• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

bebeautiful wszystko jest z Tobą w porządku, czasem natura płata figla i trzeba jakoś sobie z tym radzić. A może ty potrzebujesz po prostu odpuścić? Ja tam miałam przy pierwszej ciąży, liczenie, pilnowanie i nie mogłam zajść. Po 7 miesiącach doszłam do wniosku, że jak ma być to będzie. I odpuściłam całkowicie, i zaszłam w ciążę w następnym cyklu. Głowa do góry, będzie dobrze. :)

izka gratulacje chłopczyka") i śliczną rączkę na zdjęciu widać. :)
 
reklama
izka: zdjęcie mnie rozwaliło na części pierwsze! Jest cudne!!! Gratulacje synka: szybko się dowiedzieliście.

Dziewczyny. Chyba mogę uznać, że wczoraj- w ten dzień kiedy miałam urodzić mojego aniołka- poczułam ruchy tego dziecka, które narodzi się w czerwcu. Jakiś znak??? :happy:

myślę, że Ten u góry daje nam ciągle jakieś znaki :) ja miałam dzisiaj "ten" dzień planowanego porodu.. a dowiedziałam się takich cudownych wiadomości, więc coś w tym musi być!!
 
Izka gratuluje:) A "hejo" robione przez Twojego maluszka mnie rozczuliło.
Neta i jak staranka? Były wczoraj? Oj moja niema ADHD,ale ja też często padam razem z nią, nadal się budzi kilka razy w nocy więc ja ogólnie chodze niewyspana więc jak ja ją usypiam to często z nią padam. Ale jak mają być staranka to jestem twarda:) Ja nadal trzymam kciuki!!!
Anilek pewnie to jakiś znak z Góry. Ja wierze w takie rzeczy. Super, że już czujesz ruchy.
 
Ostatnia edycja:
enya mmm...kopytka ale pysznosci, uwielbiam. Co do dupka to mysle ze nie zaszkodzi a pomoze. Moja kuzynka tak brala luteine (lekarz kazal 2x1 a ona brala 3x1 bo plamila co jakis czas i dopiero jak zwiekszyla dawke to przestala plamic a lekarz stwierdzil ze na pewno to pomoglo ale dowiedzial sie o tym pozniej i byl na nia zly ze nie skonsultowala tego z nim) Synek ma juz 4 tyg i jest zdrowy. Jak sie urodzil wazyl 4200 :-) Jesli sie nie myle to w czwartek idziesz na wizyte serduszkowa trzymam mocno kciuki &&&

Neta super by bylo gdyby nam sie udalo tak jak wam w najmniej spodziewanym momencie bo powiem szczeze ze mam juz dosyc wyliczania dni plodnych, mierzenia tempki, sprawdzania sluzu i robienia testow owulacyjnych. Juz mnie to meczy i wiem ze musze odposcic. Moj M jest naprawde kochany, mam w nim ogromne wsparcie, zawsze jak mu mowilam ze nie wyszlo to staral sie mnie pocieszac i mowil ze jesli teraz sie nie udalo to nastepnym razem sie uda. On nie ma az takiego parcia na dziecko jak ja ale dzisiaj mnie zaskoczyl. Pokazalam mu wynik bety i powiedzialam ze znowu brak fasolki to on na to ze " jak to, dlaczego, nie mozliwe, co sie stalo?" Az mnie zamurowalo...ale po chwili powiedzialam ze przykro mi...rozryczalam sie i znowu wrocily do mnie te mysli co kiedys ze on zasluguje na inna kobiete bo ja jestem bezuzyteczna nawet dziecka nie potrafie mu dac :_( co jest ze mna nie tak nie rozumiem juz tego...

bebeautiful pamiętam jak moja koleżanka mówiła to co Ty, ona ma 39 lat, starali się od trzech, inseminacje itp. i pewnego dnia zanim pojechała na betę (po trzeciej inseminacji była wtedy) zaczęła mówić to samo - że jest beznadziejna, że powiedziała mężowi, żeby poszedł sobie na jakąś dyskotekę, że on ma jeszcze szansę poznać jakąś kobietę, że ona to zrozumie, normalnie poryczałam się razem z nią jak to mówiła. A potem pojechała na betę i okazało się, że jest w ciąży. W maju rodzi:happy:

agnieszkaala wczoraj Mati padł koło północy, ja chyba przed nim jeszcze... staranek nie było, jak do tej pory były w 10,11,13 i 15 dc, może jeszcze dziś coś z tego wyjdzie bo Mati chyba do babci pojedzie na noc bo do kina chcemy iść na "Sępa".

enya a Ty będziesz w Kielcach rodziła? w którym szpitalu? Ja na Czarnowie rodziłam.
 
Hej :-)

Znów mnie troszkę nie było na "piśmie", choć przyznam, że codziennie Was podglądam:tak:
Witam ciepło nowe Aniołkowe Mamy, wierzę, że Forumowe Przyjaciółki pomogą Wam tak bardzo, jak mnie i że szybko będziecie się cieszyć zdrową, radosną ciążą :-)

Gratuluję SEEERDECZNIE zafasolkowanym!!!:-) Śledzę Wasze suwaczki i niecierpliwie czekam na wieści z każdej wizyty!!:-):-)

Ja Wam muszę się pochwalić, że od następnego cyklu (który mam nadzieję zacznie się pod koniec tygodnia) biorę się za starania :-D:-D wczoraj odebrałam wynik ostatniego badania, czyli wymazu z pochwy, okazało się, że paciorkowiec się wyprowadził:-)
Tydzien temu miałam zabieg usunięcia pęcgerzyka żółciowego - MASAKARA!!!!!!! ale czuję się juz dobrze, kończę antybiotyk, szwy będą ściągnięte w piątek i do przodu:-)
Tydzień temu w poniedziałek zdałam egzam na prawko :-D:-D:sorry::sorry::-D:-D:zawstydzona/y::zawstydzona/y:
Rozmawiałam też z zaprzyjaźnioną lekarką, która powiedziała, że z bardzo dużym prawdopodobieństwem, graniczącym z pewnoscią, moją ostatnią ciążę mogły zabić witaminy... które kazał mi brać #$@#$#$@% bioenergoterapeuta..!!! Brałam 3xdziennie tabletkę zwykłegu Falvitu, a tam masa wit A, D i potasu... no żesz, dobrze, że wyrzuciłam tego faceta ze swojego serca, duszy i ciała... byłam u tego księdza egzorcysty.. bardzo wierzę, że mi to pomogło.. ogólnie mogę powiedzieć, że modlitwa mi pomaga i sprawia radość, jest to coś nowego w moim życiu, bo niestety wcześniej "rozmijałam się" z Bogiem:-(
mam nadzieję, że tym razem się uda, spokojnie przejdę ciążę i na 6 urodziny mojego Synka urodzę drugie zdrowe dzieciątko...

Sciskam Was mocno
 
Agnieszkaala przy braniu duphastonu mialam 28 dni,raz tylko 34 a owu ok 17 dc mialam raz ( dzis 17 dc :))))) teraz tez wezme duphaston od 19 dnia tak jak bralam przed ciaza i zobaczymy. nie chce sie napalac, zeby sie nie rozczarowac.

witaj Loi :))
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry