala - niestety jeszcze pewnie nie raz Cię ten dołek dopadnie np. w rocznice (miesięcznice), w dniu planowanego porodu itp. z czasem będzie coraz mniej boleć, ale jednak te blizny na zawsze zostaną w naszych sercach. tulę Cię mocno i nie smuć się za bardzo, Twój Aniołek teraz na Ciebie patrzy z góry i nie chce żebyś była smutna, bo jemu jest dobrze w Niebie
Kobietko - ja wierzę że jesteś teraz tak świadoma czego chcesz i dzięki temu silna, że na pewno będzie wszystko dobrze. musisz w to wierzyć

Aniii - miałam podobny sen, że wracam z dzidzią ze szpitala do domu a tam nic nie ma przygotowanego na jej przybycie i też mnie ten sen wtedy zestresował. Ty już przynajmniej masz doświadczenie i wiesz czego potrzebujesz. masz rzeczy po Lili więc spokojnie dasz radę, dokupisz tylko kilka rzeczy i wyprawka z głowy. ja czasem też panikuję ale z drugiej strony to przez najbliższy miesiąc na pewno nie urodzę a miesiąc to dużo czasu na zrobienie wszystkich zakupów (zwłaszcza że prawie wszystkie rzeczy można kupić przez internet). ewentualnie zostaje jeszcze październik ale na niego się bardzo nie nastawiam bo mi się biegać po sklepach na pewno nie będzie chciało, ale w razie czego w październiku przez internet też jeszcze mogę pokupować. najbardziej mnie chyba przerażał wybór wózka bo jest to dosyć drogi zakup a firm i modeli jest mnóstwo - od kiedy nasi rodzice powiedzieli że się do wózka dołożą i już wstępnie coś wybrałam to jestem o wiele spokojniejsza. co do rzeczy kupionych i dostanych to mam trochę ciuszków, kombinezon, ręczniczki, termometr, aspirator, rożek, szczotkę z włosia, 1 butelkę, 2 smoczki. ogólnie mam jeszcze masę rzeczy do kupienia i planuję się wybrać po nie do hurtowni ale jak były te upały to nie miało to żadnego sensu.
Mamo Aniołeczka Natalki - witaj, przykro mi bardzo z powodu Twojej straty, straszne jest to co Ciebie spotkało. ten ból już zawsze będzie w Tobie, z czasem trochę zelżeje ale nie zniknie. daj sobie czas na żałobę, płacz jeśli masz taką potrzebę i pamiętaj że wszystko to co teraz czujesz jest zupełnie normalne - smutek, złość, poczucie niesprawiedliwości. niestety każda z nas przez to przechodziła a u Ciebie jest to zapewne spotęgowane zaawansowanym etapem na którym straciłaś swoje dzieciątko. tulę Cię mocno!!! dla mnie pocieszeniem była myśl, że widocznie taki jest dla mnie plan, nawet jeśli ja tego nie jestem w stanie zrozumieć. wierzę też, że moim Aniołkom jest lepiej w Niebie niż byłoby tutaj
Karola - ale z Ciebie dzielna mamuśka. ile czasu byłaś w szpitalu?

