• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

reklama
Plenitude dziekuję:-)ja dochodze do zdrowia,grypsko mnie ,skonczyłam antybiotyki,no i czekam do nastepnej @ żeby móc wykonać badania hormonalne,do nich muszę być całkowicie zdrowa,a tak się złożyło że przy tej @ miałam te chorobsko,także nic z tego.No i czekam,czekam ....Chciałabym to już wykonać,żeby poprostu wiedzieć comi jest i jak leczyć,żeby zajść.A jak tam u Ciebie?:)suwaczek super mknie :)
 
Ostatnia edycja:
nisiao wcale tego nie czuję, czyli własny suwaczek się ślimaczy a innych pomyka jak strzała.. to takie dziwne wrażenie.. zdrowiej szybko żebyś spokojnie mogła zrobić te badania :tak:

mysiaku co tam u Ciebie?
 
nisiao- raz lepiej raz gorzej, ale ogólnie jest ok...tylko mdłości wróciły no i totalny brak apetytu(nie obejmuje fast foodów):-D Wiem że tydzień szybko zleci- ale mam ta samą przypadłość co pleni- u innych czas leci i suwaczki zapierdzielają a u mnie stoi w miejscu:-D
 
heloł

Plenidude mysiak zyje, hyhyhy wrociam z wygnania do domq, musiałam odgruzowac chałupe bo oj chłop przez 3 dni nabałaganil hahhaha :) kiedy wizytujesz?? bo moj kalafior juz nie pamieta....

Mały mi brzuch przestawia, kreci sie , wierci, wierzga, kopie, raz głowa w doł raz w góre, raz kopie w zoładek a raz w pecherz...


powiem wam, ze po tym czerwcowym poronieniu cięzko mi jest cieszyc sie z tej ciązy w pełni... ale od kiedy mały sie rusza i go czuje wszystko sie zmienia... w koncu zaczynaja się pojawiać emocje... choc jeszcze to nie jest to co w ciazy z córcią to jednak zaczynam do małego juz gadac... a nie tylko przyjmowac do wiadomosci ze w ciazy jestem (ale emocjonalnie tego nie czuc)
To chyba stres tak działa i strach przed kolejnym "bolem"
 
mysiak ja mam to samo...póki co przyjmuję to do wiadomości,że jestem w ciązy,ale mam problem z emocjami:( Czekam więc na jakieś konkretne ruchy dzidziolka,bo narazie to sama nie wiem co tam się dzieje,czy to moja zafiksowane jelita czy co...
 
reklama
dziewczyny tez tak mam, niby się cieszę, gadam do maleństwa a jakoś jeszcze to do mnie nie dociera... przy Antku od pierwszego dnia wiedziałam że to chłopak- teraz mam przeczucie że to dziewczynka ale boję się ją nazwać... wydaje mi się to wszystko nierealne... strasznie boję się wizyty za tydzień a jednocześnie najchętniej chodziłabym do ginki codziennie...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry