Loi mam nadzieje że piszesz z wygodnego łóżeczka na laptopku, a co do prasowanka tak na serio to u nas w czasie ciąży przeszlismy na prasowanie typu "chesz załozyc se wyprasuj" , jedyny wyjatek stanowiły ciuszki dla małej przed porodem prasowałam "etapami" pozdrawiam i trzymam && i serio sie oszczędzaj
iluś to powodzonka zyczę
enya dobrze że sie czegos konkretnego dowiedziałaś, wiem że to wszystko jest tak zagmatwane że głowa mała bo nie wiadomo co myśleć w końcu macie juz 4 aniołki, ale najważniejsze że jest Alutka która jest namacalnym dowodem na to że może i powinno sie wam ponownie udać doczekać kolejnego maleństwa czego ci zycze z całego serducha
Mam jeszcze tylko jedno pytanko, bo wiem że to można określić już przy podziale na osiem komórek, czyli teoretycznie po dobie od zapłodnienia można określić płeć, czy wiesz jaki genotyp miał dzieciaczek tzn chłopiec czy dziewczynka? Sorki że tak wypytuję, ale mam w rodzinie kobietke która niedawno poroniła 4 raz a ma 4 letnią córcię, mam znajomą która straciła co drugą ciążę ma 2 córki i dwóch synków w niebie, ja mam córcię i 3 aniołki wiem że jeden z nich był chłopcem .... wiem że takie przypadki sie zdarzają i że nas to nie dotyczy, ale już kilka krotnie słyszałam "może ona nie może miec chłopca" o sobie i o innych kobietach
I powiem szczerze że jak juz wiedziałam że moja mała wtedy jeszcze kruszyna o nieokreślonej płci zdrowo sobie rośnie i na połówkowym o mały włos nie dowiedziałabym się że to dziewczynka bo sie skutecznie zasłaniała, to sie jakby to powiedzieć "zasmuciłam", nie potrafje tego okreslić wiedziałam juz że z dzieckiem wszystko ok że jest zdrowiuteńkie, ale gdy dowiedziałam sie że to dziewczynka od razu w głowie zahuczało to zdanie o chłopcach ... i żeby nie było niedomówień nie to że chiałam małego siusiacza, tylko że dalej nie wiem czy mogłabym urodzić synka, ale namieszałam ale chyba wiecie o co mi biega
kasia no to super, to juz na 100% bedziesz miała różowo hehe