Hej dziewczyny,
przepraszam, że tak długo nie pisałam, ale u mnie nie jest dobrze...
nie zdazylam nadrobic wszystkiego, ale kilka faktow rzucilo mi sie w oczy
Matita - kochana ogromne gratulacje - baaardzo się cieszę, wiedziałam, ze sobie poradzisz - to były przejściowe problemy - skrobnij cos wiecej na ten temat..
Izka - cieszę się razem z Toba - to cuuuuuudowna wiadomosć - troszkę mi poprawiłą mój podły humor.

Dziewczyny zafasolkowane- oby wszystko szło dobrze i do przodu

cieszę sieze ostatnio przybywa tych "w ciazy" niz "po poronieniu", ze pierwszego czlonu tematu forum jest wiecej.
Pleni - mam ochote tu naprzeklinac sie...tyle przeszłaś, a teraz jeszcze coś... Zrob amnio.,.. wiem,ze inwazyjne, ale tylko to jest w stanie Ci zapewnic spokoj do konca ciazy. Ryzyko niewielkie na pewno zrobi mniej szkody niz Twoj stres do konca ciąży. Ja jestem dobrej myśli. Przerabiałam ten temat z moją siąsiadką. Dopiero po amnio był spokój. Franek zdrowy

Jestem z Tobą myslami kochana..
Emeczka - kiedy badania?

Kiedy sie dowiem czy bedą ciocią emkowej dziołszki czy Emkowego faceta?

Trzymam kciuki kochana
Mysiak - jak tam/??
Majra - haloooo? Martwię się! daj proszę znać..
Malgonia - kamien z serca! Bedzie dobrze kiedys. musi. ja tez to sobie powtarzam jak mantrę...
U mnie słabo. Po serii zastrzyków w zyle i chodzeniu do pracy z wenflonem myslalam, ze bedzie dobrze. Dawka 1,5 g antybiotyku czyli końska. Wczoraj odebralam wyniki.. Klebsiella oxytoca.. Franca oporna. Nie wiem co robic. chyba szpital. nowa praca a tu od razu L4. tylko nie wiem czy wogóle to się uda. Wolę nie myslec nawet o tym. Moze wlaczy mi gin jakas kuracje bez szpitala. Bo antybiotyk mnie wyjalowi na maksa po to juz 4 bedzie i potem na bank zlapie cos w szpitalu. mam dosc dziewczyny...
Trzymajcie sie cieplo kochane! I uwazajcie na drodze!