Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
, od wczoraj brzuch mnie boli, pachwiny ciągną, dzwoniłam do gina , 3x no spa i 3 x luteina i polegiwać co przy chłopakach srednio się udaje, jakby co to wieczorem gin już będzie i mam dzwonić, ale juz jest lepiej, przez chwile miałąm stracha, teraz odpoczywam
dużo zdrówka dla małej :*
Mój mąż naprawdę pojechał tam tylko do pracy i ani ja ani on bynajmniej nie zamierzamy mieszkać nigdzie indziej poza Polską. A przynajmniej dopóki ja mam tu dobrą pracę, nasze dziecko babcie i przedszkole. W Polsce mamy rodzinę, znajomych (a jestem bardzo towarzyską osobą) i nie wyobrażam sobie tak po prostu spakować manatki i po prostu wyjechać. Nie ważne za jakie pieniądze...Poza tym ja nigdy nie byłam "żoną przy mężu" i do pełni szczęścia muszę pracować (taka trochę pracoholiczka ze mnie i tak jak pisałaś o siedzeniu z dzieckiem do 2 r.ż. -to nie ja niestety, byłabym bardziej sfrustrowana niż zadowolona:-)). Zniosłabym tam jajko nie pracując, a pracować poniżej kwalifikacji słysząc non stop słysząc obcy język - no nie bardzo mi sie to uśmiecha. W Norwegii oprócz dobrych zarobków i super socjalu naprawdę nie ma nic w czym ja bym się odnalazła. Mój mąż wydawałoby się mniej taki stadny przeżywa tam prawdziwą katorgę. I za każdym razem jak wyjeżdża to jest po prostu chory. Jego praca za granicą jest dla nas tylko przejściowym okresem bo musimy zmienić mieszkanie na większe i kupić samochód:-) Ja przeżywałam te wyjazdy dlatego że chciałam bardzo mieć drugie dziecko a przy takim stanie rzeczy wydawało mi sie to niemożliwe. Czas pokazał że jednak jest to możliwe;-) i bardzo bardzo pragnę żeby wreszcie się udało. Wtedy jedno z moich marzeń się spełni a drugie czyli wieksze mieszkanie mam nadzieję że też będzie realne jeszcze w tym roku;-)
Nigdy nie miałam z tym problemu a tu niespodzianka. Wyczytałam w necie że to niby normalne na początku ale jest to z deka dla mnie uciażliwe - brzuch mam jak banię i w sumie czasami mnie pobolewa a ja od razu panikuję że to coś z ciążą nie tak. Poza tym od czasu do czasu mdłości - ale lekkie, wrażliwe brodawki i żyły na piersiach
ogólnie wydaje mi się, że zbrzydłam, jakoś niezbyt wyglądam nawet po umalowaniu, taka szara, ziemista cera, zmęczona i do tego mega cienie pod oczami a wysypiam się i niewiele robię w domu.. 

Zdrowo- wzorowo.