malgonia...jezu slonko strasznie mi przykro...powiedz mi czy lekarz cos powiedzial na temat tego dlaczego nie mozesz utrzymac ciazy blizniaczej?a wogole jak ty sie czujesz?? tzn nie chodzi mi o psychike,ale o cialo? masz jakies objawy?kochana ostatnio pisalas,ze w tym drugim zarodku co sie pojawil serce jesio nie bilo,a moze ten pierwszy jakos schowal sie,odwrocil sie i tylko sprzet wylapal fale dzwiekowa z tam tego zarodka?? ja trafilam w 5tc do szpitala z krwawieniem i lekarka na usg powiedziala mi,ze nie ma serca,nie ma nawet zalazka na serce i,ze mam sobie nie robic nadziei...zalamala mnie,ale nie poddalam sie,bety co 72h byly coraz wyzsze i po 6 dniach uslyszalam serce.wprawdzie bardzo cicho,ale biło...anii kurde szkoda mi was,bo przechodzilam przez to samo.ja wiem,ze karmienie naturalne jest najlepsze,ale nie w wypadku gdzie matka nic nie je,a dziecko i tak cierpi.zaraz dojdzie do tego,ze zostaniesz sama,maz wyjedzie,a ty z glodu nie bedziesz miala sily zajac sie dziecmi.cyce flaki,bo nie masz pokarmu.jak nic nie jesz to skad on ma sie brac?? moze pomysl o zmianie pediatry.u nas zanim zdiagnozowano Ale i wprowadzono jej nutramigen zaliczylismy dwie doktorki i zadna sie nie kapnela...a maz...coz z kad ja to znam.u nas na szczescie juz jest ok.bardzo mi pomaga,nie moge narzekac.ale czasu minelo sporo...kessi gratuluje corci.musialas sie najesc strachu,ale juz po wszystkim.jestescie w domku.mala cudna i klaczkow tyle ma co moja niunia.