• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża Po Poronieniu

Jakas wesola ta Twoja ginka, Loi... :baffled: Se idz do innego gina? Se LEZ!! A leki swoja droga...

Zadzwonila polozna, mam appointment na 08.03 przed poludniem. Zabawne to, ze do Scunthorpe mamy 5 mil i dojazd autobusem co godzinke, a rejon poloznej mam w Crowle, gdzie jest 7 mil i autobusu z Keadby nie ma. Nic to!
 
reklama
Kłaczek, ona to tak z jajem powiedziala :) sama wiesz, ze nic innego nie da sie zrobic, leki i lezec i czekac, czy beta przyrasta, czy pojawi sie tetno.. Czyli mam minimum 2 tyg czekania na tetno
 
enya81
user-online.png
jesteś silną kobietą, walcz dalej!!! a ja 3mam kciuki!!!
Loi
user-online.png
teraz musisz odpoczywać, odpoczywać i jeszcze raz odpoczywać, olej prasowanie, najwyżej pochodzicie kilka tyg w nieuprasowanych ciuchach- pomyśl że wygniecione są oryginalne:PPP

dziewczyny
czekam dziś na okres, mam nadzieje ze będzie to ostatnia miesiączka w tym roku:)
jak wszystko pójdzie zgodnie z planem to równiutko za miesiąc będę testować:)))
 
"Starsze" dziewczyny w tym watku pamietaja pewnie pewien deal zwiazany z moim synem. Ciekawostka - on czesto spi w takiej pozycji:



Ile razy to widze, dostaje ciarow.
 
Jestem nowa ,wklepuję się tutaj,gdyż wczoraj straciłam swoją drugą z kolei ciążę.Byłam w 11 tc okazało się że nie ma tętna dziecka...dostałam w szpitalu tabletki dopochwowo i poroniłam sama bez zabiegu.W pażdzierniku zeszłego roku poroniłam w 8 tc,po prostu zaczęłam krwawić...Oprócz moich aniołków mam dwoje odchowanych już dzieci(17 i 14 lat)Przyczyną ostatnich poronień podobno mogą być mięśniaki na macicy, o których wiem tylko tyle, że mają 5cm i 3cm.Chciałabym się dowiedzieć czy któraś z was miała podobnie?Przed zajściem w drugą ciążę rozmawiałam o nich z moją gin,ale powiedziała że lepiej narazie ich nie ruszać bo mogę mieć problem z zajściem i utrzymaniem ciąży....
 
Cześć dziewczynki :-)

As, ogromnie mi przykro, pamietam age...

Pleni, &&&&&& :-)

Karola, jasne, że będę pokazywać :tak: tak mi pomoglyście, że nie zapomnę o Was i wciąż zaglądam co u Was słychać :-)

Loi, trzymam kciuki, aby było dobrze :-)

Kłaczku, Karolek rośnie w takim straaasznym tempie :-D

Nie macie żadnych wieści od Agi?

My byliśmy wczoraj na połówkowym, z mała wszystko dobrze, wszystkie narządy ładnie pracują, żadnego siurka nie nabyła od ostatniego badania ;-) ale skaka i bryka tak, że nie dalo jej się zdjęcia zrobić ;-) ale baba jak dąb, waży 419 gram już :-D
 
Loi mam nadzieje że piszesz z wygodnego łóżeczka na laptopku, a co do prasowanka tak na serio to u nas w czasie ciąży przeszlismy na prasowanie typu "chesz załozyc se wyprasuj" , jedyny wyjatek stanowiły ciuszki dla małej przed porodem prasowałam "etapami" pozdrawiam i trzymam && i serio sie oszczędzaj

iluś to powodzonka zyczę

enya dobrze że sie czegos konkretnego dowiedziałaś, wiem że to wszystko jest tak zagmatwane że głowa mała bo nie wiadomo co myśleć w końcu macie juz 4 aniołki, ale najważniejsze że jest Alutka która jest namacalnym dowodem na to że może i powinno sie wam ponownie udać doczekać kolejnego maleństwa czego ci zycze z całego serducha
Mam jeszcze tylko jedno pytanko, bo wiem że to można określić już przy podziale na osiem komórek, czyli teoretycznie po dobie od zapłodnienia można określić płeć, czy wiesz jaki genotyp miał dzieciaczek tzn chłopiec czy dziewczynka? Sorki że tak wypytuję, ale mam w rodzinie kobietke która niedawno poroniła 4 raz a ma 4 letnią córcię, mam znajomą która straciła co drugą ciążę ma 2 córki i dwóch synków w niebie, ja mam córcię i 3 aniołki wiem że jeden z nich był chłopcem .... wiem że takie przypadki sie zdarzają i że nas to nie dotyczy, ale już kilka krotnie słyszałam "może ona nie może miec chłopca" o sobie i o innych kobietach
I powiem szczerze że jak juz wiedziałam że moja mała wtedy jeszcze kruszyna o nieokreślonej płci zdrowo sobie rośnie i na połówkowym o mały włos nie dowiedziałabym się że to dziewczynka bo sie skutecznie zasłaniała, to sie jakby to powiedzieć "zasmuciłam", nie potrafje tego okreslić wiedziałam juz że z dzieckiem wszystko ok że jest zdrowiuteńkie, ale gdy dowiedziałam sie że to dziewczynka od razu w głowie zahuczało to zdanie o chłopcach ... i żeby nie było niedomówień nie to że chiałam małego siusiacza, tylko że dalej nie wiem czy mogłabym urodzić synka, ale namieszałam ale chyba wiecie o co mi biega

kasia no to super, to juz na 100% bedziesz miała różowo hehe
 
Ostatnia edycja:
reklama
enya: dobrze, że już coś więcej wiesz... może gin coś ci więcej powie... nie wiem... nie mam pojęcia o tym, co piszesz, więc nie pomogę:-(

loi: leż. Wiem,że to trudne, bo ja też leżałam przez 3 tygodnie i była to dla mnie masakra! Ale wytrzymałam i jestem na tym etapie, na którym widać na suwaczku. Czego i Tobie życzę!

dorota: witaj! Światełko dla aniołków
[*]
[*]. Co do mięśniaków- nie pomogę, ale może dziewczyny coś więcej wiedzą...

kasia: to super, że z małą ok. Zazdraszczam Wam córeczek... Też Chcę. Oczywiście czekam na mojego synka z utęsknieniem i cieszę się,że jest zdrowy, ale tak mnie rozczulają małe dziewczynki... No cóż- będę miała 3 synowe. ;-):szok:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry