• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

Ehh kobitki, jak ja bardzo bym chciała też rozpocząć starania - hormony buzują we mnie, jak szalone. PMS przy tym to pikuś. Powoli czekam na nadejście @. Co prawda trochę nas z mężem poniosło chwilę przed owulacją, więc łudzę się, że może jednak "zaskoczyłam", że może znów będę w ciąży... Najchętniej zrobiłabym jakiś teścik, ale wiem, że to bezcelowe - na tym etapie i tak nic nie pokaże (7 dni od owulacji). To czekanie jest najgorsze... Ale przynajmniej mam jeszcze jakieś 5-6 dni nadziei, że może jednak ;-).
 
reklama
Karola następna wspólna rzecz:-D
Asta jak mi to dziewczyny codzień powtarzają póki niema @ jest nadzieja:) trzymam kciuki za II krechy:)
Katka ja nie pomogę bo się na badaniach nie znam. ja przed pierwszą ciążą robiłam toksoplazmoze, różyczke i coś jeszcze,ale nie pamiętam. Zerkne później. a po poronieniu tylko cytomegalie. Mój gin mi nic nie zlecał, miałam podejrzenie cytomegalii więc sobie zrobiłam.

Ja oglądałam niedawno program na tvnstyle o in vitro. Pobeczałam się, ile Ci ludzie musieli przejść, żeby wkońcu doczekać się upragnionego dziecka. a jak już się udało to byli napiętnowali przez środowisko. Zadziwia mnie ciemnota i zacofanie ludzi.
Mojego M nadal nie ma więc narazie wieści żadnych.
 
agnieszkaala mam to samo zdanie o in vitro-kościół takich głupot ludziom nawciskał,że stąd ten ciemnogród! Niedawno był tez o tym program u drzyzgi-no tu akurat byłam w szoku jakie kobiety do niego wybrali,chyba celowo chcieli pokazac patologiczna strone tego wszystkiego.
Ludzie do dzisiaj myslą,że podczas takiego zabiegu rodzice wybieraja sobie płeć,kolor oczu,włosow...Brak słów! A kościół ściemnia (mozna poczytac na ich stronie o naprotechnologii),ze przed tym zabiegiem trzeba rok się szkolić,badać,cierpieć itd Że za te szkolenia płaci sie kupe kasy a i tak nie masz pewności czy pozytywnie je zakończysz...
Ludzie nadal wierza w to,ze każda jedna para podchodząca do iv zamraża albo wyrzuca póxniej po 20 zapłodnionych komórek,czyli w ten sposób zabijaja płody...ręce opadają. Taka jest prawda,ze niejedni przyszli rodzice ciesza sie jak uda im się chociaz dwie komórki zaplodnić i później nie maja nawet co zamrozić,nie mają opcji do kolejnego szybkiego transferu,tylko musza wszystko zaczynac od poczatku...Żal mi tylko tych kobiet,bo przechodza katusze,faszerowane sa hormonami,wywołuje sie u nich jakby menopauze po to,żeby za moment ekspresowo pobudzic wszystko do wytężonej pracy...organizm fiksuje,wszystko boli...
A wiem to bo ktos bardzo mi blisko przez to wszystko przechodził...
 
anilek , prija , badania prenatalne po 35 roku należą się jak nic . To jest usg genetyczne + krew , robią dwa razy , 11-12tc i 20-22tc . Mnie po usg , które wyszło bardzo dobrze i tak pobrano krew. Niekiedy trzeba się jednak upomnieć , bo lekarze różni - należą się dwa skierowania .

Hona , gratuluje serdecznie ! Ja CC super wspominam porównując z SN , teraz też chcę :) Niekiedy lepiej tak rozwiązać ciąże , niż stracić dziecko. Dużo teraz takich przypadków niestety .

Ktr , gratuluje ! ja bym poszła po leki , niekoniecznie na badanie
agnieszkaala , ty to masz cierpliwość ! ja bym oszalała z niewiedzy i na nogach bym poszła po ten test :-p
 
melduje grzecznie że my dalej w dwupaku, za pamieci przesyłam tradycyjnie ciążowe fluidki więc dziewczyny łapcie ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ i mam nadzieję że we wrześniu będziemy oglądać śliczne buźki bobasków :D

czuje sie ok tylko cieżko mi wysiedzieć przed kompem dlatego staram sie nie gnieść małej, brzuch nadal mam wysoko ale napina sie coraz cześciej, ginko wizytancja w ten piątek, myślałam że jej nie zaliczę, ale chyba jednak, M obstawia jednak termin 21, a nie 17 wiec obadamy - płeć przewidział więc kto wie :D
ja jednak wolałabym date Amulkowych urodzin :D co by na świeta już na spokojnie być z małą wśród najbliższych a nie w szpitalnych pieleszach

torbę moją i małej rozkopałam dziś na nowo i na naowo spakowałam, dodając kilka rzeczy, zrobiłam też liste tego co sie dołozy w ostatniej chili tj wysterylizowany latator, nakładki na sutki czy telefon + ładowarka

hona moje gratulacje :D mam nadzieje że juz nie długo tak jak ty bedę tulić swoje maleństwo :D duzo zdrówka dla was :D

ktr :D cudne wieści trzymam kciuki && i zycze dużo spokoju i zdrowia i jak najwiecej pozytywnych myśli a złe odganiaj jak muchy choć czasem bedzie cięzko, ale da się :D

pleni i czarna :D nawet nie wiecie jak mi sie micha raduje na sama myśl o was :D znamy sie już kupe czasu "monitorowo" ale czuje sie tak jakbym kibicowała rodzince

a jak kessi bo nie dogrzebałam sie jeszcze?

nic postaram sie wpadać ale wiecie jak jest kulom sie już po domu jak słoń morski po plaży :D i ciągle mi sie wydaje że trzeba coś jeszcze zrobić :D

zmykam papa miłej nocki
 
Agnieszkaala jedna kreska jeszcze o niczym nie świadczy. Na spokojnie jutro rano testuj jeszcze raz. W końcu to tylko domowe teściki i różnie z nimi bywa. Moja siostra w pierwszej ciąży tez nie miała pozytywnego wyniku przez długi czas - dopiero z krwi jej wyszło.Innym razem koleżanka w podstawówce (dziewica) postanowiła sprawdzić działanie testu i się dowiedziała, że jest w ciąży :szok:. Jak przyjdzie okres to będziesz mogła powiedzieć, że lipa - teraz jeszcze za wcześnie na te słowa. (Czy przypadkiem sama mi tak nie pisałaś przed chwilą? :tak:)
A jaki test robiłaś?
 
agnieszkaala tak jak Asta napisała zrób z rannych siuśków, 4 dni od spodziewanej @ to w ciągu dnia może jeszcze test nic nie pokazać, zresztą mi pokazał dwie krechy a wcale ciąży nie było, więc też im nie wierzę, dlatego ostatnio od razu na betę pobiegłam.

trzymam kciuki za rano &&&&&
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry