• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

reklama
malgonia ja bym na twoim miejscu jeszcze dała sobie tydzien czasu. byla tu dziewczyna która jechała na zabieg w 8 tygodniu ciazy bo serduszko nie bilo a wrociła do domu bo w szpitalu po usg okazało sie ze dziecko zyje, ma teraz synka-nie pamietam nicka chyba marti (jakos tak). wg mnie trudno na tak wczesnym stadium ciazy dokladnie zmierzyc zarodki, tu sa milimetry...
 
małgonia- strasznie mi przykro, ale mam iskierkę nadzieji ,że się mylą
bett- miło mi ,że pamiętasz o mnie kochana. Tak patrze na twój suwaczek, że twoja niuniusia ma już miesiąc. Szok jak to leciało.

Czytam was praktycznie codziennie, ale staranka strasznie mnie wyczerpują psychicznie i nie mam za bardzo weny za co przepraszam. U mnie 4 cykl po stracie i dalej nic. Teraz odliczam do @, zostało 6 dni i mam cicha nadzieję ,że tym razem nie przyjdzie. Proszę troszkę ciążowych fluidków od tych co sie im udało :zawstydzona/y:

Trzymam kciuki za wszystkie staraczki i zaciązone. A dla wszystkich naszych aniołeczków zapalam światełko
[*]
 
malgonia...jezu slonko strasznie mi przykro...powiedz mi czy lekarz cos powiedzial na temat tego dlaczego nie mozesz utrzymac ciazy blizniaczej?a wogole jak ty sie czujesz?? tzn nie chodzi mi o psychike,ale o cialo? masz jakies objawy?kochana ostatnio pisalas,ze w tym drugim zarodku co sie pojawil serce jesio nie bilo,a moze ten pierwszy jakos schowal sie,odwrocil sie i tylko sprzet wylapal fale dzwiekowa z tam tego zarodka?? ja trafilam w 5tc do szpitala z krwawieniem i lekarka na usg powiedziala mi,ze nie ma serca,nie ma nawet zalazka na serce i,ze mam sobie nie robic nadziei...zalamala mnie,ale nie poddalam sie,bety co 72h byly coraz wyzsze i po 6 dniach uslyszalam serce.wprawdzie bardzo cicho,ale biło...anii kurde szkoda mi was,bo przechodzilam przez to samo.ja wiem,ze karmienie naturalne jest najlepsze,ale nie w wypadku gdzie matka nic nie je,a dziecko i tak cierpi.zaraz dojdzie do tego,ze zostaniesz sama,maz wyjedzie,a ty z glodu nie bedziesz miala sily zajac sie dziecmi.cyce flaki,bo nie masz pokarmu.jak nic nie jesz to skad on ma sie brac?? moze pomysl o zmianie pediatry.u nas zanim zdiagnozowano Ale i wprowadzono jej nutramigen zaliczylismy dwie doktorki i zadna sie nie kapnela...a maz...coz z kad ja to znam.u nas na szczescie juz jest ok.bardzo mi pomaga,nie moge narzekac.ale czasu minelo sporo...kessi gratuluje corci.musialas sie najesc strachu,ale juz po wszystkim.jestescie w domku.mala cudna i klaczkow tyle ma co moja niunia.
 
Małgonia moja Kochana tak bardzo mi przykro:((( Popłakałam się,tak bardzo trzymałam za ciebie kciuki!!! przytulam Cię z całych sił. Może zrób bete,zobacz czy spada. Może to za wcześnie na bijące serduszka?
Katka Ciebie również przytulam!!!
Kessi cudowna Jasia:) Gratuluje!!!!
Anii może to chwilowy kryzys z M'? Może on nie potrafi odnaleść się w nowej sytuacji? Dzielna z Ciebie Kobieta!!! z dwójką dzieci, bez pomocy M! Podziwiam!!!
Anilek wzruszyłam się. Sliczny maluszek.
Bett narazie M jest w delegacji. Wczoraj ochłonął troszkę i narazie nie zostawił tego zwolnienia. Jutro albo w niedziele wróci więc pogadam z Nim na spokojnie. Właśnie trudno jest mu szukać pracy jak go ciągle w domu niema. Zobacze co zadecydował jak wróci.
Izka a Ty jak tam?
 
Ostatnia edycja:
kessi tak jak napisałam na grudniówkach mała przesliczna bardzo sie ciesze że wszystko juz ok i ogromnie gratuluję
hona cude maleństwo, patrze na wasze bobaski i ryczę, chyba mi hormony szaleją
anilek cudeńko :D
Małgonia tulam cie mocno ... ale nie zapalam jeszcze światełek bo tak jak dziewczyny staram sie dostrzec iskierkę nadzieji, nie chcę cię nakrecac ale nie takie cuda tu sie zdarzały ... i trzymam kciuki najmocniej &&

Ja już po wizycie. Wszystko ok wody płodowe lekko mi sie sączą nie ma tego dużo ale jak poleżę dłuzej i wstanę to majtki do przebrania tak mam od 3 dni ( a myslałam że to śluz bo woda z drobinkami białego czegos a zawsze myslałam ze wody to po prostu woda ew lekko rózowa), ale jest ich w brzusiu bardzo dużo i mam sie tym nie martwić, gdybym nosiła wkładki których nie znosze mogłabym sie nawet nie zorientować. Czop siedzi na miejscu, szyjka dalej długa ma 32 mm ale zaczyna sie otwierać mimo iż rozwarcie maleńkie, łozysko stopień dojrzałości 3 wiec "do porodu". Ogólnie wszystko ok. Może mi sie rozkręcić poród w kazdej chwili, gdybym nie urodziła wcześniej to na 20 grudnia mam wypisane skierowanie do szpitala. Mała ma już 3650 rośnie jak na drożdżach mam nadzieje że uda mi się ją urodzić naturalnie i bez komplikacji, chociaż przyznam że ta waga mnie troche przeraziła, liczyłam że do 21 grudnia bedzie miała jakieś 3,5 kg .... a wygląda na to że bedzie 3800 jak nie więcej. Czuje sie ok chociaż po tym dzisiejszym badaniu cięzko było mi dojśc do domu i musiałam co chwila stawać i podpierać sie na M a że w drodze powrotnej musielismy zaliczyc wizyte min u ksiegowej itp to nie dzwoniłam po nikogo zeby mnie ktoś zawiózł do domu, w tamtą stronę jechalismy z moimi rodzicami to nie odczułam tego wcale. Nic ja zmykam papa pozdrowionka i tradycyjnie przesyłam ~~~~~~~~~~ ciążowe fluidki bo zostało mi już nie wiele czasu więc łapcie kobitki
 
Ostatnia edycja:
reklama
małgoniu- tak mi strasznie przykro

a ja też jestem w niezłych opałach, w ubiegłą niedzielę leżałam przed tv i poczułam twardnienie macicy i jak mi leci krew, tak bardzo mocno i pędem do szpitala, obejrzał mnie lekarz, i w panice wzywał karetkę żeby mnie przewiozła do Matki Polki w łodzi, powiedział tylko że tam jest niewielka szansa na uratowanie maluszka, na szczęście dostałam od razu kroplówy z fenoterolem i udało się powstrzymać krwawienie i skurcze, teraz już tylko plamię, ale niestety macica twardnieje jak tylko z kroplówki wolniej kapie, no i świąt nie spędzę z moją córeczką tylko w szpitalu, ja wiem że teraz liczy się każdy tydzień i wytrzymam, ale płaczę cały czas z tęsknoty za Majeczką
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry